Monika Pyrek, wybitna lekkoatletka, wyglądała tego wieczoru olśniewająco. Jej seksowna czarna długa suknia i zmysłowy makijaż, to zasługa Agnieszki Szeremety. Znana, szczecińska stylistka od jakiegoś czasu projektuje ubrania, głównie sukienki, pod nazwą Creo. – Współpraca z Moniką to sama przyjemność, wydaje mi się, że mamy podobny gust co na pewno ułatwiło stworzenie sukni – stwierdza projektantka. – Było to jednak dla mnie także ogromne wyzwanie, ponieważ wiedziałam, że muszę przygotować coś unikalnego, aby Monika błyszczała we fleszach fotoreporterów oraz w telewizji. Czytając relację z wydarzenia śmiało mogę stwierdzić, że osiągnęłyśmy sukces.
Suknia Moniki Pyrek zachwyciła swoją uniwersalna prostotą i podkreśleniem kobiecej figury byłej sportsmenki. Równie pięknie wyglądały inne szczecinianki – Agnieszka Skrzypulec i Irmina Mrózek-Gliszczynska, mistrzynie świata w żeglarskiej olimpijskiej klasie 470. Na wodzie twarde, odważne, prawdziwe „wilczyce morskie”, na czerwonym dywanie delikatne i zjawiskowe. Irmina Mrózek Gliszczyńska wystąpiła w klasycznej czerwieni, która idealnie współgrała z jej blond włosami a Agnieszka Skrzypulec wybrała suknię w kolorze navy, czyli barwie jednoznacznie kojarzącej się z morzem. – Poszukiwania odpowiedniej kreacji trwały miesiąc – mówi żeglarka. – W końcu trafiłam na suknię Mascary. Agnieszka Skrzypulec jakiś czas temu wyznała Prestiżowi: „Odkryłam w sobie pasję kupowania sukienek. Na wyjazdach nie mam okazji ich nosić. Łapię każdą chwilę, by tymi sukienkami się cieszyć.”
Na Gali byli również eleganccy panowie. Wicemistrz świata z Londynu, pierwszy Polak, który skoczył o tyczce 6 metrów, szczecinian Piotr Lisek, w Plebiscycie Przeglądu Sportowego zajął ósme miejsce. Granatowy garnitur i fantazyjna, bordowa mucha przykuwały wzrok. Wicemistrzowi towarzyszyła elegancka Aleksandra Lisek, prywatnie żona lekkoatlety, ale też utytułowana sportsmenka. Pani Aleksandra jest halową mistrzynią i wicemistrzynią Polski w skoku o tyczce. Oboje wyglądali idealnie.






