Były listy pisane ręką poetki, bibeloty, unikatowe zdjęcia i oczywiście olbrzymi tort urodzinowy. Tak 24 listopada w Książnicy Pomorskiej świętowano 120 rocznicę urodzin Lilki czyli Marii z Kossaków Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej. O Lilce zebranym gościom i miłośnikom jej poezji opowiadał nasz redakcyjny kolega Rafał Podraza, propagator twórczości Magdaleny Samozwaniec – siostry Jasnorzewskiej. W opowieściach nie mogło zabraknąć anegdoty o faktycznej dacie urodzin poetki, bowiem jej ustalenie stanowiło dla badaczy pewną trudność. Maria wraz z siostrą „zafałszowywały” swoje daty urodzenia chcąc się odmłodzić. Wymogły nawet na ojcu – Wojciechu Kossaku, aby na znanym portrecie córki artysty na bryczce przemalował datę z 1906 na 1911 r., jako że obraz był przecież malowaną metryką ich urodzenia. Ostatecznie z ksiąg kościelnych ustalono, iż data urodzin Marii przypada na rok 1891. Organizatorem urodzin był Związek Literatów Polskich.
- Reklama -







