W reportażu możemy zobaczyć Muzeum Techniki i Komunikacji czy „krokusowe” Jasne Błonia. Dziennikarz odwiedził również szczeciński bar z najlepszymi pasztecikami przy al. Wojska Polskiego. Jakub Porada pływał także po rozlewiskach Odry oraz odwiedził Pioniera – najstarsze kino na świecie.
– Jeździmy w różne miejsca Polski i pokazujemy, jak wyglądają. Wreszcie trafiliśmy do Szczecina – opowiada Porada. – Dla mnie to miasto z ogromnym potencjałem. Oczywiście, tak jak każde ma swoje minusy. Największym jest dojazd z Warszawy. Trzeba słono zapłacić za przejazd autostradą. Teraz należy zostawić pole do popisu tanim liniom lotniczym. Skoro z Warszawy można latać za grosze do innych polskich miast – dlaczego nie do Szczecina?
Dziennikarz przyznaje, że po raz pierwszy Szczecin odwiedził rok temu. Miasto zrobiło na nim spore wrażenie.
– Jest bardzo atrakcyjne. Macie mnóstwo wody, jesteście blisko różnych kurortów czy Berlina, jest Arkonka i wiele innych rzeczy. Z racji położenia sporo ludzi teraz jedynie przejeżdża przez Szczecin w drodze do Międzyzdrojów czy Świnoujścia. A naprawdę warto się tutaj zatrzymać – zachęca.
Dziennikarz naszemu miastu poświęcił również rozdział w swojej najnowszej książce „Polska da radę”. Aktualnie jeździ po Polsce na spotkania autorskie, a przewodnik można kupić m.in. w Empiku.







