Nareszcie już po świętach. I kac noworoczny (chyba) też już za nami. Teraz czas rzucić się w ramiona karnawału. Pewien jasnowidz z Człuchowa obwieścił na łamach jednego z brukowców, że 2015 będzie ostatnim rokiem pokoju na świeci. Potem nastąpi totalna rozpierducha. No to w takim razie niech w ciągu najbliższych 12 miesięcy towarzyszą nam słowa wielkiego francuskiego pisarza Beaumarchais (twórcy „Wesela Figara” i „Cyrulika sewilskiego”): „pijmy i szalejmy, bo nie wiadomo czy świat potrwa dwa tygodnie!”
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek będzie miał pensję mniejszą o prawie 200 złotych. Taką decyzję podjęli miejscy radni. Choć prawie wszyscy, będący na sali obrad, twierdzili, że powinien zarabiać więcej. Tak jak włodarze innych wielkich miast. Jeden z radnych (co prawda z pro prezydenckiego ugrupowania) stwierdził nawet, że pieniądze przyznane w takiej wysokości (12, 1 tys. zł brutto) krzywdzą Krzystka. Podobno prezydent w kuluarach skomentował decyzję radnych tak: jaka płaca, taka praca.
Targu Rybnego”, który przed świętami stanął na szczecińskim Rynku Siennym okazał się całkowitym niewypałem. Zamiast 10 planowanych stoisk ze świeżymi rybami pojawiły się tylko dwa Ale to nie wina organizatorów. Podobno klapa imprezy spowodowana została przez… ryby. Jakoś nie chciały wziąć w niej udziału.
Przewodniczący rady miasta w Nowogardzie prowadził sesję po spożyciu alkoholu. Miał 0, 32 promila w wydychanym powietrzu. Przewodniczący ogłosił, że nie zamierza podać się do dymisji. I słusznie. Prowadzić obrady na trzeźwo, to każdy potrafi.
Te 0, 3 promila przewodniczącego, to jednak mały pikuś przy wyniku nowej radnej gminy Police. Zatrzymano ją, kiedy wracała z Berlina samochodem. Miała 1,8 promila w wydychanym powietrzu. Radna twierdziła, że dzień wcześniej wypiła z córką butelkę wina. Matko, co to było za wino?! Jaka w nim moc drzemała?! A swoją drogą ma kobieta zdrowie.
Jeden z mieszkańców Szczecina tuż przed świętami wygrał w Lotto ponad 4, 5 miliona złotych. Do wygrania było co prawda ponad dziewięć milionów. Szczecinianin otrzyma „tylko” połowę, bo „szóstka” padła też w Olsztynie. Ale to nie koniec. Kilka dni później w Lotto mieszkaniec Chojny wygrał 2 mln zł a mieszkaniec Gryfic wygrał 250 tys. zł. I znowu wznosząc ku niebiosom dłonie zaciśnięte w pięści, w bezsilnej złości, przez zaciśnięte usta wołam złamany bólem i rozpaczą: „dlaczego to znowu nie ja?! No dlaczego?! Za co?!”.
Szczeciński oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego uważa, że wiceprezydent miasta – Krzysztof Soska o nich nie dba. Dlatego poskarżył się na niego do wojewody zachodniopomorskiego Marka Tałasiewicza. Powodem jest pominięcie związku w negocjacjach dotyczących podwyżek dla pracowników administracji i obsługi placówek oświatowych. Według ZNP negocjacje z wybranymi mają skłócić związki ze sobą. Podobno wiceprezydent Soska bardzo się przejął skargą związkowców. Zrobiła na nim takie wrażenie, że zamknął się w swoim gabinecie, usiadł w kącie i długo płakał.








