- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Pekao Szczecin Open – Kamil Majchrzak w finale!

Strona głównaNewsyPekao Szczecin Open - Kamil Majchrzak w finale!

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Początek sezonu nie był łaskawy dla jednego z najlepszych polskich tenisistów. Po kontuzji i problemach zdrowotnych Kamil Majchrzak cieszy się z możliwości gry przed polską publicznością i celuje w powrót do pierwszej setki rankingu. Najlepszym potwierdzeniem jego zamierzeń niech będzie fakt, że właśnie zakwalifikował się do finału Pekao Szczecin Open! I to jako pierwszy Polak w historii szczecińskiego turnieju.

Od kilku lat większość sezonu spędzasz za granicą, jak czujesz się mogąc zagrać w Polsce?

 

Jest to fantastyczne uczucie. Rzadko my, polscy tenisiści, mamy taką okazję, a grając tu zawsze możemy liczyć na mocne wsparcie kibiców. Można też zabrać ze sobą rodzinę i czuć się jak w domu. Ponadto, grając na wyjazdach, porozumiewamy się po angielsku, a tu można porozmawiać po polsku. To są szczegóły, które powodują, że zawsze przyjemniej jest grać w kraju. W ubiegłym sezonie, wracając po kontuzji, wziąłeś udział w wielu turniejach LOTOS PZT Polish Tour. Jak potrzebny jest ten cykl zawodnikom? Cykl LOTOS PZT Polish Tour jest rewelacyjny. W szczególności zdał egzamin w zeszłym roku, kiedy tenis na świecie był wstrzymany, a Polacy mogli rywalizować i walczyć o nagrody finansowe. Na okres pandemiczny ta seria była zatem strzałem w dziesiątkę. Fajnie, że w tej edycji jest więcej futuresów i challengerów, dzięki czemu można walczyć o punkty do rankingu ATP. Możliwość zdobywania ich bez konieczności podróżowania jest dużym ułatwieniem. Cykl był więc genialnym pomysłem i mam nadzieję, że w przyszłości będzie kontynuowany, bo wspiera rozwój polskiego tenisa.

 

Od grudnia 2020 roku współpracujesz z nowym trenerem, Szwedem Joakimem Nystromem. Na początku pojawiło się kilka wyzwań, między innymi przeszedłeś koronawirusa. Jak po prawie roku oceniasz tę kolaborację?

 

Szacuję początek naszej współpracy na około kwiecień. Oficjalnie był to grudzień, ale najpierw przeszedłem COVID-19, a pierwsze tygodnie po nim były bardzo trudne. Następnie doznałem kontuzji podczas meczu Pucharu Davisa, musiałem przystopować na dwa miesiące, więc tak naprawdę pracujemy od kwietnia. Czuję, że rozwijam się nie tylko w aspekcie tenisowym, ale również mentalnym. Dużo rozmawiamy, trener Joakim bardzo mi pomaga, próbuje uporządkować zarówno tenis, jak i moje myśli w trakcie gry. Mamy podobną wizję, pracujemy nad serwisem i grą w ataku. Wszystko jest procesem, w wielu meczach pokazuję już wysoki poziom, celem jest jednak nie tylko podnoszenie poziomu, ale również utrzymanie go, także podczas gorszych dni.

Czy teraz, gdy już wyszedłeś na prostą w kwestii zdrowotnej, masz nowe cele na najbliższe miesiące?

 

– Reklama –

spot_img

Zostały mi dwa miesiące na to, żeby spróbować wrócić do pierwszej setki i zagwarantować sobie udział w Australian Open bezpośrednio w turnieju głównym. To będzie cel na najbliższe miesiące. Wziąłem udział w igrzyskach olimpijskich, więc jeśli uda mi się wrócić do Top 100, to założenia na sezon zostaną spełnione. Liczę, że tym razem będę mógł normalnie przepracować okres przygotowawczy, bo jest to najlepszy czas na poprawę. Mam nadzieję, że od 2022 roku będę gotowy do gry na dużo wyższym poziomie.

 

Rozmawiała Lena Hodorowicz/ foto: Jarosław Gaszyński

– Reklama –

1

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać