Apartamenty kupują ludzie z całego świata

Kamienice  przy  ulicy  Śląskiej  remontowane  będą co najmniej  do  2021  roku.  Prace  trwają  bez  przerwy,  a  efekty  już  teraz  zachwycają.  Apartamentami  w  tym miejscu  interesują  się  ludzie  z  całego  świata. –  W  Szczecinie  sprzedajemy  metr  po  8  tysięcy 
złotych,  W Warszawie  kosztowałyby  30  tysięcy –  przyznaje  inwestor  Magnus  Isaksson.  –  To  bardzo trudna  inwestycja,  daje  mi  jednak  mnóstwo satysfakcji. 

Autor

Andrzej Kus

Kamienice przy ulicy Śląskiej zachwycają. Okazuje się, że zachwyt budzą nie tylko wśród mieszkańców Szczecina. Apartamenty są obiektem pożądania również tych, którzy wyjechali z naszego miasta. Teraz najwyraźniej zamierzają wrócić, ponieważ zainwestowali u nas grube pieniądze. 

– Mamy skończoną pierwszą z kamienic Kwartału 21. Jest w niej 10 mieszkań, z czego siedem jest już sprzedanych. Właścicielami są nie tylko obecni szczecinianie. Na zakup zdecydował się Duńczyk mieszkający w naszym mieście, jest osoba z Estonii i ze Szwecji. Kolejna która się interesuje jest ze Stanów Zjednoczonych. Zresztą w kamienicy 47 nie rozpoczęliśmy jeszcze pracy, a już teraz mamy duże zainteresowanie kupnem – przyznaje inwestor Magnus Isaksson. – To naprawdę trudna inwestycja. Zdecydowanie łatwiej jest budować coś od nowa, niż remontować zniszczone budynki. Efekt jednak jest niesamowity.

Rzeczywiście. Trwają prace wykończeniowe w pierwszym z budynków. Materiały, które są do tego wykorzystywane pochodzą „z najwyższej półki”. Na stopniach schodów znalazł się gruby, kilkucentymetrowy kamień sprowadzany z Indii. Drzwi do każdego z pomieszczeń są natomiast polskiego producenta. Każda para kosztuje około 8 tysięcy złotych. Ściany na klatkach schodowych obłożone zostaną płytą imitującą marmur. Stanie się to jednak dopiero wtedy, gdy sprzedany zostanie ostatni z apartamentów, a założona wtedy wspólnota stwierdzi, że nie ma już zagrożenia uszkodzenia ścian podczas wprowadzania się lokatorów. Również na ścianach można zauważyć przepiękne elementy sztukaterii. Wzorowane są na tych, które były w tym miejscu przed laty. Przygotowuje je pracownik z Ukrainy – Anatolij. Na zamówienie produkowane są przez szczecińską firmę drewniane poręcze. Na balkonach natomiast barierki są odwzorowaniem tych, które były w tym miejscu na samym początku istnienia kamienicy. Również są dziełem szczecinian.  

– Anatolij trafił do mojej firmy zupełnie przypadkowo. Maszerował chodnikiem i postanowił podejść na plac budowy i zapytać czy nie potrzebujemy kogoś do pracy. Nie mieliśmy wówczas takich potrzeb i to usłyszał. Nie dał za wygraną i powiedział, że mi coś pokaże. Wyciągnął z kieszeni kartki, na których miał projekty swoich rzeźb. Były niesamowite. Właśnie takiej osoby brakowało mi w zespole. Został z nami i teraz dla mnie przygotowuje takie dzieła – mówi Isaksson. 

Kamienice będą podświetlone

Na placu budowy pracuje obecnie ponad 30 osób. Najwięcej, bo ponad 60 z podwykonawcami, remontowało kamienicę w momencie, gdy robiona była elewacja. Nie jest to wiele, jednak patrząc na efekty można śmiało stwierdzić, że znają się na swojej pracy doskonale. Ciekawostką jest fakt, że już niebawem cała kamienica zostanie podświetlona ledami. Jej iluminacja bez wątpienia podkreśli luksusowy charakter inwestycji.

– Staramy się robić wszystko tak, by klienci byli zadowoleni przez długie, długie lata. Nie ma u mnie osób z przypadku. Budynki, które remontujemy robione są praktycznie od zera. Świetnie współpracuje się z konserwatorem zabytków i to ułatwia nam pracę. Przygotowaliśmy nowe instalacje, zamontowaliśmy wysokiej klasy ciche windy. Każdy z apartamentów będzie wentylowany, nie ma przeciwskazań by zamontować dowolnie klimatyzację. Metraże mają bardzo różne: od 108 do nawet 180 metrów kwadratowych. W kamienicy 46 mamy całe wolne 3 piętro. Nie narzucamy klientom podziału mieszkania, może pojawić się klient, który będzie chciał 220 metrów kwadratowych. Wtedy je tak podzielimy. Póki co zostawiamy otwarte przestrzenie, każdy według własnego uznania może podzielić je na dowolną ilość pomieszczeń. W jednym ze sprzedanych apartamentów klient zdecydował, że na ponad 100 metrach będzie otwarty salon z kuchnią i łazienka. To wszystko. Inny natomiast postawił wiele ścianek działowych i zrobił sporo pokoi. Wszędzie są również balkony: trzy nawet cztery. Skupiamy się, by każdy miał dostęp do frontu. Nie chcemy by ktokolwiek czuł się poszkodowany. Właściciele najwyższej kondygnacji będą mieli dostąp na wyłączność do tarasów – wymienia inwestor.  

Niebawem mają być również gotowe przed kamienicami przedogródki. Zrobione będą na styl szczecińskich znajdujących się m.in. w al. Jana Pawła II. Przeznaczone będą do użytku przez firmy handlowo-usługowe, które zajmą dwa lokale znajdujące się na parterze. Inwestor przekonuje, że i w tym przypadku lokale nie narzekają na brak zainteresowania. 

„Nie mam nic sobie do zarzucenia”

W kamienicy 46 trwają prace wykończeniowe. Za rok zacznie się zmieniać kamienica 47. Jednocześnie będą trwały prace przy narożnej. Będzie to wisienka na torcie… ale nie oznacza jeszcze końca prac. 

– Nie mamy uregulowanej jeszcze własności z miastem. W przyszłym roku będzie to już formalnie dokończone i wtedy rozpoczniemy prace. Jest to przepiękny, bardzo klimatyczny budynek. Nawet teraz, przed remontem zachwyca już po wejściu. Są w nim niesamowite zdobienia, mnóstwo pomieszczeń. Będzie tam hotel i wierzę, że stanie się to już niebawem – mówi Magnuss Issakson. 

Metr kwadratowy apartamentu kosztuje około 8 tysięcy złotych. Czy to dużo? Inwestor twierdzi, że w Warszawie musielibyśmy zapłacić w granicach 30 tysięcy złotych. Według niego inwestycja nie trwa długo. Normalnie zajęłaby jeszcze więcej czasu. 

– Trzeba też mnóstwo czasu poświęcić na formalności. Przed przystąpieniem prac trzeba było skontaktować się z właścicielami mieszkań, by mieć do tych powierzchni dostęp. W jednym przypadku trwało to ponad rok, bo osoba ta nie mieszka w Polsce. Staram się i nie mam sobie nic do zarzucenia. Tym bardziej, że nie jest to moja pierwsza inwestycja w Szczecinie – dodaje. 

Cały remont ma się zakończyć w 2021 roku. Wtedy również w oficynie ma być gotowy dwupoziomowy parking na 120 miejsc. Przeznaczony będzie do użytku mieszkańców. Powstaną tam również budynki mieszkalne. 

Czy się to wszystko uda? Trudno spodziewać się innego finiszu. Tym bardziej, że dzieła Magnusa Isakssona można podziwiać przy ulicy Ostrowskiej, gdzie zbudował ekskluzywne osiedle mieszkaniowe. Dzięki niemu powstał także biurowiec Piast Office Center. Pewne jest to, że ryzykuje i inwestuje własne pieniądze ale prace trwają niemal bez przerwy. Nie ma więc co przywiązywać się do terminów a kibicować, by inwestycja zakończyła się jak najszybciej. 

2( 1)
Listopad'17