O kolejne niezwykłe dzieło – obraz przedstawiający wiszącą kurę – wzbogaciła się galeria obrazów „pięknych inaczej” w klubie Kafe Jerzy. Darczyńcą był mecenas Marek Mikołajczyk.
– Autor pochodził z Zielonej Góry i w latach 80. ubiegłego wieku targany myślami samobójczymi postanowił zatrzymać się na trochę w Szczecinie – opisywał dzieje obrazu Mikołajczyk. – Wybór miejsca kierowany był klimatem tego miasta, sprzyjającym nastrojowi niedoszłego samobójcy.
Jak wynika z relacji darczyńcy – malarz stworzył w Szczecinie dwa dzieła. Kura była pierwsza. – Spontanicznie oddająca stan jego duszy martwa natura z motywem głównym nie do końca martwego koguta lub kury. Zdawać się nawet może, że utrwalony na obrazie drób to kura samobójca, pozbawiająca się życia przez samodzielne przybicie się gwoździem za nogę do ściany. Utrwalony obrazem trzepot skrzydeł zdaje się potwierdzać tę wersję. Genialne wkomponowanie martwej kury w cytrusy, pory i patelnię to najwyższej próby allegoria. Stawia to dzieło rangą pomiędzy wybitnym „Krzykiem” Muncha, a „Szałem” Podkowińskiego – śmieje się Mikołajczyk.
Współdarczyńcą obrazu jest przedsiębiorca Jan Chilkiewicz, u którego wciąż jest drugie dzieło artysty.
– Ten kompletnie dojrzały artystycznie obraz to „Kobieta z jedną piersią”. Genialne, mroczne dzieło w rozmiarach „Bitwy pod Grunwaldem” Jana Matejki, ale z innym przesłaniem – wyjaśnia Mikołajczyk.
Tego samego wieczoru obraz – przedstawiający prawdopodobnie kuter – na rzecz galerii przekazała również Magdalena Gonciarz – Gołębiewska, dziennikarka TVP. W galerii KJ można podziwiać m.in. krowy brodzące w rzece, jelenie, portret nieznanego niemieckiego lotnika i wiejskie pejzaże. Wkrótce ma się odbyć kolejny wieczór niezwykłych obrazów. br






