W 12. już edycji „Tańca z Gwiazdami” nie zabrakło także szczecinian. Swoje umiejętności taneczne pokazuje tyczkarka Monika Pyrek.
Propozycje udziału w programie składano jej kilkakrotnie. Zawsze odmawiała, bo albo pokrywało się to z sezonem przygotowawczym albo ze startowym.
– W tym roku miałam kontuzję i nie mogłam się przygotować do sezonu, poza tym poczułam się nieco zmęczona sportem. Wszystko zbiegło się w jednym momencie, więc postanowiłam, że spróbuję czegoś nowego – opowiada Monika. – Udział w programie będzie dla mnie miłą odskocznią od sportowej rywalizacji.
Ćwiczenia zaczęła pierwszego sierpnia. Jej partnerem jest Robert Rowiński, tancerz pochodzący z Koszalina. Chociaż na początku ich współpraca wyglądała różnie, teraz tworzą zgrany duet.
– Szybko też przekonałam się, że udział w TzG nie ma nic wspólnego z tańcem, który dotychczas uskuteczniałam na parkiecie – śmieje się Monika. – Nie byłam świadoma, że jest tyle szczegółów, o których trzeba pamiętać, a wszystko pod czujnym okiem kamery.
W pierwszym odcinku konkurowali wyłącznie mężczyźni, a panie – w tym Monika – zatańczyły razem salsę. Pierwszym tańcem Moniki liczonym do punktacji będzie quickstep, uważany za jeden z najtrudniejszych. – To bardzo skoczny, dynamiczny taniec i czuję się w nim bardzo dobrze – dodaje Monika. imj







