- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Muzyka, której świat już nie pamięta – Festiwal Muzyki Przywracanej w Szczecinie

Strona głównaNewsyKulturaMuzyka, której świat już nie pamięta - Festiwal Muzyki Przywracanej w Szczecinie

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Zmienia się nazwa i charakter, nie zmienia możliwie najwyższa artystyczna jakość i wartość repertuaru. W sierpniu w Szczecinie odbędzie się premierowa edycja Festiwalu Muzyki Przywracanej, będącego swoistą kontynuacją czy następcą niezwykle popularnych wśród melomanów Dni Muzyki Żydowskiej. To projekt niezwykle odważny i prekursorski.

Festiwal Muzyki Przywracanej będzie podróżą przez historie zapisane w nutach i odnajdywane na nowo przez współczesnych artystów oraz badaczy. Twórcy festiwalu pytają – (siebie oraz słuchaczy) jakie to uczucie usłyszeć muzykę, która przez sto lat nie zabrzmiała ani razu?

– Ubiegłoroczna, ósma edycja „Dni Muzyki Żydowskiej” stała się dla mnie osobiście momentem refleksji i podsumowań. Zwieńczyliśmy ją wyjątkowym koncertem upamiętniającym 150-lecie inauguracji nieistniejącej Nowej Synagogi w Szczecinie. Dzięki wirtualnej rekonstrukcji możemy dziś ponownie podziwiać jej wnętrze – jakby przywrócone pamięci miasta. Wtedy poczułem, że dotychczasowa misja została wypełniona, a zarówno współczesność, jak i historia prowadzą mnie ku nowym, głębszym poszukiwaniom – opowiada dr Jakub Stefek, organista, dyrektor festiwalu.

Sierpniowy festiwal uczyni Szczecin miejscem spotkania kultur, epok i muzycznych tradycji. W programie znajdują się zarówno dzieła dawnych mistrzów, jak i utwory XIX–wieczne, odzyskane z rękopisów, archiwów i bibliotek, które po dziesięcioleciach milczenia ponownie trafiają na estrady koncertowe. Sam festiwal ma być kulminacją całorocznej działalności powołanego właśnie w Szczecinie Centrum Muzyki Przywracanej.

– Naszym zadaniem będzie odnajdywanie, opracowywanie i ponowne wprowadzanie do obiegu artystycznego utworów, które istnieją w archiwach, zbiorach prywatnych czy pamięci społecznej, a które bez odpowiednich działań mogłyby bezpowrotnie zniknąć – tłumaczy Katarzyna Stasiewicz – wiolonczelistka, współtwórczyni Centrum Muzyki Przywracanej.

Wyjątkowość działalności tego ośrodka ma polegać na połączeniu perspektywy artystycznej i naukowej. Z jednej strony jego badacze chcą umożliwić odzyskiwanie cennych elementów dziedzictwa kulturowego, z drugiej – zapewniać trwałe mechanizmy jego ochrony i udostępniania. Dzięki temu muzyka, która dotychczas pozostawała w cieniu, zostanie włączona do obiegu społecznego i artystycznego, stając się istotnym elementem współczesnej refleksji nad kulturą.

– Centrum powstało po to, by te skarby wydobywać z zapomnienia. Odnajdujemy je, katalogujemy i opisujemy, ale przede wszystkim – sprawiamy, że znów można ich słuchać – zapewnia Kacper Nowacki, członek Zarządu Centrum.

– Szczególne miejsce w programie pierwszej edycji Festiwalu Muzyki Przywracanej zajmują utwory związane ze Szczecinem i Pomorzem Zachodnim, jednak twórcy chcą sięgać znacznie dalej – do różnych kultur, epok i tradycji, by móc usłyszeć zarówno muzykę dawną, jak i dzieła rekonstruowane z odnalezionych rękopisów, utwory dawnych synagog, które zniknęły z map Europy, muzykę salonów, pałaców i świątyń, których brzmienie przez dziesięciolecia pozostawało w zapomnieniu.

W programie festiwalu znalazło się siedem koncertów, które odbywać się będą w różnych miejscach miasta, m.in. w Amfiteatrze im. Heleny Majdaniec, Ogrodach Śródmieście, na Zamku Książąt Pomorskich czy w kościele ewangelicko-augsburskim Świętej Trójcy na Łasztowni.

– Reklama –

spot_img

Festiwal otworzy zespół WoWaKin, który rekonstruuje muzykę Mazowsza, Lubelszczyzny i Podlasia, ale zasłynął z kompozycji stworzonych do kultowego serialu „1670″. W plenerowym koncercie w klimatycznych Ogrodach Śródmieści Ensemble del Passato zagra „jazz sprzed 400 lat”.

– Wczesnobarokowa Europa to feeria rozwijających się nowych stylów, wyrastających z muzyki renesansu, ale jeszcze wtedy dworska muzyka rozrywkowa to były popisy improwizacji muzyków, którzy, ozdabiając czas długimi, zwrotkowymi pieśniami, musieli tchnąć życie w zdawkowe zapisy nutowe, jakimi kompozytorzy przekazywali swoje pomysły – opowiada Katarzyna Stasiewicz.

Stanisław Łopuszyński i jego „Lwów On the Move. W podróży przez dźwięki historii” to z kolei koncert-opowieść, w której muzyk wprowadzi widzów także w kontekst historyczny i kulturowy Lwowa oraz kapel muzycznych dawnych Kresów. Poruszające będzie z pewnością spotkanie z twórczością urodzonego w Szczecinie Otto Manassego, którego ocalone rękopisy po raz pierwszy zabrzmią w jego rodzinnym mieście, przywracając pamięci zapomniany rozdział muzycznej historii.

– Twórczość Manassego – zakorzeniona w idiomie późnego niemieckiego romantyzmu – zachowała się jedynie dzięki nielicznym rękopisom ocalonym z bombardowań Monachium w 1945 roku. Odkrycie tych materiałów dosłownie przed kilkoma laty umożliwiło rekonstrukcję części jego dorobku i ponowne wprowadzenie go do obiegu koncertowego – mówi Kacper Nowacki.

Równie ciekawie zapowiada się koncert zatytułowany „Kobiety w cieniu kanonu. Zapomniane arcydzieła na organy”, podczas którego na największym instrumencie Szczecina zostaną zagrane utwory wybitnych kompozytorek XX i XXI wieku.

Na finał festiwalu zabrzmią „Wszystkie głosy synagogi: pieśni dawnej Polski”. Program koncertu obejmuje utwory kantorów i kompozytorów działających na ziemiach polskich na przełomie XIX i XX wieku – twórców, których muzyka niegdyś wypełniała synagogi Warszawy, Krakowa, Łodzi, Białegostoku, Częstochowy czy wielonarodowego Lwowa.

– Był to świat intensywnego duchowego i artystycznego życia, w którym modlitwa splatała się z romantyczną ekspresją, a głosy kantorów i solistów budowały niezwykłą, wielobarwną przestrzeń brzmienia. Ten świat zamilkł niemal całkowicie. Zagłada społeczności żydowskich przerwała ciągłość tradycji, a muzyka, która przez dekady kształtowała duchowy pejzaż polskich miast, przetrwała jedynie w rozproszonych śpiewnikach, pojedynczych rękopisach i archiwalnych wzmiankach. Dziś jej powrót ma wymiar nie tylko artystyczny, ale głęboko symboliczny – jest próbą przywrócenia głosu tym, którzy zostali pozbawieni możliwości dalszego tworzenia – opowiada o koncercie i sednie Festiwalu Muzyki Przywracanej jego twórca dr Jakub Stefek.

Spotkanie z „muzycznymi archeologami”, czyli artystami przywracającymi muzykę do życia odbędzie się w Szczecinie między 23 a 30 sierpnia 2026 roku. Na część koncertów jest wstęp wolny, do wysłuchania pozostałych upoważniają bilety (20 zł) oraz karnety (89 zł).

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać