- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Ekstremalnie na wodzie

Strona głównaEkstremalnie na wodzie

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Zalew Szczeciński to doskonałe miejsce do uprawiania sportów ekstremalnych – kitesurfingu i windsurfingu. Coraz częściej można zobaczyć też katamarany – niezwykle szybkie dwukadłubowce.

Najlepsze warunki dla tych małych i zwinnych jednostek to piaszczyste plaże, płytki akwen, w miarę płaska woda i co najważniejsze – przestrzeń, na której mogą się rozpędzić.

– Mamy tutaj bardzo dobre warunki do pływania – mówi Witold Stupnicki, instruktor i właściciel sklepu Energy Sports. – Są porównywalne z Półwyspem Helskim i co najważniejsze nie jesteśmy uzależnieni od kierunku wiatru. Mamy płytkie akweny do nauki na jeziorze Miedwie, świetne warunki są też w Czarnocinie, Trzebieży, Nowym Warpnie i Karsiborzu. Zawsze można wybrać się też nad morze.

Katamarany najprościej można opisać jako dwa pływaki połączone siatką (trampoliną), do tego oczywiście maszt i żagle. Wśród katamaranów najpopularniejsze są Hobie Caty i Topcaty. To łódki zazwyczaj jednolub dwuosobowe o długości od 2,5 do 5,5 metra, zwyczaj wyposażone w jeden lub dwa żagle. Wśród tych modeli dominują wersje rekreacyjne, które są znacznie wolniejsze od jednostek regatowych.

Ci najbardziej ambitni powinni jednak pomyśleć o profesjonalnej klasie Tornado, która jest klasą olimpijską. To dwuosobowe dwukadłubowce, osiągające zawrotną szybkość 25-30 węzłów (46 do 55 km/h), z trzema żaglami, których powierzchnia może przekroczyć 50 metrów kwadratowych. Katamaran typu Tornado ma szczeciński adwokat i zapalony żeglarz Mikołaj Marecki.

– Katamarany wymagają sporej kondycji i umiejętności i nie ma co liczyć na to, że wysiądziemy z nich na sucho – mówi Marecki. – I nie ma tu miejsca na picie piwka. Nawet jeśli ktoś ma pojęcie o żeglowaniu, a nigdy nie próbował swoich sił na katamaranie, powinien przejść specjalistyczne przeszkolenie. Kierunki wiatru i teoria żeglowania są takie same, ale technika jest inna.

Ceny katamaranów są bardzo zróżnicowane i zależą od klasy i wyposażenia. Używany katamaran typu Topcat można już kupić za 5 do 10 tysięcy złotych, nowy to koszt rzędu 20-40 tysięcy. Katamarany Tornado są znacznie droższe, używany to suma rzędu 15-30 tysięcy, natomiast nowy może kosztować nawet ponad 100 tysięcy złotych.

Obok popularnego windsurfingu (deska z żaglem) coraz większą popularność zdobywa także kite, czyli deska z latawcem. Od kilku sezonów widać znaczny wzrost popularności kitesurfingu. Wielu urzekła perspektywa szybkiej nauki pływania i szybowania w powietrzu. Prosty i pakowny sprzęt dodatkowo przemawia za kitesurfingiem.

– Nadal bardziej popularny w naszym regionie jest windsurfing – uważa Stupnicki. – Jednak te proporcje będą się zmieniać na korzyść kite’a.

Na pewno wiąże się to z łatwością w początkowym etapie nauki. Podczas gdy na kicie swobodnie popłyniemy już po kilku godzinach, windsurfing wymaga wielu godzin nauki w opanowaniu żagla.

– Reklama –

spot_img

– Pierwszy ślizg i pierwszy skok na kicie pozostaje w naszej pamięci na zawsze – zachwycają się Maurycy Szajko i Filip Kabza, instruktorzy kitesurfingu współpracujący z Energy Sports. – Towarzyszy temu niesamowita adrenalina i emocje.

Mimo że te sporty może uprawiać praktycznie każdy, wymagają one kondycji, umiejętności i treningu. Ważne jest też, by zachowywać zasady bezpieczeństwa.

– Po pierwsze pływamy zawsze w grupie, nigdy samotnie; nie wypływamy gdy wiatr jest zbyt silny, a pierwsze ślizgi powinny odbywać się pod okiem instruktora. Dotyczy to obu dyscyplin, jednak w kicie, gdy latawiec nas poniesie, może być bardzo niebezpiecznie – dodaje Mariusz Nagoliński, entuzjasta i instruktor kitesurfingu, właściciel szkoły Kite Fort w Świnoujściu.

Warto zatem wybrać się na kurs. W przypadku windsurfingu godzina kosztuje około 25-30 zł. Natomiast kursy kitesurfingu to koszt rzędu 900-1000 zł. Kursanci mają do dyspozycji sprzęt, ubezpieczenie i ćwiczą pod okiem instruktora. Jedyne co powinni posiadać to pianka ochronna. Zazwyczaj jeden instruktor przypada na dwie osoby. Taki kurs składa się z dwóch stopni, po jego ukończeniu kursanci otrzymują międzynarodową kartę IKO, która jest potwierdzeniem nabytych umiejętności i uprawnia do wypożyczania sprzętu na całym świecie.

– Co istotne, nie mamy sztywnych ram czasowych jeżeli chodzi o szkolenie. Uczymy do skutku. Kursant musi umieć wypłynąć i wrócić do brzegu – dodaje Witold Stupnicki.

Gdy po kursie chcemy pływać samodzielnie, warto zaopatrzyć się w sprzęt. W przypadku obu sportów ceny są podobne. Za sprzęt używany zapłacimy od około 2500 do 4500 zł, sprzęt nowy to koszt rzędu od 5 do 6 tysięcy złotych.

IZABELA MAGIERA-JARZEMBEK

Za ile wypożyczysz katamaran rekreacyjny?
na 1 godzinę – 50-60 zł 
na 3 godziny – 120-140 zł 
na 1 dzień – 250-300 zł

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać