Nie na ryby i nie na grzyby, jak śpiewał Kabaret Starszych Panów! Na to jeszcze przyjdzie czas! Za oknem pogoda coraz piękniejsza, więc czas najwyższy odkurzyć rower, nasmarować łożyska, dokręcić co trzeba, wsiadać i jechać! To nie tylko zdrowe, to też modne, przyjemne i odpowiednie dla każdego, niezależnie od wieku! W końcu „Rower jest wielce OK, rower to jest świat!”, by przytoczyć Lecha Janerkę!
Paradoksalnie, Szczecin jako miasto dla rowerzystów ma sporo zalet. O ile nie ma jeszcze w naszym mieście dziesiątek kilometrów ścieżek rowerowych przy każdej ważnej ulicy i nie wykształciła się u nas jeszcze kultura masowego przemieszczania się jednośladami, o tyle Szczecin jest świetnie położony! Bliskość Zalewu Szczecińskiego i granicy z Niemcami czy to, że miasto jest otoczone trzema puszczami: Wkrzańską, Goleniowską i Bukową, to tylko niektóre zalety położenia naszego miasta, które powinni docenić miłośnicy jednośladów.
Na północ od miasta bardzo dobrych terenów do jazdy dostarcza Puszcza Wkrzańska z przepięknym rezerwatem Świdwie.
Właśnie tam lubi jeździć Grzesiek Czerkasow, czyli didżej Twister. – Jadę od Pogodna drogą asfaltową przez Las Arkoński do Głębokiego, później przez las do Osowa, Gubałówki, a za Gubałówką przez las do Leśna Górnego, skąd zjeżdżam w dół do Pilchowa, wracam do Głębokiego i dalej koło strzelnicy przez las jadę do Wołczkowa i wracam przez Bezrzecze, Taczaka i 26 Kwietnia do domu.
Autor artykułu z lubością zapuszcza się do rezerwatu Świdwie. Jadąc skrótami, można zaoszczędzić kilka kilometrów, ale i tak trzeba się nastawić na ponad 40-kilometrową wyprawę. Na miejscu – w samym rezerwacie – jest kryta strzechą platforma obserwacyjna, na którą można wejść, odpocząć, obserwować ptaki i słuchać ich pięknego śpiewu.
Mówiąc o terenach leżących na północ od Szczecina, nie można zapomnieć o bliskości Zalewu Szczecińskiego. Polecam wyprawę z Nowego Warpna do Trzebieży – piękne widoki!
Rzut kamieniem (z Niebuszewa nieco ponad 20 kilometrów) mamy do granicy z Niemcami. Malownicze wsie, plantacje kukurydzy, urokliwe miasteczka Meklemburgii-Pomorza Przedniego i, co szalenie ważne, drogi bardzo dobrej jakości! To wszystko czeka na szczecinian, którzy zdecydują się przekroczyć granicę polsko-niemiecką granicę w Buku, Lubieszynie czy Kołbaskowie.
Ci, którzy zdecydują się odwiedzić Las Arkoński i okolice Głębokiego, też mogą liczyć na ciekawe trasy, a fanów łyżworolek ucieszy nowa, równa nawierzchnia wokół Arkonki. Wycieczkę rowerową można zacząć od Pomnika Czynu Polaków. Stamtąd lubi wyruszać Tomek Pańczak z Rowerowego Szczecina. Specjalnie dla „Prestiżu” opowiedział o ciekawej trasie ze sportowym zacięciem. Jej celem jest wieża Quistorpa, która bierze nazwę od legendarnego fundatora dzisiejszego parku Kasprowicza. – Nie jest to szczególnie wymagająca trasa jeśli chodzi o kondycję, bo ma trochę ponad siedem kilometrów; czy technikę, mimo to daje dużo radości i dreszczyk emocji – mówi Tomek. – Polecam ją tym, dla których zwykłe przejażdżki po lesie to za mało, ale jednocześnie nie są na tyle odważni, by spróbować ekstremalnych zjazdów z okolicznych górek.
Od południa miasto graniczy z Międzyodrzem i Puszczą Bukową – to gratka przede wszystkim dla tych, którzy lubią urozmaicone trasy, z licznymi zjazdami i podjazdami. Do takich osób z pewnością należy Szymon Giemza, kolarz górski, który jest autorem wydanego przez Pascala przewodnika rowerowego „Szczecin i okolice na rowerze”. Czytelników „Prestiżu” Szymon oprowadza po najpiękniejszych zakątkach puszczy. Fani pięknych widoków nie poczują się zawiedzeni, a ci, którzy liczą na ekstremalne zjazdy i podjazdy dostaną zadyszki wspinając się na najwyższy szczyt Puszczy – Bukowiec.
Jadąc na wschód od Szczecina, można dotrzeć na przykład nad jezioro Miedwie. Możliwości i kombinacji tras jest naprawdę dużo.
Czytelnikom „Prestiżu” proponujemy trzy ciekawe naszym zdaniem trasy. Wszystkie zaczynają się w Szczecinie. Żadna nie jest specjalnie wymagająca i nawet „niedzielni” (acz zapewne dzielni) rowerzyści dadzą sobie z nimi radę!
Trasa 1: Co piszczy w Puszczy?
Długość: 20 km
Przebieg trasy: osiedle Bukowe – Głaz Grońskiego – Rezerwat Bukowe-Zdroje – Głaz Serce – Siodło Zielawy – Bukowiec – Jezioro Binowskie – Binowo – Głaz Serce Puszczy – Chłopska
Warte zobaczenia: Binowo (XIV kościół), Głaz Grońskiego, Głaz Serce Puszczy, wieża widokowa na Bukowcu
Trasa prowadzi przez najpiękniejsze miejsca w Puszczy Bukowej. Nie pozwala się nudzić – będziemy jechać różnego typu nawierzchnią, na trasie sporo zjazdów i podjazdów.
Ruszamy z pętli autobusowej na Bukowym. Jedziemy ulicą Kolorowych Domów, a za szkołą w lewo. Wjeżdżamy w las i za wiaduktem autostrady nasza trasa odbija w lewo. Na szczycie skręcamy w prawo. Po lewej stronie zobaczymy głaz Grońskiego. Czarnym szlakiem, docieramy do Głazu Serce, a później do Siodła Zielawy. Przecinamy dolinę i pokonujemy podjazd na najwyższy szczyt Puszczy – Bukowiec (148 m n.p.m.). Tu czarny szlak się kończy. Jadąc na wąską szosą, skręcamy w lewo, a na skrzyżowaniu w prawo. Na pierwszym skrzyżowaniu po wyjeździe z lasu skręcamy w prawo na szutrową drogę. Poruszamy się zgodnie z czarnym szlakiem, ale gdy czarny szlak odbija w prawo w las, my jedziemy dalej prosto. Na drugim skrzyżowaniu skręcamy w lewo i zielonym szlakiem docieramy do Jeziora Binowskiego. Jedziemy w prawo żółtym szlakiem wzdłuż brzegu jeziora, a na skrzyżowaniu z czerwonym szlakiem jedziemy w lewo. Chwilę później dojeżdżamy do Binowa. Jedziemy w lewo zgodnie z drogowskazem na Szczecin. Nasza szosa przecina pole golfowe. Skręcamy w prawo i wjeżdżamy w las. Przy drodze leży Głaz Serce Puszczy. My podążamy nadal szutrową drogą. Wjeżdżamy do miasta i jedziemy ulicą Chłopską w dół.
Trasa 2: Z historią w tle
Długość: 8 km
Przebieg trasy: Pomnik Czynu Polaków – Teatr Letni – Las Arkoński
Od Pomnika Czynu Polaków jedziemy w stronę Lasu Arkońskiego, po lewej stronie mijając Różankę. Zbliżając się do ulicy Serbskiej (druga gruntowa droga za działkami po prawej stronie), odbijamy lekko na prawo od trasy, jadąc przez parczek, i dojeżdżamy do ulicy Harcerzy. Tam jedziemy drogą płytową aż do pętli tramwajowej. Następnie żółtym szlakiem jedziemy wzdłuż ulicy Arkońskiej, a tuż przed stadionem Arkonii skręcamy w prawo i jedziemy cały czas pod górkę aż do stacji przepompowni wody. Tam skręcamy na lewo i już jesteśmy przy wieży Quistorpa.
Zjeżdżamy zielonym szlakiem. Gdy szlak skręca na lewo, my skręcamy na prawo i robimy łuk nad skarpą. Następnie jedziemy w dół i skręcamy w lewo tuż przed zjazdem do wąwozu. Jadąc wzdłuż wąwozu, kierujemy się w stronę ulicy Arkońskiej.
Trasa 3: Na Świdwie
Długość: 55 km
Przebieg trasy: Szczecin (Pomnik Czynu Polaków) – Głębokie – Wołczkowo – Dobra – Buk – Stolec – Bolków – Rezerwat Świdwie – Zalesie – Tanowo – Pilchowo – Głębokie – Szczecin (Pomnik Czynu Polaków)
Warte zobaczenia: Dobra (granitowy kościół gotycki z XIII wieku), Buk (dwór otoczony parkiem, granitowy kościół gotycki z XIII wieku), Stolec (zabytkowy kościół z XVIII wieku, pałac z 1771 roku), Rezerwat Świdwie (nic dodać, nic ująć – to po prostu trzeba zobaczyć!), Zalesie (pałacyk z początku XX wieku), Tanowo (kościół z początku XX wieku i drewniana dzwonnica).
Wycieczka rozpoczyna się pod Pomnikiem Czynu Polaków. Jedziemy w stronę Głębokiego najpierw Różanką, a później asfaltową drogą, mijając po prawej stronie Arkonę i jezioro Goplana. Przed szlabanem na Miodowej skręcamy w lewo, wjeżdżamy ostrożnie na jezdnię, przecinamy skrzyżowanie i dojeżdżamy do Głębokiego. Kierujemy się na Dobrą, zgodnie z drogowskazami. Po prawej stronie mijamy jezioro Głębokie, dalej droga wiedzie przez las. Docieramy do Wołczkowa, a następnie do Dobrej. W Dobrej na rondzie obieramy kierunek na Dobieszczyn. Dojeżdżamy do miejscowości Buk. Droga biegnie wzdłuż granicy polsko-niemieckiej i prowadzi do wsi Stolec, gdzie na wysokości bramy pałacu (zaraz za przystankiem autobusowym) odbijamy na szutrową drogę w prawo, która doprowadzi nas do osady Bolków i dalej – do rezerwatu ornitologicznego Świdwie. Docieramy do wsi Zalesie. Tam odbijamy w prawo i dojeżdżamy do Gajówki Podbrzezie. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo i jedziemy do Tanowa. Poruszamy się zgodnie z drogowskazami na Szczecin.
Konrad Czarnecki








