Dlaczego kobiety?
– Fotografuję je przede wszystkim ze względu na zmienność i skrajność ich natury – tłumaczy fotograf. – Wspaniałe, majestatyczne władczynie, wyniosłe boginie, tajemnicze demony. Nie są to jednak kobiety uległe. Są to postacie niepokojące, namiętne, budzące respekt – często strach. Słynące z piękna, okrucieństwa i niezaspokojonych żądzy. Tym sposobem w projekcie występują motywy mitologii greckiej i hinduskiej, historii Rzymu i Egiptu, oraz folkloru słowiańskiego.
Do współpracy Maksymilian zaprosił przede wszystkim kobiety związane z nim prywatnie: twarzą projektu jest Zofia Ławrynowicz – matka autora, która wcieliła się w rolę Agrypiny, wielkiej Cesarzowej Rzymu. Maksymilian Ławrynowicz pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego, mieszka i pracuje w Warszawie. Jego specjalnością jest portret, a największą inspiracją płeć piękna.







