Kula i mercedes dla Pyrek

15-12-2010

Finał XII edycji show „Taniec z Gwiazdami” był wyjątkowy, ponieważ większość z nas kibicowała obu parom. Do ostatniego etapu dotarły dwie szczecinianki – Monika Pyrek oraz Iza Janachowska. Kryształową Kulę i białego mercedesa w brawurowym stylu „wytańczyła” wszechstronna tyczkarka.

Duch sportowy nie opuszczał Moniki ani na chwilę przez ostatnich kilkanaście tygodni. Z odcinka na odcinek coraz bardziej zachwycała jury swoim tańcem, a głosująca publiczność nie pozostawiała wątpliwości, że Monika wysuwa się na prowadzenie. Jurorka, Iwona Pavlovic, znana z surowych ocen, określiła ją nawet mianem „największego objawienia tej edycji”.
Monika tańczyła z koszalinianinem, Robertem Rowińskim, z którym się zaprzyjaźniła. Tym bardziej przykra okazała się sytuacja, gdy na dwa tygodnie przed finałem Robert trafił do szpitala. Wszyscy zachodzili w głowę, czy tancerz da radę wesprzeć Monikę w tym dniu. Na szczęście udało się i poprowadził gwiazdę sportu do wygranej.
Co było najtrudniejsze dla sportowca? – Wiedziałam, że treningi nie będą lekkie, ale mimo wszystko byłam zaskoczona, jak wiele pracy musiałam włożyć w opanowanie technik. To imponujące, jak tancerze panują nad swoim ciałem! – zdradziła gwiazda „Prestiżowi.
Monice na pewno pomogło to, że jest sportowcem, jest silna psychicznie i fizycznie, jednak – trudność tych treningów była zaskoczeniem. – To, co wygląda jak zabawa jest ciężką pracą – zapewnia.
W finałowym odcinku widzieliśmy ją zrelaksowaną i skupioną, jak na zawodach sportowych. Po ostatnim tańcu było już widać, że para jest bardzo podekscytowana. Podobnie jak para przeciwników, Paweł Staliński i tancerka ze Szczecina, Izabela Janachowska.
– Nie mogłam spać prawie całą noc! – mówi Iza. Nic dziwnego, był to pierwszy finał szczecińskiej tancerki w „Tańcu z Gwiazdami”.
Oboje byli rozemocjonowani, pełni energii i radości, co także sprawiło, że tańczyli na bardzo wysokim poziomie. Do końca odcinka finaliści szli łeb w łeb. Z powodu przegranej nie było rozpaczy. – Zdecydowanie cieszyliśmy się, że mogliśmy zatańczyć w finale i świetnie się bawić – opowiadała Iza „Prestiżowi”.
Jakie są plany laureatki Kryształowej Kuli na najbliższy czas? – Odpoczynek i powrót do rzeczywistości! Mamy nadzieję, ze zdążymy przed świętami – opowiada Norbert Rokita, partner i menadżer Moniki, który był jej największym kibicem. Na pewno Monika pozostaje w świetnej formie fizycznej, a przed nią letnia olimpiada. Z pozostałymi uczestnikami TzG mają nadzieję, że uda im się zorganizować wspólnego sylwestra…
wb


Nowy Numer

gajda