Krzywym okiem

I stał się cud! Kto pamięta jak podróżowało się koleją, np. w latach 80. ubiegłego wieku (w smrodzie, ścisku, brudzie) na pewno w to nie uwierzy. PKP Intercity pyta pasażerów, jak powinien wyglądać idealny wagon. I oczywiście nie chodzi o wymiary.

Autor

Dariusz Staniewski
Tylko o to, czy podróżni wolą wagony bezprzedziałowe, czy przedziałowe, jak powinno wyglądać wyposażenie wagonów, jakie udogodnienia są potrzebne, jak zwiększyć komfort podróży. Ludzie!!! Jakich my czasów dożyliśmy! Jeszcze chwila i pracownicy PKP będą biegać po ulicach i na kolanach błagać nas, przekupywać, kusić żebyśmy tylko zechcieli wsiąść do pociągu (jak śpiewała Maryla Rodowicz „byle jakiego”). Podobno pierwsze propozycje, złożone przez badanych, w sondzie dotyczą wprowadzenia seksownych konduktorek w seksownych strojach (coś w stylu aniołków Victoria Secrets) oraz zainstalowania paru drobiazgów: sauny w każdym składzie, palarni cygar, biblioteki, winiarni, klubu go go oraz kameralnej sali kinowej. Księża proponują małą kaplicę. Ale przecież przed podróżą po polskich torach i tak każdy się przeżegna.
 
W Szczecinie po sześciu latach remontu z wielkim hukiem otwarto Operę na Zamku. Wróciła do swojej siedziby na Zamku Książąt Pomorskich z wygnania, czyli wielkiego namiotu przy ulicy Energetyków. Uroczystość otwarcia „na żywo” transmitowały chyba wszystkie szczecińskie media. Tłum gości szczelnie wypełnił salę. Prawdziwe towarzyskie wydarzenie tej jesieni. Ale w miarę trwania uroczystości przybywało wolnych miejsc na widowni. Trudno się dziwić, skoro same przemówienia oficjeli trwały chyba z godzinę. Potem zaproszeni mieli szansę zobaczyć pierwszy spektakl w odnowionych pomieszczeniach Opery. A był to "Bal Maskowy" Giuseppe Verdiego. I tu dopiero trzeba podziwiać bohaterstwo tych, którzy zostali i wytrwali do końca, choć nie znoszą opery. Na szczęście potem był bankiet.
 
Premier rządu Beata Szydło w swoim expose zapewniła, że wreszcie powstanie tunel pod Świną w Świnoujściu. Ma to być nawet jeden z priorytetów nowego rządu. Oczywiście nie wiadomo dokładnie, kiedy prace mogłyby się rozpocząć i kiedy skończyć. W Świnoujściu ludność z życzliwością przyjęła tę deklarację. Ale i z umiarkowanym optymizmem. Bo mieszkańcy Świnoujścia od lat zabiegają o most lub tunel między wyspami Uznam i Wolin. I nie takie już obietnice słyszeli. Za to od razu ruszyły zakłady bukmacherskie o to, czy tunel powstanie, jak długo potrwa budowa, za ile oraz kiedy rząd zacznie się wycofywać z tych obietnic. Znowu też wrócił pomysł, aby świnoujścianie, w czynie społecznym, sami sobie ten tunel wykopali. Na pewno byłoby szybciej i taniej. 
 
Szczecińscy radni miejscy zdecydowali o sprzedaży terenów Międzynarodowych Targów Szczecińskich. Atrakcyjny plac na Prawobrzeżu Szczecina od lat aż wołał, aby zrobić coś tam porządnego. Ale miasto nie miało środków. W dodatku po otwarciu hali widowiskowo-sportowej Azoty Arena większość imprez tam właśnie się przeniosła. Nic więc dziwnego, że dni MTS wydawały się policzone. I stało się. Miasto wystawi teren na sprzedaż za ponad 17,5 miliona złotych. Developerzy już nerwowo przepychają się w blokach startowych a ślina, bo nie ślinka, płynie im szeroką strugą po brodach. Wyścig za chwilę się zacznie, a smakowity kąsek czeka na zwycięzcę. Osiedle mieszkaniowe? A może jakiegoś hipermarketu nie ma na Prawobrzeżu?
 
Miasto podejmuje kolejną próbę wybudowania w Szczecinie aquaparku. Na dawnym kąpielisku Gontynka do 2020 roku ma powstać, za 100 mln zł, obiekt ze ścieżką edukacyjną na wzór warszawskiego Centrum Nauki Kopernik (ale dotyczącej przede wszystkim zagadnień związanych z wodą), basenami na zewnątrz oraz wewnątrz budynku. Poprzednia próba realizacji tej inwestycji zakończyła się kompletną klapą, a głową za porażkę zapłacił jeden z wiceprezydentów Szczecina. Według nieoficjalnych informacji miasto teraz chce się zabezpieczyć przed taką sytuacją i ogłosić przetarg dla odczyniających uroki, odganiających złe moce oraz tych, którzy potrafią zrzucać klątwy (już na wstępie zdecydowanie odrzucono usługi satanistów). Nie zdziwmy się więc jeżeli na terenie Gontynki zobaczymy dziwnie ubranych i wyglądających osobników, z obłędem w oczach, odprawiających jakieś tajemnicze obrządki oraz ceremonie. To nie będzie regionalny zjazd Dziwaków Pomorza Zachodniego. To szansa na sukces.

Prestiż  
Grudzień 2015