Piękna, wysportowaną i zadowoloną z siebie można być w każdym wieku, nawet gdy decyzja na zmiany w życiu przychodzi po 50. roku życia. Nie jest żadną tajemnicą, że najlepszym zastrzykiem młodości jest zdrowy tryb życia, którego wyznacznikiem jest skondensowana dieta i wysiłek fizyczny.
Kluby fitness zaczęły dbać o starsze klientki, przygotowując dla nich specjalne zestawy ćwiczeń. Jak się okazuje można uprawiać sporty w każdym wieku, wystarczy spełnić kilka prostych warunków
– Ważne, żeby trafić w odpowiednie ręce i na odpowiednie dla siebie zajęcia – tłumaczy Katarzyna Figurska, instruktorka fitness, która prowadzi m.in. zajęcia dla pań po 50. i 60. roku życia w szczecińskim Lady Fitness Mazowiecka 13. – Niezależnie od tego ile ma się lat można rozpocząć trening. Ważne jest żeby poinformować instruktora o stanie swojego zdrowia.
Niestraszna menopauza
Konsultacja lekarska to właściwie jedyny wymóg, ale bynajmniej nie dyskwalifikujący zainteresowaną ćwiczeniami panią.
– Jeżeli ktoś ma problemy z kręgosłupem, po prostu nie powinien wykonywać pewnych ćwiczeń. Warto, żeby wcześniej skonsultować się z lekarzem i żeby on asugerował co nam wolno a czego powinnyśmy unikać. – tłumaczy dalej pani Katarzyna.
Fitness 50+ to ćwiczenia ogólnokondycyjne z elementami ćwiczeń pilates i jogi. Ćwiczenia nie obciążają stawów i mięśni, nastawione są na wzmocnienie ogólnej kondycji fizycznej, giętkości ciała oraz po prostu na relaks. Ponadto, zwiększają odporność organizmu, dotleniają go, co skutkuje opóźnieniem procesu starzenia. Poprawia się także samopoczucie, o które należy dbać szczególnie w okresie menopauzy.
– To najbardziej newralgiczny moment w życiu każdej kobiety – mówi instruktorka. – Kiedy kobiety zaczynają przekwitać, wszystkie procesy w organiźmie zwalniają, następują zaburzenia hormonalne. To może być powodem problemów z wagą, ze zmianą sylwetki. I tutaj, obok odpowiednich ćwiczeń wskazana jest także dobrze dobrana dieta. Oczywiście postępy nie będą tak szybko zauważalne jak u dwudziestoletniej dziewczyny, ale jest coś co pracuje na nasz wiek. Panie po 50. prowadzą zazwyczaj unormowany tryb życia, czyli mogą sobie zaplanować dwa, trzy razy w tygodniu o konkretnej godzinie, ćwiczenia w klubie fitness. Kluczem do sukcesu, jakiegokolwiek treningu, jest to, żeby wykonywać go systematycznie. Nawet jak mamy słabszy dzień, to jednak przyjść na trening, zrobić troszeczkę mniej ale mieć świadomość że się trochę poćwiczyło. Systematyka powoduje postępy.
Być jak Jane Fonda
W latach 80. XX wieku amerykańska aktorka Jane Fonda wprowadziła modę na aerobic dla pań po 40. Jej kasety wideo z autorskim zestawem ćwiczeń okazały się strzałem w dziesiątkę. Wiele pań odkryło życie na nowo. Pomimo tego, że po latach gwiazda przyznała się do tego, że część jej doskonałego wyglądu to efekt chirurgii plastycznej, ćwiczenia dla dojrzałych kobiet nie przestały być modne. To faktycznie daje oczekiwany efekt.
– Nasze mięśnie zaczynają być silniejsze, tkanka tłuszczowa zmniejsza swą objętość. Więc ciało robi się na nowo jędrne – przekonuje Katarzyna Figurska – Lepiej wyglądamy i przez to zaczynamy się lepiej czuć. To działa przede wszystkim w przypadku kobiet. Spoglądamy w lustro i widzimy, że jesteśmy szczuplejsze, widzimy węższe biodra, smuklejszą talię i ładną pupę. Zaczynamy się sobie podobać. Uprawianie jakiejkolwiek formy aktywności fizycznej powoduje wydzielanie się endorfin, czyli hormonów szczęścia. Wychodzimy po takim treningu zmęczone ale szczęśliwe i pełne energii i to niezależnie czy mamy 20, 30 czy 50 lat. Możemy powiedzieć, że jest to prawdziwy i naturalny zastrzyk młodości.
Aneta Dolega






