- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Weekendowy TOUR de MUR

Strona głównaWeekendowy TOUR de MUR

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Czasami miejsca, które są bardzo blisko nas omijamy twierdząc że jeszcze zdążymy je zobaczyć. Czy kiedykolwiek zwiedziliście Berlin szlakiem muru? No właśnie, kawał historii za naszą zachodnią granicą jest na wyciągnięcie ręki, a większość z nas jej nie zna. Okazuje się, że historia nie musi być nudna. Wręcz przeciwnie może okazać się pasjonującą przygodą, tym bardziej gdy obserwujemy ją z siodełka roweru.

Na pomysł zwiedzania Berlina szlakiem nieistniejącego już muru i na dodatek na rowerach wpadł Piotr Organowski. Z trójką przyjaciół: Gustawem Duduką, Zbyszkiem Sasem i Piotrem Sudołem wyruszył spod Bramy Brandenburskiej aleją Unter den Linden (czyli Pod Lipami). Razem z nimi wybierzemy się w podróż ścieżką pieszo-rowerową Berliner Mauerweg. Brama Brandenburska, która symbolizuje pokój, wolność i zjednoczenie narodu niemieckiego jest idealnym miejscem zbiórki, by rozpocząć wyprawę. Nie tylko na świetną lokalizację, to także symbol. Po wybudowaniu muru berlińskiego stanęła na środku obszaru granicznego i nie można było jej przekroczyć ani z części wschodniej ani zachodniej. Powtórka z historii Mur berliński powstał w 1961 r. Bezpośrednią przyczyną jego powstania była masowa emigracja obywateli NRD na zachód do RFN. W ten sposób powstała otoczona murem enklawa zachodu na ziemiach należących do NRD. Od tej pory mur o długości 155 kilometrów oddzielił kapitalistyczną wyspę od komunistycznego potopu i wyznaczył linię frontu zimnej wojny, była to także granica między wolnością a komunizmem. – Wiedzeni ciekawością i chęcią zbadania pozostałości po murze, który upadł 9 listopada 1989 roku (po 28 latach dzielenia Berlina), ruszyliśmy jego szlakiem kierując się w stronę Placu Poczdamskiego – opowiada Piotr Sudoł. – Po zbudowaniu muru miejsce to zmieniło się w szeroki na 500 metrów pas ziemi z murem wewnętrznym od strony wschodniej i murem zewnętrznym od strony zachodniej i tzw. strefą śmierci pomiędzy. Na pasie ziemi stały zasieki z drutu, zapory przeciwczołgowe z zespawanych na krzyż szyn kolejowych, drogi do patrolowania i nadzoru granicy, po których turkotały pancerne trabanty, wieże wartownicze wyposażone w reflektory, pas kontrolny codziennie na nowo bronowany – dodaje. Obecnie Potsdamer Platz to nowoczesna architektura biurowców, hoteli i centrów handlowych. Na placu stoją zachowane ponad 3 metrowe betonowe segmenty muru z autentycznym graffiti. Można także obejrzeć wystawę fotografii wraz z opisami historii muru. Podobnych miejsc upamiętniających zburzony mur w Berlinie jest kilkadziesiąt. Jego bieg zachowano za pomocą podwójnej brukowanej linii, która, wmurowana w drogi i chodniki, przecina całą okolicę. Wmurowana ścieżka o długości 44 kilometrów ułatwia także nawigację po centrum i dzieli Berlin Zachodni od Wschodniego. Pozostałe 111 km oddzielające Berlin Zachodni od terytorium byłego NRD zaznaczone jest znakami pionowymi i kierunkowymi z nazwą ścieżki pieszo-rowerowej Berliner Mauerweg. Na trasie muru zachowało się również 5 wież wartowniczych spośród 302 stojących na terenie pasa granicznego. – Skrupulatni Niemcy zadbali także o dokładną informację dla turystów. Na trasie umieszczono kilkadziesiąt pomarańczowych prostopadłościennych postumentów. Jeden z nich odtwarza głosową informację, pozostałe w czterech językach bogato opisują wydarzenia z lat 1961 – 1989 – mówi Sudoł. Kolejny przystanek na trasie to „Checkpoint Charlie”. Jest to słynne przejście graniczne przeznaczone i otwarte wyłącznie dla członków alianckich sił zbrojnych, obcokrajowców i dyplomatów. – To właśnie tutaj, w październiku 1961 roku, naprzeciwko siebie, na długie dwie doby, stanęły czołgi amerykańskie i radzieckie po prowokacji zorganizowanej przez NRD-owskich pograniczników. Na szczęście do wybuchu III wojny światowej nie doszło i teraz można, za jedyne 1 Euro, fotografować się z umundurowanymi Johnem i Marusią – tłumaczy Piotr. Można też zwiedzać największe, założone już rok po podzieleniu miasta, Muzeum Muru, do którego wejście kosztuje 12,5 Euro. Umieszczono tam wystawę „Pokojowa walka o prawa człowieka – od Ghandiego do Wałęsy”. Jest też wiele eksponatów, pamiątek i rekwizytów ukazujących sposoby zabezpieczenia granic oraz dokumentujące udane ucieczki przez granice. – Ucieczki do Berlina Zachodniego to długi temat. Uciekano przez przejścia graniczne w podwójnych walizkach, w bagażnikach samochodowych, w drewnianej szpuli po kablu telefonicznym, czy generatorze prądu – wymienia Sudoł. – Uciekano sposobem „na Amerykanina”, przebierając się w amerykańskie mundury wojskowe. Pewna rodzina ze wschodnich Niemiec staranowała przejście graniczne przerobionym na spychacz autobusem. Pod murem wykopano też kilka tuneli. Drogę do wolności próbowano również pokonywać wpław – dodaje.

Kierując się dalej na południe, po przejechaniu mostem nad Sprewą dojeżdża się do East Side Gallery. Ta galeria graffiti jest rodzajem pomnika dla wolności, który stworzyli artyści z całego świata na prawie półtora kilometrowym fragmencie muru usytuowanym vis a vis Dworca Wschodniego. Galeria składa się z około 106 malowideł tworząc prawdopodobnie największą na świecie galerię obrazów na świeżym powietrzu. Dalsza trasa do Poczdamu wiedzie asfaltowymi drogami, ścieżkami gruntowymi, czyściutkim żwirkiem, wzdłuż idealnie uregulowanych rzeczek, pośród trawki przyciętej na 1 cm i przez zagajniki brzózek, gdzie każda była obudowana i wsparta konstrukcją z idealnie okorowanych drewnianych palików. – Zastanawialiśmy się „Jak oni to robią?” – śmieje się Piotr. – Ta dwudniowa ekspedycja po Berlinie była na prawdę zaskakującą. Ten klimat przedmieść, różnorodność pejzaży oraz, mimo wszystko, niemiecki „Ordnung must sien” – dodaje. Sielankę na trasie burzy jednak cała historia muru i kolejne informacje o tym, kto w danym miejscu został zastrzelony lub kto się wykrwawił na oczach policji z Berlina Zachodniego. Aby dostać się do Poczdamu, trzeba przejechać wiaduktem nad A115 – trzypasmową wewnętrzną autostradą berlińską – dokładnie w tym miejscu, w którym w czasach zimnowojennych funkcjonowało przejście graniczne Dreilinden. Było ono, jednym z dwóch przeznaczonych dla ruchu kołowego przejść, spośród wszystkich 25 punktów granicznych prowadzących do Berlina Zachodniego. – Po drodze mijamy przeurocze neogotyckie zameczki, zabytkowe wille, domy letniskowe, restauracyjki, mariny, ogródki piwne kuszące zapachem pieczystego – wspomina Sudoł. – Okazuje się, że zaplanowaliśmy za mało czasu na tę wyprawę. Pierwotnie wydawało się nam, że 80 kilometrów dziennie to spacerek będzie. Ale mnogość informacji, miejsc gdzie po prostu trzeba się zatrzymać przeczytać ważne informacje i zrobić zdjęcia zabiera bardzo dużo czasu – dodaje. Przed wyprawą warto sprawdzić czy są wolne miejsca w schroniskach młodzieżowych, lub campingach ponieważ na trasie w większości „dzikich” miejsc pojawia się przepis zabraniający obozowania. Na trasie trzeba także przeprawić się przez wodę, jednak pomocny w tym jest prom. Statek, po trasie umownego muru na wodzie, wiezie nas na druga stronę jeziora. Na promie do dyspozycji rowerzystów ok. 30 stojaków na rower i bilet za jedyne 3,5 Euro (2,10 pasażer, 1,40 rower). Drugi brzeg to kolejne 80 kilometrów perfekcyjnie przygotowanej ścieżki rowerowej. Trasy, która była równie barwna jak dzień pierwszy.

Daria Prochenka

Punkty na szlaku muru berlińskiego, których nie możesz przegapić:

• Brama Brandenburska (Brandenburger Tor)
• Plac Poczdamski (Potsdamer Platz)
• Checkpoint Charlie (słynne przejście graniczne)
• East Side Gallery (nad Sprewą vis a vis Dworca Wschodniego)
• Nieistniejące przejście graniczne Dreilinden (Kontrollpunkt Dreilinden)
• Willa (Villen am Griebnitzsee) w Poczdamie (miejsce, gdzie odbyła się Konferencja Poczdamska)
• Pałac Cecilienhof (miejsce, gdzie odbyła się Konferencja Poczdamska)
• Dworzec Berliński (Berliner Hauptbahnhof)
• Reichstag (Siedziba niemieckiego Bundestagu odpowiednika polskiego Sejmu)

Umocnienia graniczne pasa muru berlińskiego składały się z następujących elementów:

• Mur wewnętrzny z betonu lub siatki stalowej o wysokości od 2,0 do 3,0 m (zabezpieczenie zaplecza kraju)
• Urządzenia sygnalizacyjne zainstalowane tuż nad ziemią, wywołujące alarm przy dotknięciu
• Płot kontaktowy z siatki stalowej do 2,0 m wysokości, zwieńczony drutem kolczastym o drutem kontaktowym/sygnałowym
• Wybiegi dla specjalnie tresowanych psów
• Rowy zapobiegające przekroczeniu pasa granicznego przy pomocy pojazdów mechanicznych
• Zapory przeciwczołgowe z zespawanych na krzyż szyn kolejowych, zostały zdemontowane jako rekompensata za otrzymane z RFN kredyty
• Drogi do patrolowania i nadzoru granicy służące również do transportu załóg obsługujących wieże strażnicze lub transportu oddziałów wsparcia
• Wieże wartownicze wyposażone w reflektory, kolejne wieże znajdowały się w zasięgu wzroku, w nocy liczba strażników była podwyższana
• Pas kontrolny codziennie na nowo bronowany, aby uwidocznić ewentualne ślady stóp (wejście na pas było dla patrolujących zabronione)
• Mur betonowy z elementów wysokości 3,75 m uwieńczony betonową rurą utrudniającą chwytanie się
• Przed murem od strony Berlina Zachodniego znajdował się kilkumetrowy pas ziemi, który należał do terytorium NRD

CIEKAWOSTKI

– Długość całkowita granicy (pierścienia okalającego Berlin Zachodni) 155.0 km
– Długość granicy pomiędzy Berlinem Zachodnim a Berlinem Wschodnim 43.1 km
– Długość granicy pomiędzy Berlinem Zachodnim a terytorium NRD 111.9 km
– Całkowita szerokość pasa granicznego od 30 do 500 m
– Łączna długość betonowych segmentów z nakładką w kształcie walca 106.00 km
– Waga jednego betonowego segmentu 2.6 tony
– Wymiary betonowego segmentu (wysokość / szerokość / długość u podstawy) 3.6 m / 1.2 m / 2.1 m
– Łączna długość płotu z metalowej siatki 66.5 km
– Łączna długość umocnionych dróg dla zmotoryzowanych oddziałów Straży Granicznej 124.3 km
– Ilość wież obserwacyjnych 302 szt.
– Ilość punktów dowodzenia 31 szt.
– Ilość bunkrów 20 szt.
– Ilość strażników patrolujących 12 tys.
– Ilość ścieżek patrolowanych przez psy 259 szt.
– Ilość psów patrolujących 886 szt.

– Reklama –

spot_img

Strony internetowe polecane przed wyjazdem:
www.berlin-wall-map.com – interaktywna mapa muru berlińskiego
www.stadtentwicklung.berlin.de/verkehr/mobil/fahrrad/radrouten/ – mapy do wydruku
www.mauerfotos.de – galeria zdjęć muru
www.jh-wannsee.de – schronisko młodzieżowe na trasie 80 km od Bramy Brandenburskiej

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać