- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Dom, który myśli za Ciebie

Strona głównaStyl życiaNieruchomościDom, który myśli za Ciebie

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Automatyka budynkowa najczęściej określana jest mianem tzw. inteligentnego domu.

Określenie to najbardziej trafia do użytkownika – mówi Wojciech Futyma, właściciel firmy jednak skrywa za sobą wiele znaczeń. Różni producenci ukrywają pod nim różne elementy. I każdy ma na myśli co innego. Inne zasady funkcjonowania, inną ofertę. To określenie trafia do odbiorcy, choć niekoniecznie zdradza co się pod nim kryje. To tak jakby powiedzieć, że się kupuje samochód. Ale przecież różnice między modelami są kolosalne – różne systemy, wyposażenie, urządzenia, dodatkowe funkcje.

Głównymi  zaletami automatyki budynkowej jest na pewno zwiększenie komfortu i bezpieczeństwa użytkowania domu lub obiektu przemysłowego, usprawnienie funkcjonowania niektórych instalacji oraz zmniejszenie kosztów użytkowania. Umożliwia ona np. ustawienie wewnątrz odpowiedniej temperatury, określenie wilgotności pomieszczeń, wentylacji, systemu nawadniającego ogród, zaprogramowanie czasu włączania oświetlenia, podnoszenia i opuszczania rolet, sterowania alarmem i monitoringiem, urządzeniami RTV i AGD, systemem przeciwpożarowym itp.

Najczęściej mówiąc o „inteligentnym domu” mamy na myśli zdalne sterowanie. Jednak chodzi o coś zupełnie innego. W zasadzie taki budynek powinien się sam sterować. Nie chodzi o sterowanie zdalne za pomocą np. smartfona, czyli przedłużenie ręki właściciela – użytkownika domu, żeby można było coś włączyć lub wyłączyć podczas naszej nieobecności. To oczywiście ułatwia życie. Ale najbardziej istotną kwestią jest szereg czujników zainstalowanych w domu, po to, żeby budynek sterował się samoczynnie – wyjaśnia Wojciech Futyma.

Na rynku mamy dostępne dwa typy systemów automatyki budynkowej – scentralizowany i rozproszony. Różnica między nimi polegają na tym, że pierwszy z nich jest oparty na szeregu różnych sensorów, które do swojej pracy potrzebują jednego głównego modułu – komputera, który zbierze wszystkie informacje ze wszystkich czujników i podejmie decyzje na temat tego, co robimy w danym momencie. Zbiera informacje, przetwarza je i wysyła do tzw. „aktorów” czy „wyrobników” z poleceniem co mają zrobić. Mogą  być nimi urządzenia uruchamiające np. oświetlenie sterujące ogrzewaniem, klimatyzacją, żaluzjami, podlewaniem ogrodu. To są elementy reagujące. Sensory, to czujniki ruchu, temperatury, jakości powietrza, wilgotności, wiatru, itp. Zbierają one dla nas informacje i wysyłają je do urządzeń wykonawczych. W systemie scentralizowanym zawsze potrzebny jest jakiś element centralny, który ma zbierać informacje, przetwarzać i wysyłać dalej. Najczęściej jest to komputer. Ale pod różnymi postaciami. Często producenci dostarczają swoje autorskie rozwiązania w formie mikrokomputera wyposażonego w ich oprogramowanie i system. To więc nie musi być komputer w postaci jakiegoś „peceta”, który gdzieś tam sobie stoi. Tylko małe komputerki, które są tak przygotowane, aby działały z danym systemem – tłumaczy Futyma.

Zaletami systemu scentralizowanego są m.in. cena – stosunkowo niska do osiąganych korzyści  oraz łatwiejsza konfiguracja całego systemu.

Drugi typ systemu – rozproszony oparty jest o czujniki i elementy wykonawcze, które nie potrzebują żadnej jednostki centralnej, która podejmuje decyzję o tym co ma się dziać w danym momencie. W takim przypadku czujnik – sensor bezpośrednio wysyła informację do urządzenia wykonawczego jakim może być np. system wentylacji. Urządzenie reaguje na  otrzymane polecenie, czy też zmierzone wartości. Podobnie jest np. w przypadku włączenia światła lub zamknięcia żaluzji itd. Urządzenia „rozmawiają” bezpośrednio ze sobą. Nie ma pośrednika, który byłby potrzebny do translacji ich przekazu. Można wykorzystać serwer wizualizacyjny, który zwiększy możliwości systemu, zbierając informację nt. stanu poszczególnych urządzeń, jednak nie jest to element obligatoryjny. W przypadku jego zastosowania możemy także użyć smartfona, jako „przedłużenie ręki” do sterowania zdalnego naszym domem. Serwer w tego typu systemie nie będzie elementem uzależniającym jego działanie a tylko uzupełniającym możliwości systemu – wyjaśnia Wojciech Futyma.

Dodaje, że popularniejszym i tańszym jest system scentralizowany. Ale jedną z jego podstawowych wad jest sytuacja kiedy dochodzi do uszkodzenia serwera. Usterka taka dyskwalifikuje całkowicie działanie całego systemu. Najczęściej tego typu systemy opierają swoją komunikację na autorskich rozwiązaniach producentów, które nie są standardami komunikacyjnymi. Ta sytuacja powoduje że w przypadku jakiejkolwiek awarii zdani jesteśmy tylko na rozwiązania danego producenta i od tego czy będzie on jeszcze na rynku funkcjonował. Dlatego warto przy wyborze rozwiązania automatyki kierować się tym jaka firma jest producentem i dostawcą sprzętu do naszej instalacji.

My skupiamy się na systemach rozproszonych opartych o rozwiązania  opisane w standardzie KNX. Chcemy dostarczać klientowi produkt najwyższej jakości o największej pewności działania. W przypadku systemu rozproszonego uszkodzenie serwera  czy któregoś z sensorów nie wyklucza działania całej instalacji. Wszystkie pozostałe elementy nadal działają.  Nasz dom będzie funkcjonował w takiej sytuacji w oparciu o to, co zaprogramowaliśmy w tych urządzeniach. Przykład? Nie ma nas w domu, jesteśmy np. na feriach zimowych. Nagle wysiada nam serwer. Ale możemy być spokojni, bo  system ochrony antyzamarzaniowej w domu będzie nadal działał. Nie zamarznie nam woda w grzejnikach czy w podłodze, choć serwer nie był w stanie wysłać do nas takich informacji to instalacja otworzy zawory, bo wszystko działa bezpośrednio. Podobnie dzieje się przypadku np. instalacji wentylacji pomieszczeń. Uruchomi się zgodnie z harmonogramem, który został ustalony lub z parametrami, które są podawane dzięki sensorom np. wilgotność w pomieszczeniach wzrasta powyżej dopuszczalnego poziomu. Wtedy automatycznie włącza się wentylacja. Bo w systemie rozproszonym  urządzenia „rozmawiają” bezpośrednio ze sobą – dodaje Futyma.

System automatyki budynkowej KNX jest oparty o wyroby pochodzące od ponad 500 producentów z całego świata. – To czołowi dostawcy tacy jak ABB, Basalte, Gira, Hager, Jung, Theben itd. Użytkownik korzystający z naszych instalacji może więc mieć pewność, że za 10, 15 czy 30 lat, kiedy chciałby rozbudować instalację lub doszłoby w systemie do awarii lub  uszkodzeń dany moduł będzie nadal dostępny i kompatybilny z pozostałymi częściami naszej instalacji. To ważna Informacja dla użytkowników. System KNX, który instalujemy może być przeznaczony dla każdego. Współczesne instalacje w nowych lub wyremontowanych budynkach powinny być na miarę czasów w jakich żyjemy. Nikt z nas nie wyobraża sobie przecież  dziś kupna nowego auta z  klimatyzacją manualną lub szybami opuszczanymi na tak zwaną „korbkę”. W każdym domu jest miejsce, aby zainstalować system automatyki. Czy jest to mieszkanie, szeregowiec, willa, czy biurowiec. Dla każdego znajdzie się produkt, który spełni jego oczekiwania ale przede wszystkim przygotuje dom do współpracy z nowymi technologiami – zapewnia Wojciech Futyma.

– Reklama –

spot_img

 

Futyma
ul. Heyki 27A/1.11
Szczecin

tel. +48 512 282 597
biuro@futyma.pl
www.futyma.pl

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać