Czy w trakcie przygotowywania projektu byliście w Szczecinie i oglądaliście Teatr Letni?
Przed przystąpieniem do projektowania bardzo ważne jest dla nas zrozumienie kontekstu danego miejsca – poczucie jego skali, atmosfery, uwarunkowań i lokalnego charakteru. Wizyta w Szczecinie była dla nas pozytywnym doświadczeniem – miasto nazywane nie bez przyczyny „Paryżem Północy” posiada wyjątkową urbanistykę wyróżniającą je spośród polskich miast. Dla nas najwłaściwszą metodą na poznanie danego miejsca jest spacer po nim, dlatego przeszliśmy główną oś miasta na piechotę począwszy od Starego Miasta przez Centrum, aż do Parku Kasprowicza i samego Teatru Letniego. Zaskoczeniem było, że amfiteatr staje się zamknięciem głównej osi miasta – z jednej strony mamy nową filharmonię z drugiej Teatr Letni. Obydwa obiekty mocno kontrastują ze sobą – amfiteatr zanurzony jest w urokliwym otoczeniu parkowym, leży tuż przy jeziorze. Filharmonia z drugiej strony wpisuje się w historyczną tkankę, leży tuż przy otwartej przestrzeni publicznej przekształconej obecnie w Centrum Przełomów. Przy rozpoczęciu projektowania naszym zamierzeniem było osiągnięcie obiektu prowadzącego dialog z parkiem przy zachowaniu współczesnych środków wyrazu architektonicznego i nowoczesnych materiałów. Droga do jego realizacji sprawiła najwięcej trudności, jednocześnie pragniemy podkreślić, że w architekturze, paradoksalnie, limitacje i ograniczenia są czynnikiem bardzo kreatywnym i przyczyniają się często do wyjątkowych rozwiązań.
Czy uważacie, że Teatr Letni może stać się wizytówką Szczecina? Jakie przede wszystkim prace należy w nim przeprowadzić, by tak się stało?
Naszym zdaniem Teatr Letni może stać się klamrą domykającą obraz miasta stawiającego na rozwój kultury na zasadzie: filharmonia – obiekt zamknięty, amfiteatr – obiekt otwarty. Posiadanie dwóch obiektów o klasie europejskiej powinno stać się główną osią do organizacji np. festiwali kulturalnych odbywających się jednocześnie na dwóch obiektach. Budowa Teatru Letniego w proponowanej formie z pewnością wyróżni go na tle innych amfiteatrów w Polsce, po pierwsze wyjątkową lokalizacją obiektu oraz współczesną formą o wyjątkowych parametrach akustycznych. Przywrócenie pierwotnej funkcji Teatru Letniego naszym zdaniem powinna odbywać się dwutorowo – na pierwszą odpowiada przeprowadzony konkurs – rewitalizacja i przebudowa całego założenia z uwzględnieniem współczesnych wymagań dla tego typu obiektów, z drugiej ciągłe wsparcie miasta w organizowaniu imprez cyklicznych i festiwali nie tylko w okresie wiosenno–letnim, ale również poza nim.
Czym sugerowaliście się wymyślając koncepcję?
Przystępując do pracy nad tak złożonym projektem należy zgromadzić jak najwięcej zmiennych, mających wpływ na formę i funkcję obiektu. Jako że amfiteatr służy przede wszystkim jako miejsce do organizowania różnego rodzajów występów muzycznych, priorytetem były parametry akustyczne obiektu. Kolejną warstwą jest zachowanie wglądów krajobrazowych ze wzgórza, jak i od strony jeziora – korona amfiteatru nie powinna zostać zasłonięta przez powstający obiekt – dlatego powierzchnia dachu biegnie możliwie nisko, równolegle do nachylenia wzgórza, by dynamicznie unieść się tuż nad sceną. W typowych rozwiązaniach na podobnych obiektach tył sceny jest zamknięty ekranami akustycznymi, przesłaniającymi widoki za sceną. Naszym zamysłem było otwarcie sceny na Jezioro Rusałka i wysepkę na nim leżącą – tak, by parkowa natura stała się scenografią dla występów. Dodatkowo wysepka może zostać podświetlona podczas koncertów nocnych – dając w zamierzeniu unikatowe doznania. Z powyższego opisu widać, że nie jest to jedna idea, ale raczej wiele warstw, nałożonych na siebie – często przeciwstawnych – z których wyłania się ostateczna forma obiektu.
Czy było to wymagające wyzwanie?
Zaprojektowanie amfiteatru dla dwu i pół tysięcznej widowni jest wielopoziomowym zagadnieniem, nie tylko od strony czysto estetycznej, ale również od strony użytkowej. Architekt musi znaleźć rozwiązanie obejmujące wiele zagadnień, takich jak: optymalizacja napełniania i opuszczania widowni, akustyka i widoczność na scenę, organizacja zaplecza, dostępność dla osób niepełnosprawnych i inne. Podstawą przy pracy nad tego typu obiektami jest przede wszystkim doświadczony i kreatywny zespół oraz kompetentni konsultanci.
Wasza pracownia jest międzynarodowa – jak wygląda praca w takim miejscu?
W naszej pracowni pracują osoby z kilkunastu krajów z każdego kontynentu – praca w takim środowisku jest niewątpliwie czymś inspirującym i pomagającym w zrozumieniu innych kultur, wrażliwości i innych wartości. Tak jak przy projekcie Teatru Letniego – znajomość lokalnych uwarunkowań i kontekstu przez polskich architektów, pracujących przy projekcie, pomogła w zwycięstwie w konkursie.
Podsumowując: jak oceniacie nasze miasto? Jest to atrakcyjne miejsce dla mieszkańców i turystów?
Przed przystąpieniem do konkursu Szczecin nie był nam dobrze znanym miastem – może za wyjątkiem nowej filharmonii, która po części stała się jego wizytówką. Po odwiedzeniu miasta widzimy duży potencjał rozwoju w nadchodzących latach. Bliskość Berlina i Poznania jest czynnikiem, który pomaga w tym rozwoju. Jeśli chodzi o sam Szczecin wydaje się być bardzo atrakcyjny – dużą wartość stanowi uporządkowana tkanka urbanistyczna, za którą powinna iść doskonała komunikacja miejska. Dbanie o jakość powstających budynków, powstanie generatorów w postaci parków technologicznych oraz biznesowych niewątpliwe przyczyni się do napływu inwestorów. Szczecin posiada unikalne Stare Miasto z Zamkiem Książąt Pomorskich, które powinno być sukcesywnie restaurowane. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości również budynek z naszej pracowni stanie się jednym z pozytywnych symboli miasta.







