Estrogeny mają ogromny wpływ na stan naszej skóry – to właśnie one odpowiadają za jej młody wygląd, elastyczność i nawilżenie. Ich poziom naturalnie spada w kobiecym organizmie z wiekiem, zwłaszcza po 40. roku życia oraz w okresie menopauzy, co znacząco wpływa na kondycję skóry. Zarówno medycyna regeneracyjna i estetyczna oraz kosmetologia radzą sobie z sukcesem z tym problemem.
Marta Czerkawska-Burgs z Enklawa Institute, kosmetolog Dermalogica, artystka makijażu permanentnego i specjalistka terapii dotykiem, opowiedziała nam o swoich doświadczeniach związanych z tych problemem i terapiach dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym, które są jej wiernymi klientkami od wielu lat i świadomie wchodzą w czas swojego piękna wraz z nią.
Pani Marto, temat naszej rozmowy jest mi bliski, gdyż niedawno zaczęłam terapię hormonalną związaną z bohaterką naszej rozmowy – terapię właśnie estrogenami. Dlaczego ich obecność w naszym organizmie jest tak ważna?
Ten temat zaczął mocno mnie interesować wraz z upływem czasu i poczułam, że potrzebuję się skupić właśnie na takich terapiach, które będą wspierały kobiety w tym okresie. Terapie, które nie będą sztucznie wypełniały pustki nadmierną ilością medycyny estetycznej, lecz będą dbały o piękno od zewnątrz i od wewnątrz, dając każdej kobiecie czas i szacunek, na jaki zasługuje.
Estrogeny stymulują produkcję kwasu hialuronowego i ceramidów, które odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia i bariery hydrolipidowej. Gdy ich poziom spada, skóra staje się sucha i szorstka. Wpływają także na aktywność fibroblastów, czyli komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu i elastyny. Estrogeny „zagęszczają” skórę, czynią ją bardziej sprężystą i jędrną. Ich niedobór prowadzi do wiotkości i utraty owalu twarzy.
Ponadto estrogeny wspomagają odnowę komórkową, dzięki czemu skóra szybciej się regeneruje, a drobne uszkodzenia goją się szybciej. Pomagają regulować aktywność melanocytów (komórek barwnikowych), więc mają wpływ na równomierny koloryt skóry. Ich zaburzenia mogą skutkować przebarwieniami. W końcu, działają antyoksydacyjnie i chronią przed uszkodzeniami wolnorodnikowymi, które przyspieszają starzenie się skóry.
Spoglądając w lustro, po czym poznać, że estrogenów zaczyna brakować w naszym organizmie?
Skóra traci elastyczność i jędrność, zwiększa się jej suchość i wrażliwość. Pogłębiają się zmarszczki, zmniejsza się gęstość skóry, pojawiają się przebarwienia, cera traci blask. Gdy zaczyna ich brakować, pojawiają się również nowe zmarszczki, skóra staje się cieńsza, sucha i wiotka, kontur twarzy zaczyna się rozmywać.
Mam jednak dla wszystkich kobiet dobrą wiadomość – możemy w tym kierunku działać – skutecznie i świadomie.











