– Nazwa miejsca to swego rodzaju manifest i gra z wyobrażeniem o Polsce i jej estetyce. Wódka jest tu symbolem, którego odrzucenie otwiera drogę do nowej interpretacji i świeżego spojrzenia na produkty „made in Poland” – wyjaśnia właścicielka NO WÓDKI.
W niebanalnym wnętrzu zaprojektowanym przez warszawskie studio KONTENT znajdziemy marki znanych studiów projektowych i młodych twórców. Ubrania, m.in. od Mariusza Przybylskiego, Natashy Dziewit i Moonchilli; design od Tabandy, Lightovo i Paperworks czy akcesoria od Mollie i June Design. W październiku odbędzie się tu pierwsza z szeregu zaplanowanych wystaw. Swoje zdjęcia zaprezentuje inna szczecinianka, znana fotografka Sonia Szóstak.
– Zawsze wiedziałam, że chciałabym stworzyć miejsce związane ze sztuką, designem, modą. Decyzja o zawiezieniu tego do Polski przyszła z czasem – 11 lat temu wyjechałam do Berlina – opowiada Ola. – W jakimś sensie „odrzuciłam” Polskę, by po czasie odkryć ją na nowo. Wybrałam to, co spodobało mi sie najbardziej i postanowiłam podzielić się tym z Berlinem. Chce promować polskich artystów, którzy jeszcze nie są tu znani.







