- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Polska Gola

Strona głównaPolska Gola

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Nie dziwi mnie konieczność wymiany murawy na większości stadionów na których przez cały czerwiec uganiać się będą tłumy piłkarzy z całej Europy. Przecież to ma polepszyć komfort gry i jakość widowiska. Nie mam nawet zdania na temat naszego hymnu na czerwcową imprezę – Koko Euro Spoko. Z jednej strony fajne, a z drugiej jednak trochę „obciachowe”. Moje rozterki biorą się z faktu, że nie wiem jak to się wszystko skończy. Będzie sukces czy pełna klapa? Uda się czy nie? Czy będzie jak zawsze tylko „mecz otwarcia”, „mecz o wszystko” i ostatni „mecz o honor”, czy może wreszcie polska piłka nożna, po wielu (zbyt wielu) latach posuchy osiągnie jakiś sukces? Naród jest rozdarty tak jak ja. Większość jest realistami i mówi – nie wyjdziemy z grupy. Jest też całkiem liczna grupa wierzących w ćwierćfinały. O półfinałach nikt głośno nie mówi, a w wygranie mistrzostw Europy przez biało – czerwonych realnie nie wierzy chyba nikt o zdrowych zmysłach. Ja należę do tej pierwszej grupy i raczej spodziewam się, że wynik „naszych” będzie analogiczny jak w ostatnich mistrzowskich imprezach piłkarskich. A jednak, przyznaję się bez bicia, że coraz częściej w ostatnich dniach łapię się podczas spotkań ze znajomymi (szczególnie tych przy kufelku cudownego napoju z pianą), że duch nadziei jednak w Polakach nie zginął. Usprawiedliwień na niepoprawny optymizm znajduję kilka. Te najważniejsze to: rola gospodarza imprezy (a przecież gospodarzom nawet ściany pomagają), wysokie nagrody pieniężne i wreszcie dobre występy części zawodników reprezentacji. Czytamy ochy, achy i inne (szczególnie niemieckojęzyczne) zachwyty nad cudownym polskim triem w drużynie Borussii z Dortmundu. Błaszczykowski, Lewandowski, Piszczek na zmianę lub nierzadko wspólnie powoływani są do „jedenastki” kolejki Bundesligi, a Szczęsny uważany jest za jednego z najlepszych golkiperów strzegących dostępu do bramki w angielskiej Premiership. I tylko wypada się zastanowić, czy w czwórkę da się wygrać w piłkę nożną. Pewnie nie. Ale przecież w kadrze są nie tylko oni. I tutaj cały szkopuł.

Bo gdyby to były mistrzostwa w piłkę czteroosobową – to sukces byłby prawie murowany. W końcu ta wymieniona przeze mnie powyżej grupka todokładnie to, o co chodzi w futbolu. Jest bramkarz, obrońca, pomocnik i napastnik.

Ale niestety podczas tegorocznego EURO zagramy w tradycyjną piłkę – jedenastoosobową. I tutaj niestety cały mój optymizm pęka jak mydlana bańka. Wiele trybów i ogniw, a więc wiele możliwości zacięcia czy popsucia tego co mamy najlepsze. Oby tak nie było i obym na początku lipca musiał bić się w pierś i odszczekiwać mój pesymistyczny ton.

Bo mimo, że nie wierzę, kibicować będę „Naszym” z całego serca i sił. I namawiam Was do tego samego nawet jeżeli jesteście takimi samymi pesymistami/realistami (niepotrzebne skreślić) jak ja. Kiedy wszyscy zaśpiewamy hymn i gdy przez cały czerwiec ponad trzydzieści milionów gardeł krzyczeć będzie Polska Gola – to może się uda. Na autokarze, którym polska reprezentacja podróżować będzie podczas EURO 2012 wyklejono hasło „Razem niemożliwe staje się możliwe”. Więc może ….

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać