Nie tylko ogromne domy wzbudzają nasz zachwyt. Nawet małe mieszkanie w centrum miasta może śmiało konkurować z przestronnymi rezydencjami. Największą sztuką jest przystosowanie niewielkiej przestrzeni do codziennego użytku, tak żeby spokojnie każdy znalazł kąt dla siebie, a meble nie przytłaczały nas swoją masą. Architekt Jarosław Wierzbicki, zafascynowany belgijskimi rozwiązaniami we wnętrzach, zaprosił nas do siebie i pokazał triki, jak powiększyć optycznie 45 m2.
Dodatkowa przestrzeń
Wybicie kilku ścian i nieograniczanie się drzwiami zostawia w mieszkaniu pewien oddech. Mieszkańcy nie są stłoczeni w małych klitkach. Z korytarza płynnie można dostać się do pokoju, a z pokoju do kuchni. Jednak cały czas są to osobne pomieszczenia ciekawie oddzielone od siebie.
Więcej światła
Jedną z najważniejszych rzeczy jest wpuszczenie do wnętrza większej ilości światła. W tym celu w korytarzu i w łazience zamiast ściany zamontowano szybę z mlecznego szkła oraz ażurową przyciemnianą tkaninę. Wpuszczają one do ciemnych pomieszczeń światło słoneczne.
Gdzie są kable?
Urządzenia RTV, które mają umilać życie, a nie przeszkadzać plątaniną kabli, zostały pochowane w sprytnych miejscach. Odtwarzacz DVD znalazł swoje miejsce pod parapetem, tuż obok płaskiego telewizora, a wieża stereo ma swoje stałe miejsce pod stołem. W mieszkaniu nie ma żadnych zbędnych kabli, wszystkie przewody znajdują się pod podłogą.
Wanna czy prysznic?
Zazwyczaj w małych łazienkach trzeba zdecydować, czy wybrać wannę, czy prysznic. Nie ma miejsca na te dwa urządzenia naraz. Jarek postanowił to zmienić. Podniósł wysokość wanny i zamontował roletę odporną na wilgoć. Opuszczając roletę zamontowaną pod sufitem, mamy prysznic. Na co dzień możemy kąpać się w wannie. Jedynym utrudnieniem dla niskich osób jest to, że trzeba do wanny wejść po małych składanych schodkach.
Pomysł na kontakt
Po co sobie utrudniać życie i podnosić wysoko rękę, żeby zapalić światło? Można przecież umieścić włączniki na wysokości uda. Tak też zrobił Jarek. Gdy wchodzisz do mieszkania z ciężkimi rzeczami, nie musisz po ciemku stawiać rzeczy lub męczyć się i podnosić wysoko rękę. Wystarczy, że pstrykniesz kontakt nawet kolanem. Czy to nie ułatwienie życia?
DARIA PROCHENKA Foto: Adam Fedorowicz








