Mężczyznę poznaje się po tym nie jak zaczyna, ale jak kończy – te słowa wypowiedział kiedyś Leszek Miller, były premier, a obecnie teoretyk polityki. Tę sentencję znała z pewnością dwójka kandydatów na fotel prezydenta Szczecina – Piotr Krzystek i Arkadiusz Litwiński. I konsekwetnie realizowała. Panowie – swoje wieczory wyborcze, kończące defintywnie kampanię i wybory – urządzili hucznie. Litwiński ze swoimi sympatykami bawił się w Grand Cru, a Krzystek w Kafe Jerzy. Zwyciężca – co łatwo zrozumieć bawił się lepiej, ale u przegranych – jak widać na zdjęciach – humory też dopisywały. br
- Reklama -






