Adrenalina, szybkość i wiatr we włosach. Tak w skrócie wyglądała nasza wyprawa. Okolice Jeziora Dąbskiego są jednym z najbardziej malowniczych regionów w tej części Polski. Spędziliśmy cały dzień na wodzie, mijaliśmy malownicze zakątki, ale także podziwialiśmy centrum Szczecina z zupełnie innej perspektywy. Oczywiście towarzyszyło nam dużo śmiechu i dobrej zabawy. A to wszystko w aurze przepięknych plenerów i to widzianych z dużej szybkości!
Witaj przygodo!
Na początek Wodoaktywni przeszkolili nas nie tylko z prowadzenia skutera, ale także z zasad bezpieczeństwa na wodzie. Każdy został też wyposażony w radio UKF, aby podczas zabawy mieć kontakt z pozostałymi. Nasza ekipa wyglądała jak wodny gang: skutery, pianki, kamizelki i krótkofalówki. Tak ubrani pomknęliśmy ku przygodzie. Wystartowaliśmy z Marina‘ Club i popłynęliśmy w stronę Wyspy Grodzkiej z obowiązkowymi odwiedzinami w położonej w sercu miasta Marinie North-East, potem jak zawsze zachwyciła Szczecińska Wenecja. Odrą Zachodnią wpłynęliśmy do Ustowa i Kurowa, minęliśmy Dziewoklicz, po czym przebiliśmy się do Odry Wschodniej. Pływanie zakończyliśmy w Podjuchach, z których Martwą Wodą dotarliśmy na Jezioro Dąbie.
Adrenalina i świetna zabawa
Tam gdzie adrenalina i ewolucje oczywiście nie mogło zabraknąć wakeboardingu, czyli deski, która pomykała za skuterem. Na wake’u przepłynęliśmy cały Dziewoklicz. Uśmiech na twarzach i genialna zabawa – tak w skrócie można opisać ten odcinek naszej wyprawy. Mniej uśmiechnięci byli wędkarze, którym skutecznie płoszyliśmy ryby. Oczywiście tutaj należy podkreślić, że karnie stosowaliśmy się do zasad prawa drogi i zdejmowaliśmy rękę z gazu tam, gdzie robienie fali było zabronione. Podsumowując: ryby głosu nie mają, a nikt z wędkarzy się mocno nie skarżył. Wodoaktywni to nie tylko sport i adrenalina, ale także jedna z najoryginalniejszych form zwiedzania Szczecina. A naprawdę jest co podziwiać, bowiem cała nasz eskapada odbywała się w przepięknych okolicznościach przyrody między Odrą Zachodnią i Wschodnią. Widoki autentycznie zapierały nam dech w piersi! Warto podkreślić, że cała akcja zorganizowana była w sposób bardzo profesjonalny i bezpieczny. Oprócz szkolenia i sprzętu cały czas towarzyszył nam profesjonalny ponton organizatora. Mieli nas stale na oku i na bieżąco ostrzegali przed ewentualnymi zagrożeniami. Brak doświadczenia w jeździe na skuterach wodnych nie stanowi, zatem przeszkody w uczestnictwie w takiej imprezie.
Nie tylko skutery
Wodoaktywni to jedyna taka formacja w Szczecinie. Skutery wodne jako pomysł na spędzenie dnia i mogą okazać się strzałem w dziesiątkę dla paczki przyjaciół, kolegów z pracy, czy kilkuosobowej rodziny. Nic tak ich nie zbliża jak śmiech, rywalizacja i dobra zabawa na wodach Szczecina i okolic. To na pewno dobry sposób na to, by spędzić fantastyczny dzień w sposób aktywny i niebanalny.
Warto dodać, że Wodoaktywni to nie tylko skutery, ale przede wszystkim organizacja imprez dla dużych grup i regaty na profesjonalnych jachtach Tom 28. Mają dwie floty szybkich i bardzo zwrotnych regatówek, które pozwalają poczuć się jak na prawdziwych regatach w pojedynkach 1 na 1, bądź flotowych. To także możliwość wyczarterowania jachtu dla dużej grupy osób. Na pewno rejs pewno zostanie na długo w pamięci. Uczestnicy takiego wydarzenia nie muszą być zapalonymi żeglarzami. Po stronie organizatora leży troska o to, by każdy przeszedł krótki kurs bezpieczeństwa instruktorzy zapoznają uczestników z budową techniczną jachtów, sposobem poruszania się nimi oraz obowiązującymi przepisami i zasadami bezpieczeństwa. Taka impreza dostarcza niezapomnianych wrażeń, ponieważ każdy ma okazję przejść ekspresowy kurs żeglarstwa sportowego.
Czas: 5 godzin
Miejsce: Jezioro Dąbskie, Bulwary Nadodrzańskie, Szczecińska Wenecja, Dziewoklicz,
Sprzęt: 4 skutery Sea Doo, Łódź RIB, kamizelki, krótkofalówki, pianki
Ekipa: Wodoaktywni, Magazyn Prestiż







