Masaż odmładzający to nie mit!

Nie ma wiele przesady w stwierdzeniu, że twarz jest naszą najlepszą wizytówką. To ona od samego początku zdradza wiek, stan zdrowia a nawet poniekąd kondycję fizyczną. Dlatego jesteśmy w stanie zrobić naprawdę wiele dla utrzymania jej w dobrej formie najdłużej, jak to możliwe. Chcąc poprawić swój wygląd, dbamy przede wszystkim o cerę. Sięgamy po kremy przeciwzmarszczkowe, poddajemy się różnorodnym zabiegom z pogranicza medycyny i kosmetyki, a w końcu decydujemy na bardziej inwazyjne środki – laser lub ingerencję chirurgiczną. 

Autor

Prestiż
Rzadko pamiętamy przy tym, że twarz, to nie tylko skóra i kości, ale przede wszystkim mięśnie. Człowiek posiada 54 mięśnie twarzy mające ogromny wpływ zarówno na jego rysy, jak również na głębokość bruzd i zmarszczek. Jednak nie znajdziemyzbyt wielu informacji na temat ćwiczeń, jakie moglibyśmy wykonywać, żeby lepiej wyglądać, a żeby przypadkiem przy okazji sobie nie zaszkodzić.  – Tę niszę z powodzeniem wypełnia masaż. Choć przyzwyczailiśmy się myśleć o nim w kontekście ciała, coraz częściej patrzymy na tego rodzaju zabiegi przez pryzmat konkretnych części ciała – potwierdza Grażyna Świrska, która specjalizuje się w manualnej terapii mięśni twarzy. – Jest wiele metod oddziaływania na skórę i mięśnie twarzy, podobnie jak wiele jest efektów, które możemy uzyskać za pomocą masażu – od delikatnego odprężenia, przez oczyszczenie, aż po rezultaty zbliżone do liftingu. 
Stres, pośpiech i intensywny tryb życia – to wszystko odbija się nie tylko na naszym zdrowiu i samopoczuciu. Stres i silne napięcie mięśni powoduje ogólne wyczerpanie. Gdy utrzymuje się przez długi czas, widać po nas zmęczenie. Czasem wystarczy tydzień urlopu, a nasza cera przestaje być poszarzała, szorstka i znów nabiera blasku. Doskonale, tylko że wykrojenie upragnionego wolnego nie zawsze okazuje się takie proste … co innego masaż. Nie wymaga specjalnych przygotowań ani wyłączenia się z życia na tydzień lub dwa. Zdaniem Pani Grażyny podobne a nawet lepsze rezultaty można osiągnąć, poddając się zabiegowi metodą Stanleya Rosenberga. Według jego teorii, twarz odzwierciedla globalne doświadczenie naszego ciała i umysłu, co objawia się wzmożonym napięciem określonych partii mięśni. Zadaniem masażysty jest w tym wypadku wykorzystanie łagodnego i miarowego ucisku opuszkami palców w obrębie głowy, szyi, karku i klatki piersiowej, co przynosi ulgę i głębokie odprężenie.  – Często klientki są zdziwione tym, że po kilku sesjach ich twarz się zmienia. Znikają cienie pod oczami, obrzęki i zaczerwienienia. Są zadowolone, bo poza poprawą ogólnego stanu zdrowia, mogą w ten sposób poprawić to, z czym nie radzą sobie kosmetyki. 
Jednak nie każdy masaż to sama przyjemność. Do uzyskania pewnych widocznych efektów delikatny, rozluźniający dotyk po prostu nie wystarczy. Modelowanie owalu twarzy, wygładzanie zmarszczek, podniesienie opadających policzków, kącików ust lub powiek jest możliwe, ale wymaga bardziej intensywnej pracy na mięśniach i ukrytych pod skórą zakończeniach nerwowych. Pobudzenie stref, których nie używamy na co dzień, może powodować dyskomfort w trakcie albo po zabiegu. – Dlatego czas prowadzenia masażu, jak również siła ucisku powinny być dostosowane indywidualnie. Nie tylko do poziomu wytrzymałości konkretnej osoby, lecz również jej, stanu fizycznego i ogólnego samopoczucia danego dnia. Dotyczy to szczególnie masaży mających na celu kształtowanie konturów ciała. 
Do takich należy między innymi metoda akupresury autorstwa Lari Yugai oparta na silnym uciskaniu i ugniataniu odpowiednich punktów na twarzy. Technika wywodzi się z tradycyjnej chińskiej medycyny i pierwotnie służyła głównie celom leczniczym. Z czasem jej propagatorka przystosowała ją również do celów estetycznych, dzięki czemu dziś znana jest ze swych doskonałych osiągnięć w zakresie modelowania rysów twarzy. 
Technikę akupresury, poza Lari Yugai, stosuje jak dotąd niewielu szkolonych przez nią terapeutów, niemniej jednak wśród osób zainteresowanych zyskała ona już niemałą popularność jako skuteczna alternatywa dla skalpela. – Rzeczywiście, zgłasza się do mnie dość dużo osób, które dzięki akupresurze chcą uzyskać naturalny efekt odmłodzenia, wyraźną poprawę stanu skóry a nawet zlikwidować drugi podbródek, powiększyć usta czy zmienić kształt nosa. Odpowiednio poprowadzone sesje masażu, aby przyniosły oczekiwane rezultaty, powinny odbywać się jednak w miarę regularnie, ponieważ w przeciwieństwie do ingerencji chirurgicznej, efekty takie mają charakter odwracalny. – Nad ciałem należy pracować nieustannie, żeby utrzymać je w dobrej kondycji na długo. W tej sytuacji masaż przypomina nieco dobry trening pod opieką specjalisty, który zdaje egzamin tylko wtedy, gdy towarzyszy mu wytrwałość i konsekwencja.  - Motodę, intensywność i częstotliwość zabiegów ustalam z klientką zawsze podczas pierwszej wizyty.  Zapraszam!
 
Masaże. Akupresura. Modelowanie twarzy. Grażyna Świrska - tel. + 48 503 191 728
Więcej informacji na stronie: www.twojmasaz-szczecin.pl

Prestiż  
Grudzień 2015