- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Bigbit, jazz i płyta której nie ma

Strona głównaBigbit, jazz i płyta której nie ma

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Polski bigbit powraca. Czerwone Gitary, Trubadurzy, Skaldowie – to ówczesny bigbitowy mainstream, którego echa ciągle są obecne w popkulturze. W latach 60. było jednak znacznie więcej zespołów, które niekoniecznie, zazwyczaj z przyczyn niezależnych od siebie, osiągnęły sukces. Czy komukolwiek mówią takie nazwy jak Dzikusy, Pesymiści, Tajfuny, Chochoły czy Następcy Tronów? Na ratunek pospieszyli Pomorzanie, supergrupa stworzona przez członków Vespy, Turyzmu i Wielkiego Pomorza po to, by przypomnieć barwną historię pierwszych polskich zespołów rockowych. Najpierw na rynku pojawiła się Epk-a zatytułowana „Mocne uderzenie”.

– Postanowiliśmy złożyć swoisty hołd polskim kapelom tego nurtu, powołując do życia zespół Pomorzanie – wyjaśniają muzycy kapeli. –

Wkrótce do polskiego bigbitu dorzuciliśmy parę zapomnianych hitów z Anglii i USA, powstały też nasze własne piosenki. Nie pytaliśmy się autorów nie naszych piosenek o zgodę na ich nagranie, tak jak oni 50 lat temu nie pytali się o zgodę na przeróbki zespołów The Beatles, Kinks, Troggs, czy dawno zmarłych amerykańskich bluesmanów. Nie staraliśmy się przekładać wiernie angielskich tekstów – napisaliśmy własne, tak jak przed nami zrobili to Kawalerowie czy Pięciolinie.

Materiał z „Mocnego uderzenia” spotkał się z gorącym odbiorem na koncertach. Okazało się, że w tej muzyce nadal tli się energia.

– Koncerty promujące to wydawnictwo udowodniły, to co podejrzewaliśmy – ta muzyka jest nieśmiertelna – podkreślają Pomorzanie. – Teraz oddajemy  kontynuację „Mocnego Uderzenia”. „MU II” to efekt tej samej sesji nagraniowej. Proste piosenki, proste teksty, proste granie. Prawdziwy bigbit.

Legalny nielegal

Ciekawostką jest, że obie okładki Pomorzan zaprojektował szczeciński grafik Patryk Brodniewicz, ten sam który stworzył graficzną oprawę najnowszego i bardzo tajemniczego wydawnictwa zespołu Pogodno.

– Pewnego razu przyszedł do mnie Adam Sołtysiak (od red. – jeden z przewijających się w kapeli muzyków) i zapytał czy mógłbym coś zaprojektować na okładkę płyty Pogodna – opowiada Patryk. – Podał mi tytuł – nie powiem dający duże pole do popisu, od stanu fizycznego po duchowy czy metafizyczny. Powiedział, że nie musi być to coś strasznie skomplikowanego, zresztą ja będę wiedział najlepiej co i jak. Zostawił mi materiał muzyczny i poszedł.

Ten materiał  to kilka nigdzie nie publikowanych piosenek z lat 90., z czasów kiedy historia tej jednej z najważniejszych grup w polskim rock’n’rollu dopiero się rozkręcała.

– Kolega natknął się na te numery, o których zupełnie zapomnieliśmy – mówi Adam Sołtysiak. – Uważamy, że nadal się bronią i brzmią aktualnie. Sama płyta ma charakter bootlegu i nie pojawi się w sklepach w normalnej dystrybucji. Może na koncertach, może przez znajomych, tak będzie można ją zdobyć. Nie ma to szczególnej dla nas wartości, więc nie spodziewamy się, że w ogóle ktoś się nią zainteresuje – dodaje ze śmiechem.

Tak czy inaczej należy być czujnym albo zamęczać samych muzyków Pogodna, by zdobyć te już w chwili premiery kolekcjonerskie wydawnictwo.

– Reklama –

spot_img

Rockową przejażdżkę zamykają pochodzący z Gryfina Braty z Rakemna, którzy po kilku latach powracają z singlem „Amigo”. Na singlu znalazły się trzy nowe numery: „Z twoich tłustych oczu”,  tytułowe „Amigo” oraz „Graj cyganie”. Singiel rekomendowany jest przez Lecha Janerkę, Budynia, Katarzynę Nosowską oraz Czesława Mozila. Samo wydawnictwo jest zapowiedzią regularnej płyty pt. „Krew, Sex, Popyt, Podaż”.

Śniadanie mistrzów

Jazz w Szczecinie ma się dobrze. Dowód ? Trzy albumy, kompletnie różne, ale tak samo wciągające. Pierwszy z nich jest sygnowany przez szczecińskiego saksofonistę Sylwestra Ostrowskiego. „When the groove is low” to siedem kompozycji, których twórcami, poza jedną, są amerykańscy saksofoniści urodzeni na przełomie lat 20. i  30. ubiegłego wieku, tacy jak: Jackie McLean, Art Pepper czy Wayne Shorter. Ten jedyny utwór nie związany z głównym instrumentem został skomponowany na pianino, ale Ostrowski go przearanżował. Dodatkowym smaczkiem jest zespół, który saksofoniście towarzyszy. Ostrowski i producent płyty, trębacz Piotr Wojtasik zaprosili do współpracy amerykańskich muzyków, którzy swingowanie mają w genach. Na fortepianie gra Reggie Moore, na kontrabasie Wayne Dockery, a na perkusji Newman Taylor Baker. Klasa sama w sobie.

Nie tacy krótkowzroczni

„Mam bardzo jazzowe nazwisko…” Kto taki ?  Ano Michał Wróblewski. Czasopismo Jazz Forum wydało jego płytę, która z miejsca zdobyła umysły krytyków i serca słuchaczy. Album  „I Remember,” pianista nagrał wspólnie ze swoim Triem.  „Czasem słyszę obawy, że trio fortepianowe zostało do cna wyeksploatowane. Wydaje mi się, że odpowiedź na to nie jest w jakichś ekstremalnych poszukiwaniach, odkrywczych środkach, rewolucyjnych eksperymentach. Trzeba znaleźć własną drogę i dochodzić do celu przez granie razem, przez indywidualny rozwój” – takie wyjaśnienie na płycie zamieścił jej główny bohater. Ta płyta to absolutnie świeże podejście do jazzau; inspiracje Wróblewskiego są równie elektryzujące jak jego muzyka: „Teraz słucham Tria Brada Mehldaua, Jarretta starego, lubię jego solowe koncerty, nagrania Standards Trio, autorskie wypowiedzi z lat 70.” – tłumaczy w tej samej wypowiedzi.

Podobne zabawy z gatunkiem odnajdziemy na „MYOPIC”grupy Clockwork.

– To wypadkowa naszych wspólnych zainteresowań muzycznych. Cały materiał powstał w studio, podczas grania jako wynik improwizacji – mówi Szymon Orłowski, basista i lider grupy. – Tytuł MYOPIC (ang. krótkowzroczny) ma zwrócić uwagę na zbyt mocne zapatrzenie ludzi w samych siebie. Mam nadzieję, że wspólnie improwizowana muzyka da ludziom do zrozumienia, że wszyscy potrzebujemy wokół siebie innych i musimy na nich zwracać uwagę, interesować się nimi. bo bez tego być może nie powstaną nowe interesujące rzeczy oraz mogą ominąć nas kluczowe dla naszego życia momenty.

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać