Przedłużanie włosów – jeszcze nie tak dawno kojarzyło się ze skomplikowanymi i długotrwałymi czynnościami, a potem efektem sztuczności. Dzisiaj – dzięki nowoczesnym metodom stało się znacznie prostsze.
Klientki salonów fryzjerskich najbardziej boją się rozwiązań wykorzystujących kleje, gorące zgrzewarki i różne środki chemiczne.
To mit, ponieważ i te metody udoskonalono. Dostępne są pasemka, które są przytwierdzane do włosów za pomocą łuski keratynowej.
One pozwalają nawet wzmocnić nasze naturalne włosy. To jednak sposób wymagający sporo czasu i specjalistycznego wykonania, który nie jest zbyt łatwy do usunięcia.
Jednym z najnowszych i znacznie prostszych sposobów przedłużania fryzury jest doczepianie włosów za pomocą tzw. mikroringów. To malutkie pierścienie, których kolor jest dostosowany do włosów tak, żeby nie były widoczne. Do tych niewielkich obrączek przyczepione są pasemka, wystarczy przeciągnąć przez nie cienkie pasmo własnych włosów, zacisnąć ring specjalnymi cążkami i gotowe.
Po dwóch, trzech miesiącach po prostu podciąga się ringi wyżej i ponownie zaciska. Na fryzurę trzeba jednak uważać, plusem zaś jest to, że dodatkowe pasma można szybko i łatwo usunąć.
Tape On & Off
Inną nowoczesną metodą, dzięki której długie włosy można mieć w 30 minut jest Tape On & Off. Jest ona trwalsza od poprzedniej.
Poszczególne pasma włosów są przyklejone do silikonowej taśmy, a ta z kolei jest przytwierdzana do włosów. – Wielkim plusem jest to, że można je stosować też na cienkich włosach, których przedłużenie mogło być kłopotliwe w przypadku innych metod, które dodatkowo obciążały cebulki – wyjaśnia Karolina Gajda z salonu Obsession.
W Szczecinie takie rozwiązanie staje się coraz popularniejsze. Potwierdza to fryzjerka, Magda Marciniak, specjalizująca się w przedłużaniu włosów. – Mamy coraz więcej klientek, które są zachwycone efektem i odeszły już od wcześniejszych metod „na ciepło” – zapewnia.
Co więcej, te same pasma włosów można stosować nawet trzy do czterech razy. – To dość droga metoda – mówi pani Magda z salonu Capillus.
– Na szczęście te same włosy można wykorzystywać kilkakrotnie, więc jest to tak naprawdę jednorazowy wydatek.
– Aby każdy zabieg zakończył się sukcesem, trzeba mieć przede wszystkim oczyszczone włosy – ostrzega Gajda.Fryzjer nie nałoży na nie odżywki – zawarte w niej składniki uniemożliwiłyby silikonowej taśmie dokładne przylepienie się.
Odżywkę można nakładać dopiero po zabiegu, ale tylko na włosy, nie na skórę głowy.
Po przygotowaniu włosów i starannym podzieleniu ich na pasma fryzjer przykleja je za pomocą dwóch taśm, które trzymając się na naturalnych włosach, sklejają się ze sobą.
Przedłużone włosy fryzjer musi skrócić i wycieniować na całej długości. Tylko wtedy będą wyglądały naturalnie.
– Sekretem sukcesu jest to, że włosy metodą Tape On & Off przedłuża się szybko – oceniają obie fryzjerki.
Odpowiednia pielęgnacja
Po przedłużeniu włosów efekt naturalnej fryzury będzie się utrzymywał, jeśli odpowiednio o nią zadbamy. Aby ułatwić życie klientkom korzystającym z silikonowych taśm, producent wypuścił specjalną linię kosmetyków. – Trzeba przestrzegać kilku prostych zasad i można być spokojnym o efekt – zapewnia pani Magda. – Przede wszystkim należy unikać kąpieli w basenie, ponieważ chlor może odkleić taśmę. To samo spowodują też kosmetyki do styliza- cji zawierające alkohol – przestrzega. Poza tym wystarczy pamiętać o dokładnym wysuszeniu włosów po umyciu.
WERONIKA BULICZ









