- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Historia rybą i mięsem spisana

Strona głównaHistoria rybą i mięsem spisana

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

W zasadzie trudno tę książkę zdefiniować. Dla jednych to historia Pomorza Zachodniego, dla innych książka kucharska. A tak naprawdę jedno i drugie. Co więcej, trzeba przyznać, że dzieło to może być sporym zaskoczeniem dla wielu miłośników historii. Jeżeli wydawało im się, że wszystko już wiedzieli to zmienią zdanie. Chociaż było o Bolesławie Krzywoustym.

Początek XII wieku. Książę Bolesław III zwany Krzywoustym rusza na Pomorze Gdańskie. Zdobywa Gdańsk, a potem Słupsk. Cel jasny – powiększenie swojego terytorium, władzy, a także majątku. Pomorskie miasta uznają jego zwierzchnictwo, a książeta są zdegradowani do roli komesów grodowych. Kolejnym miejscem na mapie podbojów jest Pomorze Zachodnie. Tyle oficjalna, powszechnie znana historia Bolesława. Tymczasem Dariusz Staniewski i Bolesław Sobolewski w stylu Bogusława Wołoszańskiego i jego „Sensacji XX wieku“- ujawniają inne, nieznane dotąd przyczyny wypraw księcia Bolesława.

„Bolesław nagle zerwał się na równe nogi. A na jego twarzy pojawił się jego sławny grymas – ni to uśmiech, ni to wyraz gniewu. Może stąd nazywano go Krzywoustym. Ale on nagle zrozumiał, czego mu potrzeba – ryby! Świeżej, tłustej ryby! Nie jakieś suszonej, przywożonej przez kupców. Świeżej, prosto z morza! 

– Siodłać konie! Szykować oręż! Ruszamy w bój! – wykrzyknął poruszony Bolesław.“

I tak właśnie zaczął się podbój Pomorza Zachodniego.

Autorzy dzięki swojej wnikliwej pracy badawczej wskazują też na inne nieujawnione dotąd fakty historyczne. I tak z rybą związał się też inny sławny Polak – hetman Stefan Czarniecki, który w 1657 roku najeżdżał Pomorze Zachodnie. W trakcie ciężkiej pracy podbijania, palenia i plądrowania – wojska hetmana chętnie odpoczywały w okolicach Ińska. Zdaniem autorów książki – powód był oczywisty – tamtejsza sielawa.

Ciekawy efekt dały badania postaci Otto von Bismarcka, żelaznego kanclerza Rzeszy Niemieckiej. Młody Otto właśnie w Szczecinie napisał list z oświadczynami do ojca swojej przyszłej żony. List się spodobał, a on sam został przyjęty. Co było powodem? Autorzy odkryli przyczynę natchnienia – to zupa, a konkretnie kartoflanka i ozorki podane przy ul. Młyńskiej w Szczecinie. To właśnie te potrawy spodowały natchnienie żelaznego kanclerza. Późniejsze jego losy są powszechnie znane, mając już swoją ukochaną przy boku mógł skupić się na zdobywaniu władzy, a następnie podbijanu Europy.

Literaci zwracają też uwagę na najbardziej tragiczne momenty w historii Szczecina. Jest więc rozdział o tym, że książe Jan Fryderyk zabił swojego błazna kiełbasą, a także o buncie mieszczan z powodu podwyżki akcyzy na piwo. Dwudniowe zamieszki zmusiły panującego w 1616 roku księcia Filipa II do cofnięcia podwyżki. 

Sobolewskiemu i Staniewskiemu nie umykają też problemy nierówności społecznych. I tak szczeciński kat, który ściął Sydonię von Borck, był słabiej wynagradzany niż jego koledzy. Pensja kata zależała od kondycji samorządu, stąd dysproporcje w zarobkach – np. za łamanie kołem w Koszalinie płacono 5 florenów, a w Lęborku 1 florena i 32 szelągi. 

No i ważna rzecz odnośnie historycznych przepisów, które znalazły się w książce. Drodzy czytelnicy: jeżeli stosujecie współczesne diety i ich zbilansowanie, liczycie kalorie, węglowodany, spalanie, wchłanianie, przetwarzanie, tłuszcze, wodę, cukier, robicie pomiary, regulujecie czas i liczbę posiłków – krótko rzecz biorąc – katujecie się zapominając przy tym o smaku… to lepiej ich nie czytajcie. A dla tych co lubią po prostu smacznie zjeść, no i najważniejsze mają poczucie humoru i dystans do świata – serdecznie polecam.

– Reklama –

spot_img

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać