Krzysztof PIERWIENIECKI
Absolwent wrocławskiej AWF (1985). Obecnie, po wielu latach pracy w Stoczni, na stanowisku montera rurociągów okrętowych, przebywa na rencie. Do historii polskiego sportu przeszedł jako jeden z najlepszych pięściarzy wagi lekkopółśredniej i półśredniej. Olimpijczyk z Monachium (1972). Urodził się 7 kwietnia 1952 roku w Łubowie koło Szczecinka. Jego przygoda ze sportem trwała 13 lat (1968-81). Zawodnik Pogoni (1968-74) i Stali Stocznia (1974-81). Po zakończeniu kariery przez kilka lat był trenerem, po czym z powodu pogarszającego się stanu zdrowia, zupełnie zrezygnował z działalności sportowej.
Zdrowotny dramat Krzysztofa Pierwienieckiego rozpoczął się na Międzynarodowym Turnieju Bokserskim w Jugosławii (1978), podczas walki doznał kontuzji złamania kciuka prawej ręki.
Kontuzja była na tyle poważna, że musiano założyć śruby. Po jednej z kolejnych operacji wszczepiono mu wirus żółtaczki typu „B”. Od tego czasu zaczęły się problemy zdrowotne. Diagnoza lekarska była druzgocząca: minimum dwuletni zakaz uprawiania sportu! Niestety, jeszcze w tym samym roku działacze sportowi namówili zawodnika do kontynuacji kariery. Dalsze uprawianie sportu, jeszcze bardziej zaszkodziło jego zdrowiu; na jednym z treningów doznał uszkodzenia kręgosłupa w części piersiowej, później porażenia nerwu promieniowego lewej ręki. W końcu, z powodu przewlekłych chorób i ogólnego osłabienia organizmu, pan Krzysztof postanowił definitywnie zakończyć karierę.
Krzysztof Pierwieniecki przez wiele lat był mistrzem okręgu szczecińskiego w wadze lekkopółśredniej i półśredniej. W 1972 roku zdobył tytuł Mistrza Polski w wadzie lekkopółśredniej, 4 lata później został wicemistrzem kraju w tej samej wadze; wielokrotnie reprezentował Polskę w meczach międzypaństwowych. Był także mistrzem Europy juniorów (Budapeszt 1972) w wadzie lekkopółśredniej, mistrzem Turnieju Bokserskiego w Most (Czechosłowacja 1971). Na koncie ma także zwycięstwa turniejów: „Gryf Szczeciński” (1971) w kat. lekkopółśredniej i „Laur Wrocławia” (1976) w kat. półśredniej; mistrz Turnieju w Ułan Bator (Mongolia 1974). Stoczył 197 walk (163-9-25).
Dzisiaj Krzysztof Pierwieniecki ma ogromny żal do ówczesnych działaczy, że mimo poważnych przeciwwskazań lekarskich nakłonili
go do kontynuacji kariery. Jedyna radość jaką ma z okresu przygody ze sportem, to fakt, że jest olimpijczykiem.
Rafał Podraza







