Nie tylko za granicą coraz więcej znanych osób spodziewa się dziecka. Polskie gwiazdy szklanego ekranu także dbają o kontynuację rodów.
Maluszki pojawiły się w domu u aktorki Joanny Koroniewskiej czy modelki Karoliny Malinowskiej. Na rozwiązanie czekają jeszcze Sonia Bohosiewicz i Alicja Bachleda-Curuś. My nie musimy szukać tak daleko, ponieważ na szczecińskich ulicach także pojawiło się więcej ludzi z dziecięcymi wózkami.
Szczeciński poseł Bartosz Arłukowicz siedem miesięcy temu po raz drugi został ojcem. – Urodziła nam się córeczka Lena– mówi poseł. Na spacery chodzi razem ze starszym bratem Kacprem oraz mamą. A tatuś? – Jak tylko jestem w Szczecinie, staram się poświęcić każdą chwilę – mówi Arłukowicz.
Tuż po Arłukowiczu tatą stał się też Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. Jego córeczka Anna przyszła na świat 22 czerwca. – Od zawsze marzyłem, by mieć córkę o imieniu Anna, więc imię dziecka było moją decyzją – opowiada prezydent. Dziewczynka ma dwóch starszych braci i jest pogodnym, spokojnym dzieckiem. – Można powiedzieć, że po poprzednich doświadczeniach przy Ani odpoczywamy. Nie męczą jej kolki ani inne dziecięce dolegliwości.
31 sierpnia na świat przyszła także Konstancja Stankiewicz, córka dziennikarskiej pary Magdaleny i Michała Stankiewiczów. – Macierzyństwo to wspaniałe doświadczenie, ale dobrze by było, gdyby ktoś wynalazł w końcu środek na kolki – śmieje się prezenterka TVP.
To nie koniec baby boomu. Mecenas Tomasz Milewski i jego żona Anna spodziewają się córki. Termin bliski, bo w połowie października. – Wybraliśmy imię Hanna. Zastanawiamy się jeszcze nad drugim imieniem – zdradza „Prestiżowi” mecenas.
Wśród przyszłych rodziców są także poseł Arkadiusz Litwiński, i jego żona Agnieszka. – Mamy termin na 20 listopada – zdradza „Prestiżowi” poseł, który po raz drugi zostanie ojcem. Znają już płeć dziecka. – To synek – mówi dumnie Litwiński. – Ale co do imienia, jeszcze nie podjęliśmy decyzji – dodaje.
Imię dla swojego przyszłego dziecka wybrali już senator Krzysztof Zaremba i jego żona Katarzyna.
– To będzie syn, a na imię będzie miał Maurycy – mówi Zaremba. Termin porodu mają prawie identyczny jak Litwińscy, bo raptem tylko dwa dni wcześniej. dp/wb








