Komfort  posiadania własnej pływalni – to marzenie wielu z nas. Basen na pewno nie jest elementem niezbędnym… Ale jeśli możemy go mieć, to dlaczego nie?

Wystarczy odpowiednio się przygotować i sprawdzić możliwości, ponieważ wielkość działki i cechy gruntu są kluczowe przy projektowaniu basenu i do dzieła! Gdy zbliża się lato niemal wszyscy marzymy, by odpocząć nad wodą i zrelaksować się pływając. Dlatego też dla tak wielu z nas basen w domu lub ogrodzie to spełnienie marzeń. Co zrobić, by się spełniły?

Budujemy basen

Jeśli chcemy stać się szczęśliwymi posiadaczami domu z basenem, pierwszym krokiem, jaki poczynimy musi być wybór odpowiedniej działki. Oczywiście bywa i tak, że nie zastanawiamy się nad prywatną pływalnią na samym początku i powstaje ona nawet lata po tym, jak dom już stoi. Takie przypadki są jednak kwestią szczęścia – może się bowiem okazać, że mimo iż w ogrodzie mamy miejsce z pozoru idealne do wykorzystania na przydomowy basen, nie ma tam warunków, by go stworzyć.

Co może stanąć nam na przeszkodzie? Np. wody gruntowe. Jeśli znajdują się stosunkowo wysoko, grunt pod niecką basenu może się osuwać i powodować jego uszkodzenie. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia – basen można umieścić w ziemi nieco płyciej, a w zamian za to wyżej zrobić nasyp w który niecka zostanie wpuszczona.

– Planując budowę domu, razem z mężem wiedzieliśmy już, że będziemy chcieli mieć basen – opowiada Izabela Iwanicka-Moltu, mieszkająca w Podjuchach. – Szczególnie zależało na tym mojemu mężowi, który jest Norwegiem i dopiero tu, w Polsce mógł zrealizować marzenie posiadania przydomowego basenu – dodaje.

Od samego początku wiedzieli, że szukają działki odpowiednio dużej, by pomieściła wygodny dom, a obok niego również basen, oraz by była odpowiednio nasłoneczniona. Utrzymanie basenu w zacienionym miejscu będzie kosztowne – woda szybciej się w nim chłodzi.

Wygodny basen powinien mieć długość 6-10 metrów, szerokość ok. 3-5, oraz głębokość ok. 1,5 metra. W Polsce z basenu pod gołym niebem skorzystamy w okresie letnim – maksymalnie od maja do września. Możemy oczywiście wybudować basen w pełni kryty, połączony z domem. To jednak kwestia większych kosztów – nie tylko budowy, ale też całorocznej eksploatacji kompleksu.

Podsumowując – budując basen przy domu, niezależnie od tego, czy w pomieszczeniu, czy pod gołym niebem, najbardziej roztropnie jest zaplanować to jeszcze przed wyborem działki. Basen powinien być odpowiednio duży, żeby dobrze się w nim wypoczywało, ale też można było przepłynąć kilka metrów.

– Zbudowaliśmy basen, bo uwielbiamy pływać, sama pływałam całe życie, również w klubach sportowych – opowiada szczecinianka, pani Krystyna. – Basen ma 10 metrów długości, to niewiele, ale jak się zrobi 100 długości, to już kilometr – śmieje się pani Krystyna.

Specjalne traktowanie

Wybudowanie basenu i napełnienie go wodą to nie wszystko. Niestety, nie ma możliwości, by od tej pory po prostu siedzieć nad basenem, opalać się i patrzeć, jakie mamy cudo. Basen wymaga regularnej konserwacji i opieki. Trzeba dbać o oczyszczanie wody, o dobre urządzenia filtrujące, utrzymujące temperaturę termostaty, o tabletki z chlorem uzdatniające wodę. Ważne też, by nie dopuścić do nadmiernego gromadzenia się osadu na dnie. Istnieją specjalne odkurzacze, które zbierają osad z dna, jednak nie mają najlepszej opinii, ponieważ ich możliwości wbrew zapewnieniom producentów, są ograniczone. Dlatego często najlepiej po prostu zatrudnić profesjonalną firmę, która kompleksowo zaopiekuje się basenem. Zazwyczaj bez problemu konserwacją zajmą się ci sami ludzie, którzy nasz basen zbudowali.

Również rośliny, które posadzimy wokół odkrytego basenu, są nie bez znaczenia. Najlepiej unikać krzewów i drzew liściastych – opadające liście będą utrapieniem. Byliny i iglaki będą najlepsze – rośliny zimozielone są dodatkowo zwarte i nie przepuszczają spojrzeń wścibskich przechodniów i sąsiadów.

W dobrej formie

Prywatna pływalnia pozwoli nam utrzymać dobrą formę – dlatego ważne, byśmy nadali jej dobrą formę. Najlepiej sprawdzają się niecki w regularnych kształtach – prostokątne, owalne, ósemki lub wielokąty foremne. Nieregularne kształty to trudności: najpierw w wykonaniu, później w utrzymaniu basenu (trudniej dobrać do nich nakładkę osłaniającą wodę), a to podnosi koszty budowy i eksploatacji basenu.

– Nasz basen to prostokąt o wymiarach 6/3/1,5 metra, nieduży, ale funkcjonalny – mówi pani Iza. Wybrała więc klasyczny basen o optymalnej wielkości. Taki basen jest dość łatwy w utrzymaniu i, w gruncie rzeczy niedrogi – roczna eksploatacja to ok. 1000 zł.

Ważne też, z jakiego materiału wykonana zostanie niecka. Kiedyś głównym dostępnym materiałem był beton. W tej chwili można skorzystać z wielu możliwości. Najczęściej wykorzystuje się betonową wylewkę lub bloczki fundamentowe (jak u pani Izy). Gdy już nada się kształt niecce, trzeba ją wypełnić. Najpopularniejszym i stosowanym również u naszych bohaterów materiałem jest zgrzewana folia PVC. To bardzo praktyczne rozwiązanie wyparło kafle, które w naszym klimacie, przy mroźnych zimach, nie sprawdzają się. Za to gruba warstwa wykładziny dostosowuje się do kształtu niecki i jest naprawdę trwała.

Ciekawym i bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem są nowoczesne ruchome dna. Obecnie firmy proponują klientom właśnie taką technologię. Dno basenu może mieć regulowaną wysokość – specjalny mechanizm pozwala sterować platformą, dzięki której w basenie raz mogą pływać dorośli, a po chwili, w płytkiej wodzie, mogą pluskać się maluchy. Takie rozwiązania stosuje się w pływalniach publicznych, w aquaparkach, w basenach hotelowych. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by zastosować je także w basenach domowych. Nie jest to metoda, którą można zastosować w ogrodzie.

– Co najwyżej na tarasie – wyjaśnia Anna Kaczmarek z firmy „Variopool Polska”. – Proponowane przez nas ruchome dna to innowacyjne systemy, które mogą być naprawdę oryginalnie wykorzystane: w jednej chwili nasz salon może stać się pływalnią i odwrotnie – zapewnia.

Niezależnie od zastosowanej technologii, od tego, czy mamy basen w domu czy w ogrodzie najważniejsze to korzystać z tego, co nam daje i dobrze się bawić.

– Prywatną pływalnią cieszymy się od kwietnia do września – opowiada pani Krystyna. – Mamy zamontowane drążki do ćwiczeń w wodzie, możemy też włączyć przeciwprądy, dodatkowy mechanizm, dzięki któremu trzeba stawiać opór wodzie, to naprawdę fajna zabawa i dużo ruchu dla zdrowia. Ponadto taki basen to urozmaicenie każdej imprezy, zawsze ktoś może w nim wylądować – dodaje ze śmiechem.

Ile to kosztuje?

Miesięczny koszt utrzymania basenu
zewnętrznego – od 250 do 500 zł
Średni roczny koszt utrzymania basenu
zewnętrznego – ok. 1000-2000 zł

Koszt budowy basenu zależy ściśle od jego
wielkości i tego, co postanowimy
zamontować.

Nieduży basen z podstawowym
wyposażeniem – ok. 40 tys. zł.
Większy z ogrzewaniem wody - ok. 200 tys. zł.

Co musimy mieć?

• filtr - w zależności od wielkości basenu
• drabinka lub schody
• odkurzacz dna
• środki do uzdatniania wody
tester do badania wody (przyrząd służący do
badania pH wody oraz zawartości w wodzie
używanych środków - chloru, bromu lub tlenu)

Co możemy mieć?

• podgrzewanie wody
• przykrycie basenu
• zadaszenie basenu
• automatyka pomiarowo dozująca
• żaluzje basenowe - jako przykrycie
• solary wykorzystujące energię słoneczną do ogrzewania wody
• elektroniczny tester do wody
• oświetlenie podwodne
• przeciwprądy (służą do wytwarzania silnego strumienia wody, w którym można płynąć w miejscu)
• urządzenia do masażu wodnego i powietrznego
• nagłośnienie podwodne
• fontanny i natryski
• dodatkowe wyposażenie - np. pływający leżak
• trampoliny i deski do skoków
• zjeżdżalnie