– Pierwsze lampy powstały ze zniszczonych kloszy – trochę je ożywiliśmy i zawisły w moim biurze – mówi Ewa Ratuszyńska. – Inspiracje są wszędzie. Trudno jednoznacznie określić. Szukanie możliwości materiału, łączenie różnych elementów ze sobą to niezła zabawa. Ciągle eksperymentujemy. Do tworzenia lamp wykorzystujemy przede wszystkim beton i aluminium.
Projektanci działają w przestrzeni Off Mariny, tutaj mają swoje pracownie. Pomysł na wspólne tworzenie lamp (robią także meble na zamówienie) pojawił się już dawno, ale dopiero w październiku podczas Design Day duet zdecydował się pokazać prototypy.
– Niebawem lampy będzie można kupić w paru salonach z artykułami do wystroju wnętrz i sklepach internetowych – dodaje projektantka.







