Serce kompozytora

08-06-2015

Nazywany był „Schubertem Północy”.Twórca ballady romantycznej w muzyce, kompozytor, śpiewak i dyrygent, szczecinianin z wyboru. Carl Loewe jest bohaterem najnowszej premiery w Teatrze Polskim (od 6 czerwca) „Podwieczorku u Łazarza”.
 
Autor tekstu Artur Daniel Liskowacki wpisał jego postać w dwa plany. Z jednej strony jest elementem budującym mit i legendę Szczecina, z drugiej – metaforą artysty odrzuconego, odrzuconego przez własne… miasto. Loewe do Szczecina przyjechał w 1820 roku, gdzie rozpoczął prace, jako dyrektor szkoły muzycznej, którą utworzył i organista w katedrze św.Jakuba.
 
Był animatorem życia kulturalnegow mieście, organizował koncerty, promował poezję romantyczną z Mickiewiczem i Lordem Byronem na czele. Tak bardzo kochał Szczecin, że w swoim testamencie zawarł polecenie by po śmierci jego serce zostało zamurowane w ścianie katedry, obok organów. Przez wiele lat jego osoba była zapomniana przez samych mieszkańców Szczecina. Niesłusznie, gdyż Loewe należy do jednej z najbardziej inspirujących postaci w XIX wiecznej kulturze.
W trakcie spektaklu, który wyreżyserował Adam Opatowicz zabrzmią kompozycje bohatera oraz Łukasza Górewicza.
 
plakat: Leszek Żebrowski

Nowy Numer

10 ( 131)
Październik'19
gajda