Zamieć śnieżna i przenikliwe zimno towarzyszyło uczestnikom pierwszego etapu afrykańskiej wyprawy rowerowej śladami podróżnika Kazimierza Nowaka. Dla wyjaśnienia – pierwszy etap nie zaczął się w Afryce, ale w podpoznańskim Boruszynie.
To rodzinna miejscowość Kazimierza Nowaka, słynnego podróżnika, który przez 6 lat – od 1931 do 1936 roku samotnie przemierzył Afrykę. Po blisko 80 latach – grupa poszukiwaczy przygód, wśród której większość to szczecinianie postanowiła odtworzyć wędrówkę badacza. Trasa Boruszyn – Poznań była więc tylko prologiem, po którym ekipa śmiałków udała się już do Afryki. Plan jest następujący: 40 000 km do pokonania rowerami w ciągu 24 miesięcznych etapów. W każdym etapie pojedzie 3 – 4 osobowa załoga.
Trasa pierwszego odcinka została wyznaczona w Libii i wiedzie z Trypolisu do Murzuk. Liderem i nawigatorem na tym odcinku został szczecinianin Piotr Sudoł. Dowodzi ekipą w składzie: Zbyszek Sas – również ze Szczecina, odpowiedzialny za camping i gotowanie, Dominik Szmajda – foto, a także Elfadel Dahi. Ostatni to Afrykańczyk pochodzenia mauretańsko-senegalskiego, w wyprawie pełni funkcję przewodnika, jest odpowiedzialny za kontakty z miejscową ludnością. Rowerzyści mają do pokonanie 1800 km po pustynnych bezdrożach, gdzie będą mieli utrudniony dostęp do wody. Pierwsza część podróży nosi motto „Amman Imman”, czyli „Woda to życie”.
– Większość z nas zna już dobrze Afrykę i uciążliwości z tym związane – mówi Janusz Adamski, który wiosną będzie liderem szóstego etapu. – To bardzo barwny, ale i skomplikowany kontynent. Myślę, że właśnie ta nieprzewidywalność plus dzika przyroda, pcha nas po raz kolejny, po wielką przygodę.
W sumie w wyprawie weźmie udział około 90 osób, z czego pięcioro to szczecinianie, m.in. liderów poszczególnych etapów, jak Janusz Adamski i Andrzej Ziółkowski.
Prestiż został jednym z patronów medialnych wyprawy.
wb








