Zespół naukowców z Uniwersytetu Harvarda przeprowadził pewnego razu ciekawy eksperyment: włożono gepardowi termometr doodbytniczy i wpuszczono zwierzę na bieżnię. Gdy tylko temperatura ciała osiągnęła czterdzieści i pół stopnia Celsjusza, gepard zatrzymał się i za nic nie chciał ruszyć. Tak właśnie wygląda naturalna reakcja prawie wszystkich biegających ssaków. Gdy zgromadzą w swoim organizmie więcej ciepła, niż są w stanie go uwolnić. Mają do wyboru: zatrzymać się lub umrzeć. Człowiek stanowi wyjątek.
Ludzie są jedynymi ssakami, które regulują ciepłotę ciała za pomocą pocenia się. Wszystkie pokryte skórą stworzenia na ziemi schładzają organizm głównie z wykorzystaniem procesu oddychania, ale my dysponujemy gruczołami potowymi i jesteśmy najlepszym chłodzonym powietrzem silnikiem, jaki stworzyła natura. Bieganie więc mamy w genach.
Celebryci w adidasach
Bieganie, czyli jogging od kilku lat staje się coraz modniejsze. Na świecie biega już systematycznie, przynajmniej 3 razy tygodniowo, 150 milionów ludzi: kobiety i mężczyźni, na każdym kontynencie, we wszystkich krajach świata, ludzie wszystkich ras, wyznań i zawodów. Biegają politycy jak np. prezydent Francji Nicolas Sarkozy czy poseł PO Sławomir Nowak, biegają artyści tacy jak Madonna, Antonio Banderas oraz Piotr Adamczyk, biegają w końcu zwyczajni ludzie. Wiek nie jest ograniczeniem. Na tzw. ścieżkach zdrowia spotykamy zarówno młode i starsze osoby. – To najprostsza i najtańsza forma ruchu jaką możemy uprawiać – zapewnia Marcin Grabka, który jest takim „zwykłym” biegaczem od pięciu lat. – Biegać może właściwie każdy – dodaje. Przeciwwskazania to schorzenia kręgosłupa i choroby serca. Przeszkodą może też być duża nadwaga, ponieważ bieganie może doprowadzić do zbyt dużego obciążenia stawów kolanowych i bardziej zaszkodzić niż pomóc.
A nasz znakomity maratończyk, trener i autor poradników dla biegaczy Jerzy Skarżyński na swojej stronie internetowej radzi: „jesteś po pięćdziesiątce, po sześćdziesiątce? Lekarze zapewniają, że zacząć można w każdym wieku. Oczywiście nie wszystko, ale bieganie na pewno!(…) Do biegania nie potrzebujesz wynajętej sali czy specjalnych urządzeń. Możesz biegać wszędzie, o każdej porze dnia i roku. Zawsze znajdziesz jakąś pętelkę w najbliższej okolicy, gdzie będziesz mógł pobiegać. Twoja tam obecność raczej nie wzbudzi dzisiaj specjalnego zainteresowania innych ludzi, ale jeśli spotkasz się z jakąś jej formą, to będzie to raczej gest podziwu niż potępienia.”
Życiodajny zastrzyk
Pomijając przeciwwskazania bieganie to samo zdrowie. Przede wszystkim uaktywnia pracę całego organizmu, usprawnia funkcjonowanie serca, płuc, mięśni kończyn dolnych i obręczy biodrowej. Poprawia krążenie krwi i ukrwienie całego organizmu. Obniża poziom złego cholesterolu, zapobiega rozwojowi osteoporozy. – Ponadto podnosi poziom serotoniny i dopaminy, czyli hormonów, dzięki którym czujemy się po prostu doskonale – dodaje Marcin. – To idealny sposób na poprawę samopoczucia i pozbycie się stresu. Kilka okrążeń i znów chce się żyć – dodaje.
Natomiast Jerzy Skarzyński w swoim poradniku dodaje: „stopniowo zwalczysz nadwagę i łatwiej będziesz mógł utrzymać wagę prawidłową. Ale uważaj – jeżeli bieganie traktować chcesz tylko jako metodę zrzucania nadwagi, raczej długo nie wytrwasz. Systematyczny trening biegowy, to raczej filozofia życiowa, niż maszynka do wytapiania tłuszczu! Dłużej zachowasz młodość i witalność. Trening biegowy to wszechstronny rozwój twego ciała, a wiedz, że mięsień nie ćwiczony zanika, gdyż staje się nieużyteczny dla organizmu! Biegając możesz być sprawny… aż do śmierci!”
Rozgrzewka i do przodu
Jogging zdobywa popularność, ponieważ pozwala wyrobić kondycję, a z nią przy naszym tempie i stylu życia dość krucho. Oczywiście, nie od razu będziemy w stanie ruszyć do maratonu ale małymi kroczkami dobra forma jest dla nas osiągalna. – Początkującym biegaczom radzę zaczynać od wolnego truchtu. Na początek kilkanaście minut. Ważne też, aby biegać systematycznie, najlepiej trzy lub cztery razy w tygodniu, powoli zwiększając dystans – radzi Marcin. – Aby zwiększać wydolność organizmu należy zwiększać dystans, pamiętając, aby robić to stopniowo. Po czterech lub pięciu tygodniach systematycznego biegania można zacząć zmieniać tempo w czasie biegu. I bardzo ważne, nie zapominać o ćwiczeniach rozciągających przed i po bieganiu – dodaje. Po kilku tygodniach treningów, kiedy już organizm jest przyzwyczajony do systematycznego wysiłku, można zacząć mierzyć swoje osiągnięcia. Biegając tą samą trasą, można mierzyć czas biegu i starać się poprawiać wynik. Kiedy już wyrobimy sobie tempo… warto je zmieniać. Zwalniać, przyśpieszać, najważniejsze, by system oddechowy był zsynchronizowany z krokiem biegowym i pracą ramion. A nasz maratończyk dorzuca jeszcze kilka mądrych porad: „będziesz biegł – będziesz się pocił. I o to chodzi! Im więcej potu na poligonie, tym mniej krwi na polu bitwy – mówią żołnierze. A biegacze? Im więcej na treningach potu, tym mniej na zawodach kłopotu! To prawda! Byle natychmiast po każdym treningu uzupełnić ubytek elektrolitu płynem izotonicznym. Do biegania potrzebujesz więcej energii, witamin, minerałów i mikroelementów. Jedz różnorodnie, ale radzę też wspomagać się witaminowo preparatami mineralnymi. To zabezpieczy ciebie przed przypadkowym niedoborem któregoś z pierwiastków. Narastające osłabienie może być wtedy najlżejszym z widocznych objawów”
Najlepiej na miękko
Jak już możemy biegać, to rodzi się pytanie: gdzie i w czym biegać? Specjalne obuwie do joggingu nie należy do najtańszych. – Wbrew powszechnym opiniom, biegać można prawie we wszystkim, a najlepiej boso. Tu nie chodzi o to co mamy na stopach tylko co pod stopami. Ważne jest podłoże po którym biegamy – rozwiewa wątpliwości nasz rozmówca. – Najlepsze podłoże do biegania powinno być miękkie, jak las, park albo plaża. I najzdrowiej biega się boso, choć to dla nas ludzi wychowanych w miastach jest to rzecz trudna do wykonania – mówi.
Jeśli nie mamy odwagi na bosy jogging to jak w końcu biegać? Po pierwsze – wygodnie. Dobry but będzie chronił ścięgna i stawy. Resztę ubioru należy dostosować do pogody i upodobań. Moda nie jest istotna. Biega się dla zdrowia i dobrego samopoczucia, a nie dla najnowszej kolekcji odzieży sportowej. Choć w tym temacie Jerzy Skarżyński ma nieco odmienne zdanie: „nie oszczędzaj na butach. Najlepiej kup markowe, znanej firmy. Te gwarantują bezpieczeństwo i zapewnią komfort podczas biegu. Bieg będzie przyjemnością, a nie męczeństwem! Jednak nie każde buty spełnią twoje wymagania. Kup buty z systemem amortyzacji! Przejmą one znaczną część niekorzystnych sił pochodzących od podłoża, powstających podczas każdego kroku, chroniąc twoje stawy i mięśnie. A jeśli stwierdzono u ciebie wadę stopy (kto ich nie ma – ocenia się, że tylko 30% ludzi ma zdrowe stopy!), odpowiednie buty ją skorygują!”.
Przyjemny stan nudy
Właściwie już wszystko wiemy o joggingu i możemy razem z wiosną ruszać do pierwszego biegu. Pozostaje jeszcze jeden, mało ciekawy aspekt tej dyscypliny sportowej. Bieganie dla wielu z nas jest nudne.
Ci, którzy wolą być sami, niech biegają bez towarzystwa. To czas, kiedy nikt nie przeszkadza i nie dzwoni komórka. Jest się samemu ze sobą i należy to docenić. Dla urozmaicenia dystansu, posłuży muzyka w słuchawkach, dzięki której możemy złapać odpowiedni dla nas rytm. Jeśli jednak to za mało, warto biegać z osoba towarzyszącą. Zdrowo, miło i tanio.
Aneta Dolega
Weź z nich przykład!
Jogging uprawiają:
‒ aktor Antonio Banderas
‒ prezydent Francji Nicolas Sarkozy
‒ aktorka Kate Hudson
‒ piosenkarz Justin Timberlake
‒ piosenkarka Madonna
Polscy biegacze:
‒ aktorka Iza Miko
‒ dziennikarz Tomasz Lis
‒ aktorka Małgorzata Socha
‒ aktorka Anna Przybylska
‒ premier Donald Tusk
NAJBARDZIEJ POPULARNE
MIEJSCA DO JOGGINGU
W SZCZECINIE:
1. Puszcza Bukowa
2. Okolice jeziora Głębokiego
3. Okolice jeziorka Szmaragdowego
4. Park Kasprowicza i Jasne błonia
5. Okolice basenu „Arkonka” w kierunku Jeziora Głębokiego
6. Okolice „Szczecińskiej Gubałówki”
7. Boiska szkolne i stadiony np.:
ul. Tenisowa, ul. Orawska, ul. Litewska









