- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Tajemnice szczecińskich ulic: Stary wojak, Pan Błyskawic i Kaszub w środku Pogodna

Strona głównaHistoria SzczecinaTajemnice szczecińskich ulic: Stary wojak, Pan Błyskawic i Kaszub w środku Pogodna

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

 

Wiele ze szczecińskich ulic nosi imiona lokalnych patriotów, ludzi ważnych dla miasta, bohaterów, poetów, pisarzy, malarzy, polityków, władców, wodzów, artystów. Są też nazwy przyrodnicze, geograficzne, krajobrazowe. Ale są też i takie, które budzą zdziwienie, rozbawienie, ale i ciekawość. Czy znamy bohaterów niektórych naszych ulic? Co oznaczają nazwy wielu z nich? W kolejnych wydaniach Prestiżu staramy się je rozszyfrować. Oto kolejne z nich.

Ulica Starego Wiarusa

Położona w bardzo militarnej strefie miasta, jeśli chodzi o nazwy okolicznych ulic. Bo tuż obok niej przebiega ulica Żołnierska, niedaleko Frontowa oraz Józefa Wybickiego, Kozietulskiego i Somosierry. Trzech ostatnich nazw chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, większość zna ich wyraźny związek z niejakim Napoleonem Bonaparte i jego wyczynami. Można więc chyba powiedzieć, że Stary Wiarus jest w towarzystwie, przynajmniej dwóch, „kolegów z wojska”. Ale kimże jest ów wojak? Zacznijmy więc od początku. Otóż wybitny polski poeta, dramaturg i malarz Stanisław Wyspiański w 1898 roku opublikował i wystawił „Warszawiankę” – jeden ze swoich trzech dramatów poświęconych Powstaniu Listopadowemu (obok „Lelewela” i „Nocy listopadowej”). Akcja sztuki dzieje się w dniu sławnej bitwy o Olszynkę Grochowską 25 lutego 1831 roku w Dworku Grochowskim w którym stacjonuje sztab gen. Józefa Chłopickiego. W dramacie oprócz niego występują także dwie dziewczyny – Anna i Maria, których narzeczeni biorą udział w bitwie. Gen. Chłopicki czeka na wieści z pola boju, dziewczyny od narzeczonych. Nagle do salonu dworku wchodzi Stary Wiarus – prosty żołnierz, „zbłocony, schlapany, oprószony śniegiem”, który przynosi meldunek o klęsce oraz o śmierci narzeczonego Marii (wstążkę zbroczoną krwią). Ale nie mówi ani słowa. Nie musi. Jego przekaz jest jasny i zrozumiały. Stary Wiarus jest symbolem ofiarności zwykłych żołnierzy. Jego wygląd wyraźnie przeciwstawia się czystym mundurom oficerów i generałów. To najsłynniejsza scena „Warszawianki”, Najsławniejszym odtwórcą tej roli był Ludwik Solski. Grał on Starego Wiarusa dopóki starczyło mu sił. Jego interpretacja była tak wyjątkowa i znakomita, że Wyspiański będąc pod jej wrażeniem uwiecznił Solskiego w tej roli malując jego obraz w 1904 roku.

Ulica Perkuna

Niedługa uliczka (228 metrów)na Prawobrzeżu Szczecina (Żydowce – Klucz). Prawie 9,5 km od centrum Szczecina. Ale patrona ma mocnego, który długo „rządził” w krajach nadbałtyckich. Perkun to bóstwo pruskie i bałtyjskie, bóg niebios, ognia i płodności, bóg burzy i wojny, Pan Błyskawic, strażnik moralności. Jego symbolem oraz świętym drzewem był dąb. Według badaczy składano mu w ofierze czarną jałówkę, czarnego kozła lub czarnego koguta. Miał występować pod postacią świętego ognia. Gdy np. piorun uderzał w dąb i podpalał drzewo ognia nie gaszono, tylko podsycano go jak najdłużej. Zajmowały się tym specjalne kapłanki – Wajdelotki oraz kapłani – Wajdeloci. Kapłankę lub kapłana, którzy przyczynili się do zgaśnięcia ognia Perkuna karano śmiercią przez spalenie lub zakopanie żywcem. Słowiańskim odpowiednikiem Perkuna był Perun. Nie wiadomo czy na ulicy Perkuna rośnie jakiś dąb. Ale akurat to drzewo w tym miejscu miałoby swoje uzasadnienie.

Ulica Budzysza Wosia

Położona w samym centrum najpiękniejszej dzielnicy Szczecina, niedaleko jednego z najpopularniejszych miejsc cotygodniowej integracji towarzyskiej mieszkańców Szczecina, zwłaszcza w sobotnie poranki, czyli warzywno – owocowo – spożywczo ryneczku Pogodno. Przy ulicy Budzysza Wosia mieszka m.in. jeden ze znanych szczecińskich artystów – malarzy, znają ją dobrze dzieci uczące się w położonej przy niej Szkole Podstawowej nr 53. Do niedawna była nawet określana(przynajmniej przez jedną z lokalnych gazet) jako najbardziej dziurawa ulica na Pogodnie. Ale kim był jej patron? Otóż Budzysz Woś, to pseudonim literacki Jana Karnowskiego – kaszubskiego poety, teoretyka ruchu młodokaszubskiego, historyka i krytyka literatury kaszubskiej, dziennikarza, prawnika. Urodził się 16 maja 1886 roku na Kaszubach. Przez całe życie walczyło zachowanie kultury kaszubskiej i języka kaszubskiego, badał dzieje Kaszub i kulturę tej krainy. Twierdził, że „kultura polska wtedy tylko zwycięży nad Bałtykiem, jeżeli oprze się na pierwiastkach iście kaszubskich, nawiąże do starych tradycji historycznych i nasilać się będzie kaszubskim duchem (żródło cytatu – Wikipedia). Dzięki tej postaci nie zapominamy o odwiecznych i nierozerwalnych związkach Szczecina oraz Kaszub i Kaszubów. Choć dla niektórych jedynym ich symbolem są „śledzie po kaszubsku” wiadomo pod co.

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać