W końcu nadszedł ten czas aby spełnić marzenie, które długo czekało na swój moment. Dziś Magdalena Ceran nie tylko z uśmiechem otwiera drzwi swojego gabinetu Ceran Aesthetic, aby powitać klientki, ale też otwiera się na nową zawodową tożsamość. – To jest mój czas – mówi krótko.
– Wszystko było możliwe dzięki moim bliskim – czytamy w pierwszej publikacji na Instagramie. – Moim impulsem, a nawet kopniakiem była prywatna i zawodowa inspiracja – moja mama – dodaje. Ceran Aesthetic to jedno z tych miejsc, w których czuć, że osoba, która je stworzyła, zostawiła tu całe swoje serce. Poczucie misji tylko dodaje tu autentyczności. Nowoczesny, kameralny gabinet zlokalizowany w centrum Szczecina oferuje zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.
Magdalena Ceran stawia na mądre, zrównoważone podejście do urody. – Jestem zakochana w naturalnym efekcie. Moją domeną jest podkreślenie urody w sposób, który nie obciąży tkanek. Pracuję głównie z biostymulatorami, które pobudzają skórę do regeneracji i rewitalizacji. Jestem zdania, że im mniej ingerencji tym lepiej. Zdaję sobie sprawę, że w mojej branży może nie być to mile widziane, aczkolwiek czasy nienaturalnych wypełnień są już dawno za nami – opowiada właścicielka.
Naturalny efekt bez przerysowania
To przede wszystkim małoinwazyjne zabiegi, które poprawiają kondycję skóry i modelują rysy twarzy – bez efektu przerysowania. Magdalena Ceran specjalizuje się w modelowaniu ust z naciskiem na zachowanie naturalnych proporcji i struktury czerwieni wargowej. Klientki nie wychodzą z „nowymi ustami”, lecz z wersją siebie, która po prostu… wygląda świeżo i kobieco. W ofercie znajdziemy również zabieg z użyciem stymulatorów tkankowych, to zabiegach, który działa głębiej niż klasyczne wypełniacze. Ich zadaniem jest odbudowa kolagenu, gęstości i napięcia skóry.
Ale to nie wszystko. Można skorzystać także z mezoterapii igłowej, która dostarcza skórze wszystko to, czego potrzebuje, czy lipolizy iniekcyjnej, czyli skutecznej metodzie pozbywania się miejscowej tkanki tłuszczowej, np. na podbródku, w okolicy żuchwy czy dowolnej części ciała. Warto również wspomnieć o terapiach łączonych, które są znakiem rozpoznawczym gabinetu – łączą różne techniki i preparaty w jednej sesji, co pozwala osiągać efekty szybsze, bardziej trwałe i dopasowane do indywidualnych potrzeb skóry.
W podejściu Magdaleny Ceran wyraźnie czuć pokorę do zawodu i ogromne skupienie na pacjencie. – Każda osoba, która przekracza próg Ceran Aesthetic, oddaje mi coś niezwykle ważnego – swoją twarz, a często i emocje z nią związane. Pacjent staje mi się wtedy bardzo bliski. Traktuję to z pełną odpowiedzialnością. I właśnie dlatego pracuję wyłącznie na sprawdzonych, certyfikowanych preparatach – dodaje.
Jak w domu, tak i w gabinecie
Ceran Aesthetic powstało z potrzeby zmian – osobistych i zawodowych. Jak mówi sama właścicielka, to też symbol nowego etapu w jej życiu. – Do tej pory skupiałam się na rodzinie, na pracy w firmie z mamą, ale też sama jestem mamą. To najpiękniejsze doświadczenie w całym moim życiu. Aż w końcu przyszedł czas, żeby dać przestrzeń także sobie. Wbrew pozorom nie jestem twardzielką. Jestem człowiekiem miłości. I tą miłością chcę się dzielić – z bliskimi, z pacjentkami, z każdą kobietą, która wejdzie do mojego gabinetu. Bo wierzę, że miłość mnoży się tylko wtedy, kiedy się ją dzieli.
– To nie musi być rewolucja. Czasem wystarczy subtelna zmiana. Drobna korekta. Trochę światła pod oczami. Lekkie uniesienie kącików ust. Najważniejsze, żeby efektem było lepsze samopoczucie. To ono jest moim celem. A moje pacjentki traktuję tak, jak sama chciałabym być traktowana.








