- Reklama -
spot_img

Poślizg kontrolowany – Ekojazda – temat na topie

Strona głównaPoślizg kontrolowany - Ekojazda - temat na topie

Musisz przeczytać

- Reklama-
spot_img

 

Stan naszej planety, a szczególnie jej atmosfery, zaczyna budzić coraz więcej wątpliwości. Eksploatujemy ją maksymalnie, nie patrząc na skutki naszych poczynań.

Anomalia pogodowe, do których powoli zaczynamy się przyzwyczajać, coraz mocniej utrudniają nam życie. Motoryzacja w bardzo znaczącym stopniu przyczyniła się i w dalszym ciągu przyczynia do takiego stanu rzeczy. Ale u wielu z nas budzi to obawy. W latach 80. ubiegłego wieku wielu producentów samochodów postawiło sobie za cel ograniczenie emisji spalin, konstruując coraz bardziej oszczędne i bardziej ekologiczne, czyli wydzielające mniej spalin, jednostki napędowe. Sięga się po różnego rodzaju paliwa, stosuje nowe technologie, takie jak choćby napęd hybrydowy, który święci coraz większe triumfy. Wprowadza się coraz bardziej restrykcyjne normy, zakazuje się eksploatacji starych pojazdów, a wszystko to po to, aby spowolnić emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Jak to ktoś kiedyś powiedział: „naszą planetę pożyczyliśmy od naszych dzieci i powinniśmy ją oddać w jak najlepszym stanie”.

Również sport motorowy stał się poligonem doświadczalnym w tego typu rozwiązaniach. Jeszcze do niedawna nikt sobie nie wyobrażał samochodu wyścigowego czy rajdowego napędzanego olejem napędowym. A stało się to faktem i to z wielkim powodzeniem. Audi R10 TDI i peugeot 908 HDI zdominowały wyścig 24 Le Mans. W WTTC, czyli Mistrzostwach Świata Samochodów Turystycznych seat leon TDI z 1.9-litrowym turbo dieslem stał się nie do pokonania. Sam miałem przyjemność w 2005 roku wystartować vw golfem V TDI 2.0 w wyścigu wielogodzinnym na torze Circuit Park Zandvoort w Holandii. W wyścigu wystartowało 80 zespołów. W 4-osobowym składzie zajęliśmy 1. miejsce w klasie diesel i 18. w generalnej klasyfikacji. To było dla mnie nowe doświadczenie. Przede wszystkim zmiana stylu jazdy, co zajęło mi niewiele czasu.

Okazuje się, że bardzo wiele zależy od nas samych. Co chcemy osiągnąć, eksploatując nasze pojazdy? Czy to na torze, czy w ruchu drogowym mamy swój styl jazdy, który nie zawsze jest do końca optymalny i bezpieczny. Zawsze możemy coś w nim zmienić, niezależnie od tego, jakim paliwem napędzany jest nasz samochód. Ekojazda to określenie coraz bardziej modne i lansowane na całym świecie. Dla niektórych z nas to prawie „czarna magia”, ale kiedy spełnimy kilka podstawowych czynników, okaże się, że nie będąc zawalidrogą, nie tamując ruchu i nie będąc użytkownikiem drogi, na widok którego inni wykonują określony ruch ręką (w okolicach głowy) , nie tylko zmniejszymy ilość spalin wydobywających się z rury wydechowej naszego pojazdu, ale i zmniejszymy ilość gotówki wydawanej z naszego portfela na codzienną jazdę. Wielu z nas stara się maksymalnie skrócić czas jazdy, intensywnie przyspieszając i gwałtownie hamując, chociażby po to, aby wyprzedzić kolejny samochód zanim dojedzie do następnych świateł. Pomijam tu aspekt bezpieczeństwa, ale taka jazda na pewno nie jest ekonomiczna. Oto kilka zasad ekojazdy: hamujmy silnikiem, zdejmując nogę z gazu, unikając korzystania z biegu jałowego, przyspieszajmy łagodnie i utrzymujmy stałą prędkość jazdy, wrzucajmy wyższy bieg tak szybko jak to możliwe, sprawdzajmy i dobierajmy prawidłowe ciśnienie w oponach. A przede wszystkim starajmy się przewidywać. Przejechać trasę pomiędzy światłami nie cisnąc gazu do dechy i nie hamując, wdeptując pedał w podłogę – jest prosto. Sami zauważymy, że pokonanie tej samej drogi np. do pracy zajmie nam tyle samo czasu co przedtem, a może nawet mniej; że pokonamy ją płynniej i wreszcie przyjedziemy na miejsce mniej zestresowani.

Sięgnijmy więc po wiedzę, która może okazać się przydatna dla nas wszystkich i to wręcz w namacalny sposób. Zwróćmy się do fachowców, instruktorów ekojazdy, istniejących szkół działających w tym zakresie, aby pokazali nam, że to wszystko nie jest zbyt trudne i każdy z nas może, pokonując swe nawyki, stać się pełnoprawnym ekokierowcą i z dumą popatrzeć w oczy naszym dzieciom i wnukom.

Mariusz Podkalicki

Mariusz Podkalicki – Kierowca rajdowy i wyścigowy, wielokrotny mistrz Polski, od 2008 roku motoryzacyjny „ekspert Prestiżu”

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
- Reklama -
spot_img

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
spot_img

Musisz przeczytać