- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Dobre (za)granie

Strona głównaDobre (za)granie

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Świat oszalał na punkcie polskiego „Wiedźmina”. W maju na rynku gier wideo pojawiła się druga część gry fantasy opartej na bestsellerowej prozie Andrzeja Sapkowskiego, która szturmem zdobyła serca graczy niemal na całym globie, a jej kopię otrzymał nawet prezydent USA.

Sukces tej wartej, bagatela, 30 milionów złotych produkcji wywołał ponowną dyskusję na temat fenomenu jakim są gry elektroniczne. Obecnie w Stanach Zjednoczonych to jeden z najprężniej działających biznesów, przynoszący dochody większe niż przemysł filmowy.

Zmienił się także stosunek do samych graczy. Wbrew stereotypowemu myśleniu, nie stanowi ich grupa nierozgarniętych, cierpiących na nadwagę nastolatków siedzących całymi dniami przy komputerze czy konsoli, tylko dorośli ludzie, prowadzący zupełnie normalny tryb życia.

— To prawda, że obrót rynku gier wideo przekroczył obroty przemysłu filmowego. Takie produkcje jak druga część „Call Of Duty” sprzedają się w kilkunastu milionach egzemplarzy. To o czymś świadczy — wyjaśnia Michał Król, m.in. redaktor naczelny „XBOX Magazyn” i dziennikarz Konsolowisko.pl.
Polska w tym biznesie jeszcze raczkuje. — Mamy bardzo dobre firmy, które produkują gry, np. CD Projekt który wypuścił „Wiedźmina”, czy Techland, który pracuje nad „Dead Island”, jedną z bardziej oczekiwanych gier tego roku.

Symulacja życia

Nad jedną grą pracuje sztab ludzi, budżety takie jak wspomnianego „Wiedźmina” przypominają te filmowe. Pierwsza rzecz na jaką zwracamy uwagę przy wyborze gry jest jej fabuła i grafika.

— Zróżnicowanie zadań jakie pojawiają się przed grafikiem to najpiękniejsza sprawa w tym zawodzie — tłumaczy Krzysztof Adamin, grafik 3D, projektant gier w firmie Gamelion.

— Jednego dnia zgłębiam tajniki anatomii człowieka i modeluję ludzką postać, innego dnia poznaję sztukę wojenną i od podstaw na ekranie mojego komputera powstaje prototyp nowego czołgu. Wspaniałą zabawą jest tworzenie animacji do gier, np. przy ożywianiu postaci do „Global Cricket’a” czy „Baseballa” musiałem oglądać godziny materiałów z relacji sportowych — dodaje.

Biznes biznesem, a sztuka sztuką. Dla wielu ludzi gry to styl życia. — Powstają wokół gier filmy, komiksy, książki, istnieje takie zjawisko jak „cosplay”, gdzie ludzie przebierają się za ulubione postacie z gier, identyfikują się z nimi — wymienia Michał Król. — Inne dziedziny sztuki nawiązują do świata gier, bądź się nimi inspirują. Na przykład w Budapeszcie orkiestra zagrała znane motywy muzyczne z gier dla publiczności złożonej głównie z graczy, czyli ludzi którzy na co dzień do filharmonii nie przychodzą.

Dorośli przeżywają

Gdzie pod jednym dachem spotkać wszystkich miłośników gier i konsol? Na targach, zlotach i turniejach. Największe tego typu imprezy odbywają się w Los Angeles i Tokio, w Europie jest to Kolonia. Polacy także nie próżnują. W Szczecinie w maju odbyła się druga edycja ogólnopolskiego „Szczecin GameShow”.

— Na pewno nie możemy się porównywać do największych światowych targów — stwierdza Przemysław Nowaczyk, współorganizator „Szczecin GameShow”. — Podstawowa różnica polega na tym, że my musimy zabiegać o firmy by się u nas pojawiły, a w Los Angeles to firmy walczą o miejsce na imprezie. Te dwa rynki są ze sobą nieporównywalne, ale fani gier na całym świecie są tacy sami — dodaje.

– Reklama –

spot_img

Fani to coraz większa grupa dorosłych graczy, gdzie średnia wieku wynosi 25-35 lat. — Na popularyzację gier wpływa łatwy do nich dostęp — mówi Przemysław Nowaczek. — Kiedyś nie było telefonów komórkowych, a teraz są i w każdym jest przynajmniej jedna gra. Podobnie internet, w którym nawet przez przypadek możemy trafić na treści związane ze światem gier. Kolejna rzecz to rozwój technologii, czyli najnowsze platformy do gier, konsole takie jak Kinect — dodaje.

Ta straszna konsola?

Pomimo tego, że dorośli coraz chętniej kupują dla siebie najnowszego Xboxa czy PlayStation, to w gry nadal grają najmłodsi. Od lat trwa dyskusja na temat czy dawać pada do ręki nieletniej osobie, czy jednak poczekać aż ukończy 18 lat.

— Gry mają dwie strony medalu. Dzieci są podatne na sugestie i wpływy; jeśli rodzic nie ma nad nimi kontroli i pozostawia je samym sobie, to może dojść do niebezpiecznych sytuacji — stwierdza Król. — Problem złego wpływu gier na najmłodszych został sztucznie rozdmuchany przez media. Dotyczy to szczególnie Stanów Zjednoczonych, w których dochodzi do tragicznych wypadków z użyciem broni przez osoby nieletnie. Często te czyny są tłumaczone właśnie destrukcyjnym wpływem gier. Ale w każdej grupie społecznej czy subkulturze może znaleźć się osoba niezrównoważona, niepotrafiąca odróżnić fikcji od rzeczywistości. Szkoda, że media tak rzadko informują o zaletach grania, że ktoś dzięki nim nauczył się języka, że ktoś na tym zarobił…

A Krzysztof dodaje:
— Myślę, że ludzie zawsze grali, może nie od zawsze były konsole i komputery, ale przecież istniały gry „zeszytowe”, takie jak statki, czy wisielec — wymienia.

Gram… bo lubię

Najwięcej do powiedzenia na ten temat mają sami gracze. Grzegorz z zawodu jest tłumaczem, Radek i Iwona wychowują kilkuletniego syna, podzielili się z nami swoimi przemyśleniami. Cała trójka to dorośli ludzie, prowadzący normalny, jeśli nie zwyczajny tryb życia. Jednak do gier mają pewną słabość.

— Moją pierwszą konsolą było Atari, jeszcze z drewnianą okładziną i konwerterem napięcia na 110V. Na niej był „River Run” – lot samolotem przez koryto rzeki — opowiada Grzegorz. — Potem przyszedł Famicon (coś podobnego do Pegasusa) z trzema cartridge’ami. Wydawałem też duże części kieszonkowego w salonach gier. W tym samym czasie w grę Tetris wciągnęła się moja mama. By ukrócić kłótnie o dostęp do konsoli, tata po jakimś czasie kupił jej ręczną wersję tej gry. Mama potrafiła spędzić nad tym kawałkiem plastiku więcej czasu niż ja przed TV — dodaje ze śmiechem.

— Gdy miałem 6 lat mama zabierała mnie do siebie do pracy i to tam pierwszy raz zetknąłem się z „grami” — wspomina Radek. — To były typowe gry w zgadywanie działające na komputerach na karty perforowane. Później pojawiło się Meritum i wreszcie kultowe ZX Spectrum. W międzyczasie biegałem na automaty i tam zostawiałem kieszonkowe tłukąc w „Asteroids”, czy „Double Dragon” — dodaje.

O tym, że prawdziwy komputer może całkowicie odmienić życie nastolatka przekonał się Grzegorz. — Gdy miałem 13 lat w domu pojawił się komputer. Nie pamiętam żadnej gry do momentu „Fallout” — opowiada. — Można powiedzieć, że moją znajomość języka angielskiego, także mój obecny zawód zawdzięczam tej serii gier. Siedziałem z dwutomowym słownikiem na kolanach i grałem — dodaje.

Kolejny etap dorastania każdego gracza to konsola. —  Pierwszą, nie licząc rosyjskich „jajeczek”, był GameBoy, następnie jego kolorowa wersja. Obecnie dzielę się konsolą Nintendo DS z moją dziewczyną. Są sposobem na zabicie czasu w podróży, czy na przystanku. Obecnie męczymy trzy gry: ja rozbójnicze „Grand Theft Auto”, a Agata macha rysikiem wykonując ewolucje i siekąc mieczem wrogów w „Ninja Gaiden” — mówi Grzegorz.

Iwona jest osobą, która gra raczej okazjonalnie. — Zanim sama zaczęłam grać, często obserwowałam Radka przy konsoli i muszę stwierdzić, że było to ciekawsze od oglądania filmów — mówi. Moją pierwszą ulubioną grą było „SSX Tricky,” kolorowa, dynamiczna z ciekawą oprawą muzyczną. Później „Burnout” i „Dynasty Warriors”. Dla mnie wszystko ma swoje wady i zalety, ale gram wyłącznie na konsoli. Cała ta rywalizacja czy PS czy Xbox nie ma dla mnie sensu, bo nie ma chyba czegoś takiego jak najlepsza konsola do gier.

– Reklama –

spot_img

SŁOWNICZEK GRACZA

Gry komputerowe – to program komputerowy służący do celów rozrywkowych lub edukacyjnych. Pierwsze gry powstały w latach 50. i 60.

Konsola do gier – rodzaj komputera o wyspecjalizowanej architekturze, przeznaczony do uruchamiania gier. Zwykle jest umieszczony
w niedużej obudowie wyposażonej w urządzenia do sterowania grą. Najpopularniejsze obecnie konsole: Xbox 360 i PlayStation 3.

Rodzaje gier – platformówki, gry fabularne (RPG), logiczne, gry akcji (np. strzelanki, bijatyki), strategiczne, sportowe, symulacyjne.

Pad – rodzaj kontrolerów gier wideo.

Kinect – urządzenie przeznaczone do konsoli Xbox 260, pozwalające na sterowanie grami przy wykorzystywaniu własnego ciała.v
 

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać