Czy jeden z dwóch najbardziej reprezentacyjnych parków w Szczecinie – Żeromskiego może się stać takim mini nowojorskim Central Parkiem stolicy Pomorza Zachodniego? Tak uważa jeden z lokalnych przedsiębiorców. Ale stać się to może tylko i wyłącznie po kompleksowej rewitalizacji zaniedbanego parku.
Park im. Stefana Żeromskiego to drugi (po Parku Kasprowicza) co do wielkości taki obiekt zielony w Szczecinie. Położony w ścisłym centrum miasta – blisko Wałów Chrobrego, niedaleko Zamku Książąt Pomorskich, Centrum Handlowego Galaxy, biurowca Pazimu oraz hotelu Radisson Blu. To bez wątpienia bardzo ważny punkt na turystycznej mapie miasta. Jedna z jego zielonych atrakcji. Tylko od lat zaniedbana.
– O zgrozo ktoś poprowadził i wymalował czerwoną linię w parku, która oznacza szlak turystyczny. Co więcej umieszczono tu również tabliczkę informacyjną w trzech językach z nazwą Park im. Stefana Żeromskiego i krótkim opisem. Pełna konsternacja turystów i zarazem kompromitacja miasta. Jak można kogokolwiek zachęcać do zwiedzania tego miejsca lub spędzania wolnego czasu wewnątrz morza nieużytków i wszelkiej maści chwastów. Ciągi piesze pokryte są starym żużlem, który zamienia się w czarny popiół, to archaiczny asfalt w stanie rozkładu, pełen koszmarnych dziur. Sześć lat temu zaproponowałem kompleksową, całościową rewitalizację parku, która powinna odbyć się w krótkim czasie w oparciu o projekt z prawdziwego zdarzenia i dokumentację techniczną. Moja propozycja nie znalazła jednak uznania. Drugi raz forsowałem moją wizję i pomysł zagospodarowania parku w 2018 roku. Bez rezultatu. W ciągu ostatnich pięciu lat na jego terenie dokonano jedynie kilku mizernych i pozornych zmian – opowiada Robert Stankiewicz, szczeciński radny i przedsiębiorca.
Ostatnio po raz kolejny podjął walkę o rewitalizację parku. Co proponuje?
– Parkowi powinien zostać przywrócony charakter rekreacyjno-wypoczynkowy – w oparciu o bogate walory przyrodnicze. Niewiele osób pewnie wie, że znajduje się w nim prawie 200 gatunków roślin! Niektóre z nich to bardzo cenne okazy. Alejki spacerowe muszą zostać wyremontowane w profesjonalny sposób i twardymi materiałami. Po obrzeżach parku poprowadzony miałby zostać trakt spacerowy z dekoracyjną płytą chodnikową. Ścieżki rowerowe muszą zostać oddzielone od ciągów spacerowych. Mała architektura, fontanny, stylowe ławeczki, pergole, wiaty chroniące od deszczu, hamaki, zieleń i kwiaty z rozmysłem pielęgnowane. Unikatowe rośliny i drzewa powinny zostać opisane w estetycznej formie na stojących tabliczkach. Do tego place zabaw, siłownie pod chmurką. I ponad wszystko soczysta zielona trawa, gdzie można usiąść lub położyć się na kocu i np. piknikować. To może być taki nasz mały odpowiednik nowojorskiego Central Parku, który przecież też mieści się w samym centrum, otoczony dziesiątkami drapaczy chmur oraz biurowców i jest prawdziwą enklawą zieleni – zapewnia Stankiewicz.
Dodaje, że park zasługuje na nowy pomnik swojego patrona – sławnego polskiego pisarza Stefana Żeromskiego.
– To co jest w tej chwili, to jakiś senny koszmar. Patrzą na niego turyści i nadziwić się nie mogą. Bo mieszkańcy najprawdopodobniej nawet nie wiedzą w którym miejscu to „dzieło” jest usytuowane, choć pewnie często obok niego przechodzą. Ten koszmarek trzeba wyburzyć. Nowy pomnik Stefana Żeromskiego powinien prezentować się godnie i estetycznie. Koszt wykonania nowej rzeźby przedstawiający np. pisarza w całej okazałości, to wydatek rzędu 130 tys. złotych. Czy to aż tak duża kwota…? – pyta Stankiewicz.
Według wstępnych wyliczeń koszt kompleksowej rewitalizacji parku wyniósłby ok. 10 mln zł. Przedsiębiorca zapowiada walkę o zagwarantowanie takiej sumy w przyszłorocznym budżecie Szczecina.












