- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Intelektualne lalala

Strona głównaIntelektualne lalala

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Paweł Sałdan – muzyk disco polo?

Mam wydawcę disco polo, jestem promowany przez kanały telewizyjne i stacje radiowe, które taką muzykę promują, więc mam przypiętą łatkę, ale mi to absolutnie nie przeszkadza. 

Disco polo ma się świetnie, mam wrażenie, że wręcz przeżywa swój renesans…

Dziś dobra piosenka wydana w branży disco polo różni się od dobrych zagranicznych tanecznych produkcji tylko tekstem. Jest inna produkcja, inna technologia, inny sprzęt, ta muzyka brzmi po prostu lepiej. Są zagraniczni producenci, jest profesjonalny rynek. 

Disco polo wielu uważa za obciach, wstydzisz się?

Nie. Ale jestem pewien, że to zawsze będzie obciach, bo niestety żyjemy w takim kraju, w którym jeżeli coś jest fajne, to trzeba to skrytykować.

Co zatem różni Twoją muzykę od tego wyszydzanego disco polo?

Na pewno teksty. Moje piosenki są o czymś, słuchacze identyfikują się z tymi tekstami. Piszę o tym co sam przeżyłem, co przeżyli moi znajomi. Staram się o jakość intelektualną.

Masz wykształcenie muzyczne?

Jestem po Państwowej Szkole Muzycznej w Szczecinie. Grałem osiem lat na fortepianie i pięć lat na gitarze… do tego był jeszcze chór, kształcenie słuchu, nauka o muzyce. Umiem czytać nuty.

– Reklama –

spot_img

Do czego muzyczne wykształcenie może się przydać w disco polo?

Trzymam się zasady harmonii w muzyce. A to jest gwarancja jakości występów na żywo. Często zdarza się, że na płytach disco polo jest żyleta, a na żywo… często nawet nie dopuszcza się niektórych wykonawców do koncertowania, żeby śpiewali live, bo wtedy publika po prostu głuchnie. Mi to nie grozi. 

Patrząc na niektóre teledyski można też oślepnąć?

Większość teledysków do piosenek disco polo, nieważne czy są o miłości, polityce, o babci z dziadkiem, mają…

…dupę z cyckiem…

O tak… (śmiech) mają dupę z cyckiem i to nie jedną. Tam jest jeden wokalista, który nie wygląda jakby te dupy z cyckiem na niego leciały, ale myśli, że tak jest… Te dupy z cyckiem to 90 procent teledysku i już nie da się odróżnić, która dupa jest od którego cycka. A ja chcę inaczej. Bez dupy i cycka. Bez limuzyn sprowadzanych z USA, jaguarów i innych… po prostu pudełkowa, prosta produkcja… w której ważna jest muzyka i tekst. 

Wróćmy do muzyki, jaki jest Twój udział w komponowaniu?

Zdarzyło mi się być współkompozytorem piosenki, ale, póki co nie biorę się jeszcze za to… Najczęściej dostaję od producentów robocze wersje utworów. Słucham ich i mówię – ta nie, ta nie, tamta nie, ale nagle: o tak! Tu widzę siebie, wiem o czym zaśpiewać, wiem że to dla mnie. Część utworów to zagraniczne licencje. Ale ja się nie podpisuję pod nimi jako autor, jak niektórzy z artystów. 

Recepta na przebój?

Nie mam takiej recepty. Czasem hitami stają się gnioty… To pokazuje, że duża część naszego społeczeństwa nie słucha muzyki głębiej. Ma wpaść w ucho i tyle. Ja nie chcę iść za takim kanonem. 

– Reklama –

spot_img

Ale masz świadomość, że w disco polo odbiorca jest mniej wymagający.

Nie wierzę, że na dyskotece ktoś będzie się doszukiwał głębszych treści w tekście…

Jeśli mam wyjść na scenę czy nagrać piosenkę prostą jak drut, nie będę czerpał z tego satysfakcji. To będzie dla mnie męczarnia. Piszę piosenki w stylu hymnów, do czegoś nawołujące… pokaż na co Cię stać, możesz mieć to co chcesz…

… hmmm edukator.

To tak niechcący wychodzi, potem ludzie do mnie piszą, że dzięki tej piosence coś w nich się zmieniło, że dzięki tej piosence „wyszłam i poznałam faceta”. To naprawdę cieszy. Nie chodzi o to, żeby zarobić.

No właśnie – zarobić. Da się z disco polo wyżyć?

Nie da się określić sprzedaży płyt, dziś rządzą nami chomiki, latające po Internecie empetrójki. Zresztą w disco polo jest taka dziwna praktyka, że wszyscy umieszczają swoje piosenki w sieci za darmo, a potem się dziwią, że nie trafiają do nich żadne tantiemy. Ja tego nie robię. Moje płyty można kupić w niektórych sklepach muzycznych, są też na przykład na stacjach benzynowych. 

Paweł Sałdan – ambitny disocpolowiec?

Nie idę na łatwiznę. Chciałbym jakością prześcignąć samego siebie.

Dziękuję za rozmowę.

Muzyka disco polo pobija w Polsce rekordy popularności. Obecnie numerem jeden jest zespół Weekend. „Ona tańczy dla mnie” to ich największy przebój. Do dziś na kanale YouTube obejrzano go 68 mln razy. Historia disco polo sięga lat 80. kiedy nazywano ją muzyką chodnikową. W 1993 roku szef wytwórni Blue Star Sławomir Skręta nazwał ją disco polo. Nazwa pochodzi od popularnego w Polsce italo disco, stylu muzycznego, który opiera się na tym samym patencie co rodzimy wynalazek.
Popularność disco polo nie słabnie, co minutę 42 tys. Polaków słucha któregoś z przebojów. Nawet jeśli nie przyznajemy się, że jesteśmy wielbicielami gatunku to rozpoznajemy klasyki kanonu, takie jak „Jesteś szalona” grupy Boys, „Bierz co chcesz” Shazzy czy wspomniane „Ona tańczy dla mnie”. Wielu wykonawców nie związanych z nurtem, wykorzystało jego popularność i nagrało piosenki utrzymane w tym duchu, m.in. Krzysztof Krawczyk, Marek Konrad, Bohdan Smoleń. Gatunek doczekał się własnych stacji telewizyjnych takich jak Polo TV i dotarł do oficjalnych rozgłośni radiowych.  

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać