- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Szanghaj świat w pigułce

Strona głównaSzanghaj świat w pigułce

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Maciej Zombirt zwiedził do tej pory wiele miejsc na ziemi. Był w krajach europejskich, w Rosji, w Indiach. Nigdy jednak nie ciągnęło go do Chin – niewiele wiedział o tym dalekim (geograficznie i kulturowo) kraju.

– Gdy okazało się, że właśnie w Szanghaju odbywa się wystawa EXPO, której po raz pierwszy w historii tematem jest tak bliska mi idea miasta, nie mogłem tam nie pojechać – opowiada Maciej. – Nie zważając więc na to, że wydarzenie miało miejsce w nieznanych mi Chinach, zabrałem tam całą rodzinę oraz architektów z mojej firmy – wspomina.

Gdy praca staje się pasją

Szanghaj zatem stał się celem wyprawy architekta, którego życie i praca w mieście mają bardzo wszechstronny wymiar. Jak sam deklaruje poznawanie nowych miejsc, zwiedzanie miast i odkrywanie ich architektury to jednocześnie jego pasja i inspiracja w pracy zawodowej. Od wielu lat podróżuje po tym fascynującym świecie różnorodnych kultur wraz ze swoim młodym zespołem współpracowników z pracowni.

– Jestem architektem i podróżnikiem – mówi o sobie. – Możliwość docierania do tylu pięknych, fascynujących i odmiennych od Polski miejsc to prawdziwy skarb. Staram się, by moje dzieci, Lidka i Emek, od najmłodszych lat mogły z niej korzystać, bo nigdy nie wiadomo, co będzie za dziesięć lat. Ja swoje dzieciństwo spędziłem w Polsce ludowej, a teraz tak wiele się zmieniło.

Nowe idee, inspirujące pomysły

Temat tegorocznej światowej wystawy EXPO to „Lepsze miasto – lepsze życie”. Kraje całego świata mają okazję stworzyć takie właśnie idee lepszych miast w swoich pawilonach. Wystawę odwiedzają miliony zwiedzających z całego świata. Cieszy się również ogromnym zainteresowaniem Chińczyków. Traktują udział w niej jako bardzo istotne doświadczenie.

– Godzinami cierpliwie stoją w kolejkach, by dostać się do kolejnych pawilonów – opowiada Agnieszka Witkowska, architektka, która także uczestniczyła w szczecińskiej „delegacji” do Szanghaju.

Pomysły i idee, jakie można zobaczyć w ekspozycjach z różnych krajów zachwycają różnorodnością. Wiele z nich wykorzystuje najnowsze technologie – w pawilonie Tajwanu np. wchodzi się do kuli w której wyświetlany jest multimedialny pokaz promujący kraj. Jednak to nie technologie i pieniądze włożone w ekspozycję są najważniejsze.

– Widziałem miasta niezamożnych afrykańskich państw wyczarowane w szanghajskich pawilonach, które naprawdę zachwycają pomysłowością – opowiada Maciej Zombirt. – Właśnie to dowodzi, że jeśli nie ma się pomysłu i chęci, pieniądze nie są wiele warte.

– Reklama –

spot_img

Polski pawilon cieszy się na wystawie wielką popularnością, szczególnie wśród Chińczyków. Zaprojektowali go młodzi warszawscy architekci, ma ciekawą formę łowickiej wycinanki – taka forma jest bliska kulturze chińskiej. Podobnie zresztą jak… wawelski smok! Dla chińczyków smok jest symbolem szczęścia, więc gdy widzą go w pawilonie naszego kraju, wiedzą, że gdzieś na końcu świata, ktoś także zna ten symbol. To zbliża kultury, budzi ciekawość, staje się możliwością skonfrontowania wierzeń, interpretacji kulturowych symboli.

Odkrycie Chin

Jakie mamy pojęcie o Chinach? W tej chwili kojarzą nam się z plastikowymi trampkami i kurczakiem w pięciu smakach… no i, niestety, z łamaniem praw człowieka. Nie można temu zaprzeczyć, ale to przecież, oczywiście, nie wszystko, a nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

– W szkole, a później na studiach, niewiele uczymy się o Chinach. Obija nam się o uszy coś o Murze Chińskim, o starożytnej cywilizacji, ale w obliczu codziennych informacji, zapominamy o tym – tłumaczy Maciej. – Trzeba tam pojechać, by naprawdę dostrzec bogactwo i różnorodność tej kultury oraz zrozumieć jej odmienność – przekonuje.

Szanghaj to największe miasto w Chinach. Ogromna aglomeracja, której architektura jest mieszanką tradycyjnej starej architektury chińskiej z tym, na co z łatwością natkniemy się w Nowym Jorku – nie brakuje wieżowców, nowoczesnych biurowców. To miasto daje także ogromne możliwości swoim mieszkańcom. Często są to ludzie, którzy przybyli z innego świata – z plantacji ryżu z różnych prowincji Chin, gdzie życie wyglądało niemal jak w średniowieczu. To niesamowite, jak ogromny skok dokonuje się w zaledwie jednym pokoleniu. Szanghaj niezwykle szybko i dynamicznie się rozwija, przyciąga młodych ludzi, daje im możliwość edukacji, pracy. A Chińczycy naprawdę doceniają to, co mają…

– Ich nastawienie do życia jest bardzo pozytywne, wręcz zarażają dobrą energią – opowiada o swoich wrażeniach szczeciński architekt.

Chińczycy uśmiechają się do siebie, wszyscy coś robią, żyjąc w mieście nie zamykają się w swoich domach, ale spotykają się na ulicach. Przykładem może być starszy pan, którego obserwował Maciej. – Rano przyjechał rowerem na skwerek, rozłożył kilka prostych narzędzi do naprawiania rowerów i niedługo czekał na pierwszych chętnych – śmieje się. – Dokręcał śrubki, wykonywał zupełnie proste czynności, a przy tym rozmawiał, śmiał się, po prostu miło spędzał czas – wspomina architekt.

Istotnym doświadczeniem dla Polaka było poznanie prawdziwej chińskiej kuchni. Nie sposób odnaleźć taką w Polsce. – Miałem okazję spróbować potraw z węży, można też wybrać i zamówić zupę z żółwia… – opowiada Maciej. – Wszystko smakowało naprawdę niepowtarzalnie. Bardzo cieszę się też z tego, że te doświadczenia zbieramy razem z całą rodziną.

Wizyta w Szanghaju i pierwsze doświadczenia w tym kraju stały się nie tylko ciekawą przygodą, ale też… chęcią na dalsze podróże po Chinach. Z niecierpliwością czekamy na kolejne relacje!

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać