Przez kilka miesiący były odizolowane od świeżego powietrza i światła dziennego. Szczelnie okrywaliśmy je ciężkimi, zimowymi butami zapominając o ich pielęgnacji. Dopiero teraz przypominamy sobie o tym, że trzeba zadabać o stopy. Przepraszamy się z kremami, pumeksami i pilingami. Czy nam wybaczą zapomnienie? Czy możemy zrobić dla nich coś jeszcze?
Dopiero gdy z szafy wyciągamy buty z odkrytymi palcami i przychodzi czas na sandałki wpadamy w panikę, bo pojawia się przed nami nienajprzyjemniejszy widok. Sucha skóra na stopach, stwardnienia na piętach, wyblakłe paznokcie, to efekty zimowego zaniedbania.
– Większość naszych klientek zimą dba tylko o dłonie, które widoczne są przez cały rok. Zabiegi na stopy stają się popularne dopiero wiosną – mówi Beata Krawętkowska z Baltica Wellnes&Spa.
Trzeba przyznać, że większości z nas nie chce się zimą iść na zabieg i odkrywać stopy, bo przecież pod zimowymi butami nikt ich nie widzi.
Jeśli należycie do tej grupy, która zaprzepaściła zimę i nie dbała należycie o stopy jeszcze nie wszysko stracone. Dobrą kondycję stóp przywróci na przykad bogato odżywczy zabieg pielęgnujacy Paradisso miodowo-mleczny.
– Kąpiel miodowo – mleczna działa zmiękczająco, odświeżająco i nawilżająco – tłumaczy Anna Piotrowska z Villa Hoff w Trzęsaczu. – Po 5 min stopy zostają osuszone podgrzanym i aromatyzowanym ręcznikiem. Następnie klientka przechodzi na fotel kosmetyczny, kładzie się wygodnie na brzuchu i oddaje relaksowi. W tym samym czasie jej pięty i wszelkie zgrubienia są usuwane przy pomocy pumeksu z naturalnej lawy wulkanicznej – dodaje.
Do zabiegu używa się także eliksiru z korzenia kava, rośliny spokrewnionej z czarnym pieprzem. – Jest on idealny do cięższych przypadków, ponieważ działa zmiękczająco oraz złuszczająco – mówi pani Anna.
Bardzo ważny podczas całego zabiegu jest pedicure. Paznokcie u stóp to nasza wizytówka przy odkrytym obuwiu. Lubimy jeśli mają właściwy kształt i są wypolerowane.
– Aby zabieg był nie tylko pięlegnujący ale także kojarzył się z czymś przyjemnym korzystamy z wielu preparatów, które wspaniale pachną . Stopy złuszczamy przy pomocy cukrowego peelingu miodowo-mlecznych, póżniej na osuszone i odsunięte skórki nakładamy odżywczy olejek miodowo-migdałowy. Następnie całe stopy zraszamy olejkiem z pestek winogron i wykonujemy dokładny masaż. Pod koniec zabiegu nakładana jest maska z korzenia żywokostu , a stopy owinięte zostają gorącym ręcznikiem. Po kilku minutach, po ściągnięciu ręcznika pozostałość maski wmasowywana jest w stopy , a zabieg kończymy nałożeniem masła miodowo-mlecznego – opowiada Anna Piotrowska. – Nie sposób nie lubić tak pięknie pachnącego zabiegu – dodaje z uśmiechem.
Zabieg jest oczywiście nie tylko pachnący, ma także działaniue odmładzające, odżywcze i natłuszczające. Żadna minuta podczas niego nie jest zmarnowana. Gdy klienci leżą, a ich stopy wchłaniają odżywczą maskę kosmetyczka masuje twarz, szyję i dekolt lub pielęgnuje dłonie. Ci którzy mają tendencję do przesuszonych stóp i koniecznie muszą zadbać o nie po zimie mogą wybrać jeszcze inny cudnie pachnący zabieg. Tym razem kawowy.
– Zabiegi Body Coffee to nasza propozycja na całe ciało, możemy jednak wykonać go tylko na stopy – mówi pani Beata z Batica Wellness & Spa. – Substancje zawarte w kosmetykach odtwarzają barierę hydro-lipidową, przywracając skórze dłoni i stóp młodzieńczy wygląd – dodaje.
Propozycja jest idealna dla tych którzy uwielbiają zapach kawy i nie mają za wiele czasu. Wystarczy 30 minut, a stopy z powrotem są odżywione, wymasowane i mogą maszerować przez następne miesiące.
Warto także na przyszłość zmienić nasze złe przyzwyczajenia i przez cały rok dbać o stopy. – Idealny na każdą porę roku jest masaż stóp z elementami refleksologii . Masażysta stymuluje określone punkty na stopach, odpowiadające poszczególnym narządom i układom ludzkiego ciała – tłumaczy pani Beata.
Dla refleksologa stopy są miniaturą ciała ludzkiego. Własnie na niej znajduje się zakończenie około 7200 nerwów, które mają bezpośrednie połączenie ze wszystkimi gruczołami i narządami. Dlatego tak ważne jest, by podstawę naszego ciała traktować z należytym szacunkiem.
– Refleksologia pomaga w zlikwidowaniu stresu, poprawia krążenie krwi i przepływ impulsów nerwowych, przywraca naturalną równowagę niewydolnym i przepracowanym gruczołom, pomaga w uruchomieniu naturalnych systemów obronnych organizmu, a przede wszystkim daje odczuć napływ pozytywnej energii i sił witalnych do organizmu – podsumowuje pani Beata.
Daria Prochenka









