Samochód na emeryturze

10-02-2021
Prestiż

Krajowe drogi stają się coraz bardziej zatłoczone. Z tego faktu zdaje sobie sprawę każdy kierowca, niezależnie od tego, czy porusza się wyłącznie ulicami miast, czy też pokonuje trasy długodystansowe.

Ile tak naprawdę pojazdów znajduje się w Polsce? Okazuje się, że próba znalezienia odpowiedzi na to jakże na pozór proste pytanie może przysporzyć niemałych kłopotów.

Niejasne dane

Każdego roku oddawane są nowe odcinki autostrad, przybywa ekspresówek, większość dróg lokalnych doczekała się już przebudowy lub daleko idącej modernizacji. Teoretycznie powinno nam się jeździć zdecydowanie wygodniej, jednak trudno znaleźć kierowcę, który nie uskarża się na niedogodności związane z poruszeniem. Głównym winowajcą jest tłok. Samochodów przybywa, a zmiany ilościowe widoczne są gołym okiem. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego po naszych drogach porusza się niemal 30 milionów pojazdów (dane za rok 2018), podczas gdy 10 lat wcześniej było ich około 22 milionów. Przyrost jest więc imponujący, zdecydowaną większość tej puli stanowią samochody osobowe.

Czyżby udało nam się znaleźć odpowiedź na tytułowe pytanie? Problemy zaczynają się mnożyć, jeśli tylko zdecydujemy się na bardziej dociekliwe badania. Przejrzenie danych dostarczonych przez Centralną Ewidencję Pojazdów może bowiem budzić niemałe zdziwienie — okazuje się, że znajdziemy tu niemal 40 000 zarejestrowanych, a więc oficjalnie znajdujących się w ruchu samochodów marki Syrena, czy też 65 tysięcy Żuków. Dodajmy do tego fakt mówiący, że ponad 7 milionów pojazdów ujętych w statystykach od co najmniej 8 lat nie pojawiło się na stacji diagnostycznej w celu wykonania obowiązkowego przeglądu technicznego. Kierowcy jeżdżą bez przeglądu? Część zapewne tak, jednak w dzisiejszych czasach stanowią oni już raczej skrajny margines i zdecydowanie bardziej prawdopodobne będzie stwierdzenie, że samochody te zostały wycofane z eksploatacji.

Co zrobić ze starym samochodem?

Dla sporej grupy kierowców konieczność pozbycia się samochodu kojarzy się z uciążliwą i długą drogą. Rynek aut używanych jest bardzo nasycony, coraz trudniej więc znaleźć chętnych na wysłużoną konstrukcję, samochody kończą swój żywot gdzieś w kącie podwórka, częściowo zdemontowane lub rozkradzione. Szpecą okolicę, nie sprzyjają dbałości o środowisko, często zagrażają bezpieczeństwu przechodniów i bawiących się dzieci. Tymczasem rozwiązanie jest banalnie proste. Wystarczy skorzystać z wygodnej opcji, jaką jest złomowanie aut. Nie tylko pozbędziemy się kłopotu, ale przy okazji możemy zarobić, jeśli tylko okaże się, że z naszego samochodu uda się wymontować komponenty mogące służyć jako części zamienne.

Wśród firm prowadzących skup aut wyróżnia się Car-Gryf. Tutaj nie tylko błyskawicznie dopełnimy wszystkich niezbędnych formalności, ale też uzyskamy komplet dokumentów pozwalających na formalne wycofanie pojazdów w zgodzie z obowiązującymi normami prawnymi i ustawą o recyklingu. Taka operacja nie wpłynie wprawdzie na rzeczywiste zmniejszenie tłoku na drogach, pozwoli jednak na uniknięcie wielu nieprzyjemności związanych z zaniedbaniem przepisów.

foto: mat. prasowe

Prestiż  
Kwiecień 2021