„M” jak marzenie o własnym mieszkaniu

Każdy  z  nas  szuka  swojego  miejsca  na  ziemi,  chce  mieć  własny  kawałek  podłogi.  Wybór  mieszkań  w  Szczecinie  jest  coraz  większy,  z  dnia  na  dzień  developerzy  prezentują  coraz  to  nowsze  oferty.  Na  którą  jednak  z  nich  się  zdecydować?  I  tutaj  pojawia  się  poważny  problem. 

Autor

Hanna Promień

Spacerując po mieście można zauważyć sporą liczbę inwestycji. Żurawie na pustym placu są zwiastunem, że niebawem w tym miejscu stanie nowy budynek – najczęściej mieszkalny. Nie ma znaczenia dzielnica, ani część miasta. Inwestycje mieszkaniowe widoczne są w każdym zakątku. 

Nasycony, czy przesycony?

Na rynku szczecińskim jest ponad 30 developerów. Z naszych analiz wynika, że ubiegły rok był dla nich bardzo owocny. Dlatego i w tym roku w Szczecinie pojawia się coraz więcej lokali, a ceny za metr kwadratowy wcale nie maleją. 

– Zainteresowanie klientów kupnem mieszkań jest i będzie. Rynek szczeciński jest chłonnym rynkiem, ale zależnym również od banków. Szacuje się, że około 90 procent kupujących mieszkania posiłkuje się właśnie kredytem – tłumaczy Grażyna Szmidt-Zdawska z Legra Nieruchomości.

Polacy zdecydowanie bardziej wolą kupować własne mieszkania niż wynajmować. Zadłużamy się na kilkadziesiąt lat, żeby mieć swoje M. Aktualnie silnym bodźcem do zakupu może być obawa przed widmem wzrostu wkładu własnego na zakup nieruchomości. Już dzisiaj trzeba mieć około 10-15 procent wartości w gotówce. W przyszłym roku pułap ten wzrośnie o kolejne 5 procent. Zakup mieszkania jest też coraz bardziej atrakcyjną alternatywą dla trzymania pieniędzy w banku. 

Jak podaje Bankier.pl w czerwcu 2017 r. średnia cena za metr kwadratowy mieszkań w Szczecinie na rynku pierwotnym wynosiła – 4918 złotych, natomiast na wtórnym – 4484 zł. Analogicznie dla Warszawy są to kwoty 8025 zł i 9191 zł. Oprócz stolicy wyprzedza nas Kraków, Gdańsk czy Wrocław. W analizach widać także zróżnicowanie cen na obu rynkach. 

W Szczecinie najdroższe mieszkania znajdują się na Warszewie, Osowie, Pogodnie oraz w Śródmieściu. Tam za metr kwadratowy nowego trzeba zapłacić nawet 5,5 tys. zł. 

Małe znaczy lepsze

Kupujący są świadomi, że mieszkanie mogą wyremontować, zmodernizować, doposażyć, ale lokalizacji nie zmienią. Dlatego tak ważny jest teren w pobliżu kupowanego lokalu. Zwracają uwagę na to, czy w okolicy jest miejsce gdzie można wyjść na spacer, uprawiać sport, zrobić zakupy, odprowadzić dziecko do szkoły lub przedszkola. Dzisiaj liczy się czas. Jak tłumaczą pośrednicy nieruchomości przestaliśmy się już zachwycać terenami na dalekich obrzeżach. Widać wyraźny trend powrotu do miasta, ale do mieszkań stosunkowo małych. W Szczecinie zauważalny jest popyt na jedno-, dwupokojowe mieszkania, pomimo że małe powierzchnie mają z reguły wyższą cenę za metr kwadratowy. Dodatkowo duże mieszkania są nie tylko droższe w zakupie, ale również w utrzymaniu. Ma to swoje odzwierciedlenie w tym co oferują deweloperzy. 

– Wśród klientów przede wszystkim wyróżnia się grupa, od której otrzymujemy zapytania dotyczące małych mieszkań takich jak kawalerki lub lokale dwupokojowe do 40 metrów kwadratowych. Dużym zainteresowaniem cieszą się także mieszkania z tarasami na ostatnich piętrach – mówi Małgorzata Nagórska, kierownik biura sprzedaży Ornament.

Klienci poza metrażem mają szereg innych wymagań. Są coraz bardziej świadomi i wymagający. Dlatego deweloperzy dbają o komfort przyszłych właścicieli oferując im wykończenie klatek w podwyższonym standardzie, instalację światłowodową, cichobieżne windy docierające na każdą kondygnację, miejsca postojowe w budynkach, a także na terenie osiedla, komórki lokatorskie i ciekawą architekturę. 

– Nasi klienci to przede wszystkim osoby dynamiczne, ceniące funkcjonalną przestrzeń, szybką komunikację z centrum miasta oraz standard wykończenia. Właśnie takim oczekiwaniom chcemy sprostać. Pomyśleliśmy również o najmłodszych i zaplanowaliśmy place zabaw. W trosce o bezpieczeństwo w każdym mieszkaniu przewidzieliśmy wideo-domofony, a całe osiedle które budujemy będzie ogrodzone – opowiada Małgorzata Nagórska, kierownik biura sprzedaży Ornament.

Nie bez znaczenia jest także renoma o firmie realizującej inwestycję. Wprawdzie w Szczecina nie słyszy się o bankrutujących deweloperach, ani problemach ze skończeniem budowy, to jednak ważna jest pozytywna opinia osób, które już zakupiły mieszkanie. Większość informacji o samych inwestycjach można znaleźć w Internecie. Warto jednak przejść się także do biur sprzedaży i porozmawiać ze znajomymi lub rodziną o opiniach, jakie słyszeli o danym wykonawcy.

– Dla SGI nie liczy się sam fakt sprzedaży mieszkań. Istotą naszego działania jest satysfakcja naszych klientów oraz nasza własna z dobrze wykonanej pracy. Aktualnie w samym Szczecinie realizujemy cztery inwestycje i zakończą się one w różnych terminach. Co oferujemy? Niezmiennie wysoką jakość, interesującą architekturę, dobrą lokalizację – wymienia Robert Stachowiak z SGI.

Co i gdzie można kupić?

Na popularnych portalach pokazujących mieszkania na sprzedaż na rynku pierwotnym, widocznych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu nawet ofert. By zawęzić wyniki wyszukiwania można określić lokalizację, metraż, cenę i inne dodatkowe opcje. Strony deweloperów przedstawiają nie tylko podstawowe informacje, ale także wizualizacje, a nawet wirtualne spacery po mieszkaniach i osiedlach. W gąszczu możliwości klient może czuć się zagubiony.

– Znalezienie mieszkania zajęło mi więcej czasu niż myślałam. Przeglądałam oferty deweloperów i umawiałam się do biur sprzedaży. Chociaż nie było to łatwe, ostateczną decyzję podjęłam uwzględniając cenę, lokalizację i układ osiedla. Ważna była także wielkość i układ samego wnętrza – mówi Justyna Tokarek, właścicielka nowego mieszkania na Osiedlu Pionierów.

Dlaczego Szczecin?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2016 roku w mieście do użytku oddanych zostało łącznie 2955 mieszkań. To prawie dwa razy więcej niż w roku poprzednim. Analitycy nie przewidują, aby rynek miał się zmienić, a sytuacja miaZła diametralnie się odwrócić.

– Popyt na nowe mieszkania ciągle jest wysoki. Ceny mieszkań utrzymują się od wielu lat na podobnym poziomie, co świadczy o zdrowym, zrównoważonym rynku, na którym nie ma bańki spekulacyjnej – wyjaśnia Robert Stachowiak z SGI.

Cieszy także fakt, że w Szczecinie rośnie ilość powierzchni biurowych, a co za tym idzie firm przenoszących swoją siedzibę do stolicy województwa zachodniopomorskiego. Coraz więcej studentów decyduje się na pozostanie w mieście, a kuszeni ofertami pracy mieszkańcy regionu decydują się na przeprowadzkę do Szczecina. Więcej osób to większe zapotrzebowanie na nowe inwestycje mieszkaniowe, już teraz tak widoczne.

 

 

 

* Na Osiedlu Pionierów – Potulicka powstanie łącznie sześć nowych, wielorodzinnych budynków mieszkalnych. Na samopoczucie właścicieli będzie miała wpływ spora ilość zieleni; trawników, krzewów i drzew ponieważ budynki zajmują jedynie 30 procent terenu. Na pozostałym obszarze projekt przewiduje m.in. ogrodzony plac zabaw, ławki, stojaki na rowery, chodniki oraz obowiązkowe parkingi dla aut osobowych – w tym także przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. Osiedle będzie ogrodzone, a drogi dojazdowej od ul. Potulickiej strzec mają: furtka dla pieszych, szlaban dla samochodów oraz garby hamujące zapędy piratów drogowych. Znakomita większość mieszkań została zaprojektowane jako lokale dwupokojowe.

* Księcia Warcisława to pięć kameralnych, niskich budynków położonych na Wzgórzach Warszewskich, niedaleko Parku Kasprowicza. Osiedle otoczone jest zielenią, na jego terenie znajduje się między innymi prywatny staw oraz plac zabaw. Nowoczesne osiedle, składać się będzie z 88 mieszkań. Każde z nich będzie dysponowało tarasem lub balkonem wykończonym deską kompozytową. Do dyspozycji mieszkańców będą również miejsca postojowe oraz boksy rowerowe. 

* Ciekawą inwestycją jest Nowa Cukrownia, której najważniejszym celem jest rewitalizacja terenu po byłej fabryce cukru i tchnienie w niego nowego życia. Realizowana koncepcja została wyłoniona na podstawie konkursu architektonicznego dlatego przyszli mieszańcy oprócz dobrej lokalizacji i wysokiego standardu wykończenia będą mieli ciekawą architektonicznie bryłę. Dodatkowo budynki lokalizowano ze szczególnym uwzględnieniem stron świata w celu zapewnienia odpowiedniego doświetlenia mieszkań. Ważnym aspektem są również proporcje wysokości do odległości między samymi budynkami – wynoszą one od 25 do 50 metrów odległości przy wysokości budynków sięgającej jedynie 12 metrów. Powierzchnia będzie zróżnicowana, od 26 do 90 metrów kwadratowych, a każde z mieszkań mieszczących się w trzypiętrowych budynkach będzie posiadało balkon lub ogródek. 

* Inwestycja Ornament realizowana jest przy ulicy Powstańców Wielkopolskich. Jest ona doskonale skomunikowana z całym miastem i pozwala na szybki dojazd do centrum. Dodatkową zaletą jest także bogata infrastruktura najbliższego otoczenia, bliskość przedszkoli, szkół, uczelni wyższych, placówek medycznych, aptek, placówek kulturalno-rozrywkowych, punktów usługowych, ale także parków. Budowa podzielona jest na kilka etapów. W tej chwili prowadzona jest sprzedaż trzech budynków, w których wczesną jesienią tego roku rozpocznie się przekazywanie kluczy do mieszkań. W ofercie znajdują się lokale 1-, 2-, 3- i 4-pokojowe o powierzchniach od 24 m2 do 110 m2.

* Calbud realizuje inwestycję „Podgórna” na Starym Mieście. To nowoczesny budynek mieszkalno-usługowy nawiązujący formą do historycznego kontekstu miejsca. Priorytetem projektowym było utrzymanie ciągłości kamienic w okolicy. Nowa zabudowa nawiązuje do zasad historycznej kompozycji oraz charakteru istniejącej w tym miejscu w przeszłości zabudowy staromiejskiej. Pod budynkiem zaprojektowano garaż podziemny oferujący 42 miejsca postojowe dla samochodów. Łącznie w budynku powstaną 93 mieszkania, w tym 27 1-pokojowych o powierzchni ok. 32 metrów kwadratowych, 46 mieszkań 2-pokojowych o powierzchni 40-43 metrów kwadratowych, 19 mieszkań 3-pokojowych o powierzchni 58-67 metrów kwadratowych oraz jeden apartament 4-pokojowy o powierzchni 79,89 metrów kwadratowych.

2( 1)
Listopad'17
gajda