Już po raz trzeci rozegrano w Szczecinie regaty żeglarskie w formule Match Race. Zwycięstwo w tej najbardziej dynamicznej, widowiskowej i rozwijającej się formule wyścigów żeglarskich odniosła 3-osobowa załoga Australijczyka Davida Chapmana.
Match Race jako jedyna z konkurencji żeglarskiej odbywa się na zasadzie bezpośredniego pojedynku dwóch łodzi. Trasa takiego wyścigu nie musi być wyznaczona na olbrzymim akwenie, jak w większości konkurencji żeglarskich, lecz nawet w centrum miasta. W Szczecinie trasę wyznaczono na Odrze, na wysokości Wałów Chrobrego. W zawodach wzięło udział 12 załóg startujących na łódkach klasy Skippi 650, długości 6,5 m i powierzchni żagli 27 m kw.
Najlepsza okazała się załoga Australijczyka Davida Chapmana, która zdobyła także nagrodę specjalną za przybycie na regaty z najdalej położonego miejsca od Szczecina. Drugie miejsce w łącznej klasyfikacji zdobył Niemiec Stefan Meister, a trzecie najlepszy z Polaków, Przemysław Tarnacki.
Nowością tegorocznej edycji była oprawa zawodów. Po raz pierwszy regaty komentował dla widzów profesjonalny spiker znający Match Race od podszewki, a wyścigi można było też obejrzeć na monitorach LCD ustawionych w namiotach na nabrzeżu.
– Cieszę się, że udało nam się zachęcić do współpracy PŻM i Zarząd Portu Szczecin – Świnoujście, które ufundowały nagrody – mówi Zbigniew Zbroja, były wyczynowy żeglarz, współorganizujący tegoroczna imprezę.
Niestety zawiodła frekwencja wśród widzów. Nie udało się nawet w niewielkiej części zapełnić nabrzeża przy Odrze, ale organizatorzy będą szukać nowych rozwiązań.
– Chcemy zmienić termin na maj lub czerwiec – mówi Zbroja. – W tych miesiącach są bowiem najlepsze warunki wietrzne do żeglowania na Odrze, a pozawakacyjny termin może przyciągnąć rzesze widzów – dodaje.
Warto. Wyścigi żeglarskie w formule meczowej, a więc bezpośrednich pojedynków są rozgrywane od około 20 lat, nie licząc pojedynków wielkich łodzi w Pucharze Ameryki. Już za 2 lata kobiety ścigać się będą w match racingu podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie, a panowie pewnie w 2016 roku. Dla Szczecina to duża szansa na cykliczną imprezę światowej rangi.
Jech








