Nowy rok, nowy/a ja. Co rok te same bajki. Na zegarku wybija północ, a w głowie pojawia się plan: zmienię swoje życie! Będę uprawiać jogę, ograniczę światło niebieskie, schudnę, przytyję, pobiegnę w maratonie, napiszę książkę… Dlaczego?
Gdyby nie on, pewnie wciąż farbowałabym włosy. Mój kolega fryzjer spojrzał na mnie uważnie i zamiast zaproponować pokrycie odrostu i powrotu do bycia klasyczną blondynką, powiedział tylko: „Masz niesamowity, srebrny odcień. Zostaw to”. Zostawiłam. I bardzo szybko okazało się, że była to jedna z tych decyzji, które robi się bez wielkich deklaracji, a które po prostu działają.
Będąc dzieckiem sprzedawał lody w zbudowanej przez siebie budce z desek, w szkole średniej snuł plany wielkich biznesów, a na studiach otworzył sklep internetowy, który okazał się wielkim sukcesem. Dokładniej – pierwszym ogniwem w łańcuchu sukcesów. Obecnie Piotr Boba to nie tylko wpływowa postać w branży lodowej, lecz także ambasador włoskiego stylu życia oraz dystrybutor unikalnego wina od Andrei Bocellego i jego familii.
W sercu Szczecina, przy ulicy Bartosza Głowackiego, znajduje się budynek z ponad 130-letnią historią. To dawna pralnia garnizonowa, wzniesiona w 1890 roku, która dziś zachwyca nową odsłoną.
Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas – chwile bliskości, celebracji i podziękowań. Właśnie dlatego coraz częściej wybieramy prezenty, które łączą elegancję, jakość i ponadczasowy charakter. Jednym z takich upominków...
To miejsce niezwykłe – z duszą, klimatem, pełne uroku. Prawdziwa oaza spokoju, choć położona blisko ważnego szlaku komunikacyjnego prowadzącego nad Bałtyk, od którego dzieli je zaledwie 6 km. Z...
Wielu mieszkańców Szczecina wciąż pamięta Supersam „Stoczniowiec” – kultowy sklep, który przez dekady wyznaczał rytm codziennych zakupów przy ulicy Parkowej 11. Jeszcze wcześniej to miejsce tętniło życiem jako Gustav-Adolf-Straße z eleganckimi kamienicami, kawiarniami i mieszczańskim spokojem. Dziś pisze się zupełnie nowy rozdział tej historii.
Pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Kiedy kilka lat temu właściciel San Medical Spa wyszedł na poranny spacer po dzielnicy uzdrowiskowej w Kołobrzegu, nie przypuszczał, że do wieczora zostanie właścicielem… ruin dawnego sanatorium Słoneczko. To był impuls, prawdziwe olśnienie. Na temat tego wyjątkowego przedsięwzięcia rozmawialiśmy z Bronisławem Furmankiem, właścicielem wymarzonej przez siebie inwestycji – Bivalvi.
W kolejnej odsłonie naszego cyklu spotykają się dwie odległe, a jednak przenikające się wrażliwości – jedna zanurzona w glitchu i migotliwym niepokoju, druga w codziennych szkicach i miejskiej czułości....
To miała być zwykła wizyta w ważnym historycznie budynku Szczecina. Kilka zdjęć, szybki rekonesans i powrót do domu. Skończyło się na poruszającej wyprawie ze studentami Wydziału Architektury Zachodniopomorskiego Uniwersytetu...