Przez lata pracy z outsourcingiem procesowym obserwowałam, jak decyzje podejmowane wyłącznie na podstawie ceny z czasem zaczynają generować ryzyka prawne, operacyjne i wizerunkowe. Dziś, współpracując z organizacjami funkcjonującymi w złożonych łańcuchach dostaw, widzę wyraźnie, że outsourcing przestaje być jedynie narzędziem optymalizacji kosztów. Coraz częściej staje się elementem strategicznego zarządzania bezpieczeństwem przedsiębiorstwa. Największą zmianą nie są jednak same przepisy. Zmienia się sposób myślenia o odpowiedzialności zarządów.
Jeszcze kilka lat temu wybór partnera biznesowego był przede wszystkim decyzją zakupową. Dziś jest decyzją strategiczną, która wpływa na bezpieczeństwo organizacji, jej reputację oraz zdolność do dalszego rozwoju. Coraz częściej przedsiębiorstwa są oceniane nie tylko przez pryzmat własnych działań, ale również tego, z kim współpracują i w jaki sposób ich partnerzy realizują powierzone procesy. Rosnące wymagania klientów, rozwój standardów należytej staranności oraz coraz większe oczekiwania dotyczące transparentności sprawiają, że bezpieczeństwo całego łańcucha dostaw staje się jednym z najważniejszych elementów budowania przewagi konkurencyjnej. Dlatego wybór partnera biznesowego nie może opierać się wyłącznie na porównaniu ceny. Równie istotne stają się dziś sposób organizacji pracy, zgodność z obowiązującymi przepisami, legalność zatrudnienia, transparentność procesów oraz zdolność partnera do spełnienia wymagań klientów, audytorów i instytucji kontrolnych. W swojej pracy coraz częściej spotykam organizacje, które dopiero podczas audytu odkrywają, że największe ryzyka nie wynikają z działań własnych pracowników, lecz z przyjętego modelu współpracy z podwykonawcami lub dostawcami usług. To pokazuje, jak istotne staje się świadome zarządzanie całym łańcuchem dostaw. Potwierdzają to również kierunki ostatnich zmian legislacyjnych oraz systematyczne wzmacnianie kompetencji organów kontrolnych. Coraz większego znaczenia nabiera sposób organizacji współpracy niezależnie od tego, czy opiera się ona na outsourcingu procesowym, modelu B2B czy umowach cywilnoprawnych. Ma to znaczenie nie tylko z punktu widzenia zgodności z prawem, ale również bezpieczeństwa finansowego przedsiębiorstwa oraz odpowiedzialności osób zarządzających. Coraz częściej słyszę pytanie: „Przecież to nasz podwykonawca. Dlaczego mielibyśmy odpowiadać za jego działania?”. Odpowiedź jest prosta. Ryzyko nie zatrzymuje się na granicy umowy. Problemy partnera biznesowego bardzo szybko mogą stać się problemem całej organizacji i wpływać na ciągłość działania, relacje z klientami, wyniki audytów, reputację firmy, a w konsekwencji również na odpowiedzialność właścicieli i członków zarządu. Dlatego nowoczesny zarząd nie powinien dziś pytać wyłącznie: „Ile będzie nas to kosztować?”. Znacznie ważniejsze staje się inne pytanie: „Czy model współpracy, który budujemy dzisiaj, będzie bezpieczny również za kilka lat?” To właśnie takie podejście odróżnia organizacje budujące trwałą przewagę konkurencyjną od tych, które koncentrują się wyłącznie na krótkoterminowych oszczędnościach. Jestem przekonana, że przyszłość outsourcingu będzie należała do firm, które potrafią połączyć efektywność operacyjną z odpowiedzialnością, transparentnością i świadomym zarządzaniem ryzykiem. Bo dziś outsourcing nie zaczyna się od ceny. Zaczyna się od bezpieczeństwa. A być może najważniejsze pytanie, jakie powinien dziś zadać sobie każdy zarząd, brzmi nie: „Czy stać nas na audyt naszego modelu współpracy i zmiany?”, lecz: „Czy stać nas na to, aby go nie przeprowadzić?”
Iwona Litka – ekspertka w zakresie bezpieczeństwa organizacji, outsourcingu procesowego i HR. Specjalizuje się w analizie modeli outsourcingu procesowego oraz audytach bezpieczeństwa współpracy z dostawcami usług i partnerami biznesowymi.
Business Development Consulting
Ul. Sikorki 24/2 | 71-221 Szczecin
bdc.litka@gmail.com | 602 111 544








