- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Parkowanie w wielkim mieście

Strona głównaParkowanie w wielkim mieście

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Szczecin nie jest wielką aglomeracją, za to problem parkowania na pewno nas dotyczy prawie w takim samym stopniu, jak największe miasta w Polsce.

Cóż… Samochodów przybywa, a miejsc parkingowych – nie. Inne aglomeracje rozwiązały ten problem, budując parkingi wielopiętrowe. Nasze miasto przez parę lat „użytkowało” bezpłatny piętrowy parking w Galaxy. Przyzwyczaił on nas do wygodnego jeżdżenia samochodem w jego okolice. Niestety, skończyło się i trzeba płacić. Problem miejsc miała rozwiązać Strefa Płatnego Parkowania. Miała. Strefa A jest najdroższa i obejmuje głównie ścisłe centrum. W tej strefie znajdują się dwa główne urzędy skarbowe Szczecina, Urząd Miejski i sądy. Każdy petent tych instytucji jest podwójnie opodatkowany. Płaci za sprawę w  urzędzie i za parking, bo musi do niego dojechać. Pozostaje pytanie, na jakie cele w budżecie miejskim przeznaczone są te niemałe wpływy z miejsc parkingowych. Należy również pamiętać, że drastycznie wzrosły opłaty za abonamenty roczne, które ratowały mieszkańców i pracujących na obszarze strefy parkowania. Właściciele samochodów mogliby oczekiwać, że ich pieniądze z haraczu, jakim jest płatna strefa parkowania, stworzą budżet dla naprawy dróg i budowy nowych miejsc parkingowych. Tymczasem Szczecin staje się miastem nieżyczliwym dla posiadaczy samochodu. Jak nie uszkodzisz zawieszenia na Kasprzaka, to przerysują ci karoserię wózkiem przed supersamem i  szukaj wiatru w polu. Kamery przemysłowe na parkingach pokazują, jaki samochód uderzył w  twój błotnik, natomiast jego numery rejestracyjne są niewidoczne. Znacznie gorzej jest na parkingach miejskich, gdzie nie ma monitoringu i nie można stwierdzić, kto był sprawca uszkodzenia samochodu. Pozostaje pytanie: za co płacę? Płacę za miejsce, które nie jest ubezpieczone i nie gwarantuje mi ochrony mienia. Zostają parkingi strzeżone, gdzie opłaty są nieco wyższe. Czy oznacza to, że mój samochód jest bezpieczny? Okazuje się, że niekoniecznie, gdyż w większości są to parkingi dozorowane, a nie strzeżone, tym samym zwolnione z odpowiedzialności za powierzone mienie jakim jest samochód. Oczywiste jest, że większość tych parkingów ma szlabany, portierów i kolczatki, jednak w przypadku napadu ta ochrona nie gwarantuje nam bezpieczeństwa. Co w takiej sytuacji możemy zrobić? Wynająć garaż lub kupić rower. Z rowerem w Szczecinie nie powalczymy, bo dróg rowerowych jest kilka o  długości paru kilometrów. Być może jogging, ale jak spocony i  w stroju sportowym załatwię sprawę w  urzędzie? Być może spacer. Jak już rozważę te pomysły, to muszę zadać sobie pytanie, po co mi w Szczecinie samochód? Bo muszę pracować, zająć się rodziną, zrobić zakupy. Te oczywistości nikogo nie dziwią. Ale kiedy jeżdżę czwarty raz wkoło Urzędu Miejskiego – pytanie powraca. A  może samochód przyda się do tego, aby z  tego miasta wyjechać. Parafrazując serial „Seks w  wielkim mieście”, stwierdzam, że w Szczecinie jest on łatwiejszy niż parkowanie.

Marcin Podkalicki

Mariusz Podkalicki 
Kierowca rajdowy i wyścigowy, wielokrotny mistrz Polski, od 2008 roku motoryzacyjny „ekspert Prestiżu”

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać