Wbrew pozorom, BFW to nie tylko imprezy i zdjęcia na ściance.
To przede wszystkim zapowiedź tego, co przyda nam się w szafie jesienią 2015 roku. Lena Hoschek (niezwykle popularna w Niemczech austriacka projektantka) stawia na kobiecość i to w wersji maxi. Przodują u niej rozkloszowane spódnice, opaski na włosach i talkowane, rozłożyste sukienki. Kobieco, ale i zdecydowanie jest u Dimitria i Anji Gockel. Na ich wybiegach królowały pewne siebie kobiety – w garniturach, rozszerzanych spodniach i masywnych butach. W tym sezonie warto postawić na zdecydowany kolor. Prawdziwą królową wybiegów była zieleń. Począwszy od khaki, malachitowego czy oliwkowego, skończywszy na zieleni butelkowej, morskiej i trawiastej. Pojawił się także burgund, bordo, mocny fiolet i brąz. Zbyt monotonnie? Blogerka proponuje łączenie struktur. – Genialny trik prosto z wybiegu? Piżamowe satyny pod grubymi i tweedowymi swetrami – relacjonuje Asia Szewczak.
#joannavi
Szczecińska blogerka, miłośniczka mody, ambasadorka secondhandów, kolekcjonerka starych aparatów i gazet. Nie rozstaje się z aparatem. Głowę ma pełną pomysłów, jeden z nich właśnie się urzeczywistnia – na dniach w sieci pojawi się strona joannavi.com.







